<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plMegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/author/asz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Szepty i Krzyki (całkiem) nagrane</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/szepty-i-krzyki-calkiem-nagrane/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/szepty-i-krzyki-calkiem-nagrane/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Mar 2013 15:00:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[megatotale]]></category>
		<category><![CDATA[newsy]]></category>
		<category><![CDATA[inni]]></category>
		<category><![CDATA[projekt lr]]></category>
		<category><![CDATA[szepty i krzyki]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>
		<category><![CDATA[wariacje.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://megazin.megatotal.pl/?p=12323</guid>
		<description><![CDATA[Szanowni Państwo. Dokonało się. W minioną sobotę nagraliśmy już ostatnie ścieżki niezbędne do złożenia w całość płyty Szepty i Krzyki...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Szanowni Państwo! Dokonało się. W minioną sobotę nagraliśmy już ostatnie ścieżki niezbędne do złożenia w całość płyty Szepty i Krzyki&#8230;</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12325" title="szepty_i_krzyki_page" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/03/szepty_i_krzyki_page.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p>W ramach akcji &#8220;Wspieramy Młode Talenty&#8221; ;))) zaprosiliśmy młodą wokalistkę z niewielkiej wsi Kaszewo leżącej w okolicach rodzinnego miasta iNNych &#8211; Choszczna&#8230; Tak oto usłyszycie na szepcząco-krzyczącym krążku Martynę Żytę&#8230;</p>
<p>Ogrom pracy czeka teraz Janusza Jeżyńskiego z wariacji.pl, który rzecz produkuje. Odpowiada nie tylko za miks i master, ale wpiera nas mocno twórczo &#8211; podobnie jak druga połówka wariacji.pl &#8211; Ela Dul.</p>
<p>Janusz zajmuje się tą zawiłą muzyczną układanką, my natomiast bierzemy się teraz ostro za wizualną stronę projektu. Dokonaliśmy wstępnej selekcji fotografii, które znajdą się w książeczce, no i mamy też okładkę. Nad graficzną spójnością czuwa jej projektant Marcin Satie Nowak.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12326" title="szepty_i_krzyki_cover_3d" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/03/szepty_i_krzyki_cover_3d.jpg" alt="" width="500" height="564" /></p>
<p>Podsyłam garść fotek z ostatniej sesji nagraniowej, kolejną relację wideo a także fanowską zajawkę publikacji, którą przygotował Dariusz Jawor.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="375" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="flashvars" value="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157632988397920%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157632988397920%2F&amp;set_id=72157632988397920&amp;jump_to=" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=124984" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="375" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=124984" allowfullscreen="true" flashvars="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157632988397920%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157632988397920%2F&amp;set_id=72157632988397920&amp;jump_to="></embed></object></p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/s0DEJh7NzCo?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/SFZ-DtcmTBA?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Pozdrawiam<br />
ASz</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/szepty-i-krzyki-calkiem-nagrane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wideoklip &#8211; niepokorne dziecko kinematografii i telewizji</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/wideoklip-niepokorne-dziecko-kinematografii-i-telewizji/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/wideoklip-niepokorne-dziecko-kinematografii-i-telewizji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2013 15:12:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[yach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://megazin.megatotal.pl/?p=12038</guid>
		<description><![CDATA["Dobry teledysk to taki, że po 15 sekundach jego oglądania twórcy innych teledysków plują sobie w brodę: „dlaczego ja na to nie wpadłem...”, a następne 2 minuty trzyma widza przy ekranie, jak łańcuch psa przy budzie." Z Yachem Paszkiewiczem rozmawia Artur Szuba.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>&#8220;Dobry teledysk to taki, że po 15 sekundach jego oglądania twórcy innych  teledysków plują sobie w brodę: „dlaczego ja na to nie wpadłem&#8230;”, a  następne 2 minuty trzyma widza przy ekranie, jak łańcuch psa przy  budzie.&#8221;</strong></em> <strong>Z Yachem Paszkiewiczem, ojcem polskiego wideoklipu i dyrektorem Artystycznym Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film, rozmawia Artur Szuba.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12039" title="yach_page" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/02/yach_page.jpg" alt="" width="500" height="333" /></p>
<p><strong>Artur Szuba: Pierwszy yachowy wideoklip? Ten obejrzany i ten wyprodukowany.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Yach Paszkiewicz: Arturze! Jasne, że filmy The Beatles, które w kolorze na wielkim ekranie oglądało się w kinie. Jako dziecko, na prośbę mojego starszego o 9 lat brata Stefana otworzyłem swoją skarbonkę, żeby dać mu na kino, pod warunkiem, że przemyci mnie do kina na „Help”, komedię z zespołem The Beatles w reżyserii Richarda Lestera. I tak też się stało, miałem wtedy 9 lat.</p>
<p>Pamiętam, że parę lat później wybrałem się na inny film Beatlesów „Żółta łódź podwodna”. Film był od 14 lat, ja miałem 13. Pani kasjerka wpuściła mnie do zupełnie pustego kina. To była projekcja o 11.00 rano, w powszedni dzień. Nie było nikogo: tylko ja i Beatlesi.</p>
<p>Trochę później, również w kinie, zrobiła na mnie wrażenie komedia Lindsaya Andersona „Oh, Lucky Man!” ze świetną rolą Malcolma McDowella i właśnie znakomitymi piosenkami i muzyką Alana Price&#8217;a, założyciela The Animals. To jeszcze nie były wideoklipy, ale fragmenty tych filmów to wstęp do muzycznych miniatur.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/oq3bLe6I_L4?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Po boomie na muzyczne telewizje, obserwujemy raczej ich regres. Popularne u nas MTV czy VIVA, emitują wszystko, tylko nie wideoklipy. Słuchacze naprawdę nie chcą ich już oglądać?</strong></p>
<p>To nie kryzys wideoklipu jako formy, ale mnożących się stacji telewizyjnych, a przede wszystkim kryzys tego rodzaju percepcji widza, jakim jest oglądanie TV. Rozwój internetu i bezproblemowe w tych czasach projekcje HD na osobistych komputerach przeniosły filmową ilustrację muzyczną w zupełnie inne miejsce.</p>
<p>Świat stał się multimedialny i informacja, która towarzyszy nam nieustannie, zawiera nie tylko werbalną treść, ale też filmy, opinie, dyskusje, statystyki itd. Tak się też dzieje z muzyką. Artysta wymaga promocji. Nie wystarczy tkwić w swoim muzycznym studio i nagrywać znakomite piosenki. Trzeba je szeroko zaprezentować i zdobyć publiczność.</p>
<p>Wideoklip jest takim elementem promocyjnym i zauważ, że teraz muzyki nie szuka się w radiu czy TV, ale na YouTube. Ludzie przestali gromadzić na zapas tysiące skradzionych empetrójek. Chcą teraz iść na koncert, przeżywać muzykę inaczej. Mogą za darmo odtwarzać ją w internecie, natrafiając na reklamy, które refinansują artystów.</p>
<p>Zmienia się mechanizm upowszechniania kultury wydawniczej. Wracają do łask płyty analogowe, ze swoją magią odtwarzania, tajemnicą okładki. Dzieło muzyczne staje się znów przedmiotowe. To jest tak, jak z zaparzeniem dobrej herbaty. Odbiorca potrzebuje rytuału i pewnej higieny odsłuchania. Tak samo jest z dobrym filmem. Chcesz głęboko go przeżyć to idź na premierę do kina.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/WD7bA3OI3zA?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Oglądanie dzieła w sieci nie przynosi już takiej przyjemności. Inaczej jest z wideoklipami. To miniatury filmowe mające cechy podobne do kinematografii, ale też do reklamy, videoartu. Tak jak z filmem: są dzieła genialne i takie sobie, a nawet kiepskie. To krótkie formy parominutowe. Czasowo akurat na utrzymanie widza przed ekranem.</p>
<p>Widz przy pomocy myszki dokonuje błyskawicznej selekcji. Nie dość tego, może indywidualnie promować ulubioną piosenkę wśród swoich znajomych na portalach społecznościowych. Te nowe zachowania społeczeństwa informatycznego są solą w oku przemysłu fonograficznego, który niestety w wielu wypadkach jest anachroniczny w odniesieniu do współczesnych czasów.</p>
<p>Tak samo jest z kampaniami Legalna Kultura, albo Płać Abonament, Bo Wspierasz Rodzimą Kulturę. Nikt nie skłoni informatycznej większości społeczeństwa do oglądania wieczornego filmu oblepionego czasem reklamowym. Nie wszyscy są lemingami i nie wszyscy chcą poddawać się socjoobróbce.  Jest wolność wyboru, taką &#8211; jak na razie &#8211; jest sieć.</p>
<p><strong>Obok wysokobudżetowych produkcji, z powodzeniem funkcjonują te realizowane choćby przy pomocy telefonu komórkowego. To zabija rynek wideoklipów, czy wręcz przeciwnie, uatrakcyjnia i uzupełnia promocję płyt?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Cały ten ruch amatorski, który ma swoje kino w sieci, jest niezwykle kreatywny. Są oczywiście brutalne postawy internautów, którzy kilka lat temu zainicjowali proceder pod nazwą „shreds”, polegający na usuwaniu ścieżki dźwiękowej koncertu znanego artysty i zastępowaniu jej złośliwym, ale też bardzo precyzyjnym utworem spreparowanym, by ośmieszyć megagwiazdę.</p>
<p>Ale w większości przypadków internauci wspierają swoich ulubionych artystów własnymi wersjami wideoklipów i własnymi zapisami koncertów. Chcą w ten sposób identyfikować się z ulubioną muzyką. Szczególnie, że doczekaliśmy się czasów, gdy każdy ma zawsze przy sobie kamerę, a nawet dwie.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/9XOlYOy7E4w?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Pomijając ten technologiczny postęp, świat wideoklipów też podlega modom? Dzieli się na nurty i produkcyjne grupy, czy coraz bardziej się indywidualizuje? (w tym sensie, że same zespoły dbają o tego rodzaju promocję).</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Tak, w Polsce już od dawna powstają nie tylko grupy artystyczne zajmujące się profesjonalną produkcją wideoklipów (np. Grupa 13 czy Głęboki Off), ale też konglomeraty produkcyjne (np. Prosto), które zajmują się nie tylko muzyką i realizacją teledysków, ale też handlem odzieżą, organizacją koncertów i wieloma innymi rzeczami wspomagającymi promocję artystów z własnej stajni.</p>
<p>Znakomicie sobie radzi na rynku SP Records, a także inne prywatne wytwórnie fonograficzne. Ma to też wpływ na jakość realizowanych wideoklipów. W Polsce można wyróżnić wiele nurtów muzycznych stricto związanych z subkulturami. Mówię tu o hip-hopie, ale także o osobnym nurcie disco polo. Wokół tych zjawisk widać duże zapotrzebowanie na produkcję teledysków o specyficznej ikonografii i przekazie artystycznym.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/7iiANZvz8Tg?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Recepta na dobry teledysk?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Dobrze, że zadałeś mi to pytanie, a nie trywialne „ile kosztuje polski teledysk?”. Dobry teledysk to taki, że po 15 sekundach jego oglądania twórcy innych teledysków plują sobie w brodę: „dlaczego ja na to nie wpadłem&#8230;”, a następne 2 minuty trzyma widza przy ekranie, jak łańcuch psa przy budzie. Wideoklip jest niepokornym dzieckiem kinematografii i telewizji. Nie poddaje się zaszufladkowaniu i często zmienia konwencje. Liczy się pomysł, by dotrzeć do widza oraz dobra muzyka.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/Vx4pRyEtit4?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>W jakiej kondycji jest polski rynek wideoklipów? Wszak, obserwujesz go nie tylko z perspektywy twórcy, ale także organizatora jedynego krajowego przeglądu muzycznych wizualizacji, czyli słynnego Yach Film Festivalu.</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Jestem co roku zaskoczony poziomem prac i ich ilością. Wciąż pojawiają się nowe nazwiska reżyserów w tej branży. Bardzo reprezentatywna dla polskiego teledysku jest animacja. Tu poziom prac jest z najwyższej półki. Dostępność nowej technologii filmowej też ma wpływ na jakość artystyczną muzycznych miniatur. Mistrzowska realizacja zdjęć filmowych, postprodukcja i organizacja planów zdjęciowych wciąż jest u nas w rozwoju i jest coraz lepsza.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/YPn3LZ0KQws?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Gorzej jest ze scenariuszami i reżyserią. W większości prac pokutuje toporny sposób pokazywania artysty wykonującego utwór muzyczny. Również większość wideoklipów nie ma głębszego przekazu, tylko ma na celu pokazanie, że artysta wygląda ładnie. Jednak co roku z przeszło 300 nadesłanych na konkurs prac, 10 jurorów wybiera te najlepsze, najbardziej innowacyjne.</p>
<p>Wierzę więc w wartość tego festiwalu, którego jednym z celów jest od przeszło 20 lat pokazywanie najcenniejszych nurtów, promowanie debiutujących reżyserów, wskazywanie najbardziej wartościowych prac. Cieszę się też z tego, że teledysk stał się formą pojawiającą się na dyplomach kończących edukację w szkołach artystycznych. Właśnie ta aktywność artystyczna jest punktem wyjścia do uprawiania innych dziedzin sztuk wizualnych. Jest poligonem sposobów obrazowania i tworzenia nowych języków filmowych.</p>
<p><strong>W tym roku odbędzie się już 23. edycja Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film. Czy możemy zdradzić, co planujecie i w jaki sposób zespoły mogą zgłaszać swoje produkcje?</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Siłą Yachów jest otwarty konkurs. Każdy ma prawo przysłać swoją pracę. Dopiero pierwsza selekcja jurorów wyłania nominację. Zgłoszone prace są w całości publikowane na stronach festiwalowych i upubliczniane na specjalnych pokazach. Ważna jest, że nie są anonimowe. Pod pracą podpisują się faktyczni twórcy, a nie tylko wykonawca i autorzy muzyki i tekstu.</p>
<p>W zeszłym roku rozkręciliśmy specjalną nagrodę internautów pn. CyberYach. Do CyberYacha pretendują wszystkie zgłoszone wideoklipy. Jest to też wspaniała możliwość obserwowania festiwalu w sieci. Oprócz Gali rozdania Yachów planujemy symultaniczne projekcje najlepszych teledysków w wybranych klubach w całej Polsce. Daje to możliwość zaprezentowania najlepszych prac festiwalowych jak największej ilości odbiorców.</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/uQU34NhB9Ec?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Ważna jest też edukacja. Okazuje się, że Festiwal Polskich Wideoklipów Yach Film doczekał się już kilkunastu prac magisterskich. Warto historię polskiego teledysku opisać w książce i zarchiwizować dla potomnych. To wielki ruch setek twórców, w sumie już paru pokoleń. Pokoleń w sensie artystów którzy kreowali tą dziedzinę sztuki w Polsce w różnych okresach  przez parę sezonów, zostawiając po sobie znakomite prace.</p>
<p>Bardzo dobrą robotę wykonuje zespół redakcyjny Kino Polska Muzyka, któremu powierzyłem zbiory wideoklipów 20 yachfilmowych festiwali (5000 prac). Kino Polska Muzyka  na swojej antenie pokazuje dorobek polskiego wideoklipu, dziedziny w Polsce tak niedocenianej a tak wartościowej. Bo polski wideoklip to też zatrzymana historia, to swoisty dokument i wreszcie szuka w wielu przypadkach przez duże „S”.</p>
<p><strong>Dziękuję bardzo za miłą i pouczającą rozmowę. </strong></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/wideoklip-niepokorne-dziecko-kinematografii-i-telewizji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fonetyka &#8211; Requiem dla Wojaczka</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/fonetyka-requiem-dla-wojaczka/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/fonetyka-requiem-dla-wojaczka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 19:39:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[płyty]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[fonetyka]]></category>
		<category><![CDATA[płyta]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>
		<category><![CDATA[wojaczek]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=9548</guid>
		<description><![CDATA[Na początku października ukazała się niezwykła, poetycka płyta - Requiem dla Wojaczka, zawierająca dwanaście kompozycji do tekstów skandalizującego poety. Jej autorem jest zespół Fonetyka. Z jego wokalistą - Przemkiem Wałczukiem, rozmawia Artur Szuba.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Poezja w muzycznej oprawie, kojarzy nam się głównie z tzw. krainą łagodności i jej mistrzami, takimi jak Stare Dobre Małżeństwo, wykonujące piosenki m.in. do wierszy Edwarda Stachury, Wolna Grupa Bukowina, krakowska Anawa z Markiem Grechutą czy Jacek Kaczmarski. </strong></p>
<p>Artyści ci stworzyli ogrom pięknych piosenek, które niejednemu  zdarzało się śpiewać – nie tylko przy ognisku. Myli się jednak ten, kto myśli, że poezja śpiewana to tylko stereotypowy, romantyczny chłopak z gitarą. Po poetyckie dzieła sięgają również przedstawiciele muzyki rockowej, np. Pustki, które w 2009 roku wydały płytę Kalambury z wierszami polskich poetów, m.in. Władysława Broniewskiego. Na początku października br. ukazała się inna niezwykła poetycka płyta &#8211; Requiem dla Wojaczka.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-9550" title="fonetyka_wojaczek_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/10/fonetyka_wojaczek_page.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p>Autorem krążka do tekstów Rafała Wojaczka jest warszawski zespół Fonetyka. Znalazło się na nim dwanaście kompozycji w nostalgicznie synth-rockowej stylistyce &#8211; wynik kompozytorskiej pracy Przemka Wałczuka i Daniela Zaklikowskiego.</p>
<p>Choć grupę trudno zakwalifikować do któregokolwiek z głównych nurtów, na płycie pobrzmiewają wpływy zespołów lat 80. Melancholijny klimat Fonetyki doskonale pasuje do przesiąkniętych erotyką, lękami i depresją wierszy Wojaczka. Bo Requiem dla Wojaczka to album z przekazem, niecodzienna muzyczna lektura dla tych, którzy cenią sobie dobry tekst i prostą, ale niebanalną muzykę.</p>
<p>Album promuje singiel Dla Ciebie piszę miłość, do którego czarno-biały obraz zrealizował Jacek Kościuszko (twórca teledysków m.in. T. Love i Kultu).</p>
<p><object width="500" height="281"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UJqe2e9XcaQ?version=3&#038;feature=oembed"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/UJqe2e9XcaQ?version=3&#038;feature=oembed" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="281" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Fonetyka, jak deklarują członkowie zespołu, nie ma managera, zajmuje się swoimi sprawami samodzielnie. Płyta została wydana przez należącą do wokalisty &#8211; Przemka Wałczuka, niezależną wytwórnię Fonokom, zajmującą się również zarządzaniem prawami do twórczości Grzegorza Ciechowskiego. Zespół tworzą: Przemek Wałczuk – voc, bas, Daniel Zaklikowski – git, synth oraz Piotrek Jabłoński.</p>
<p><a href="http://www.fonetyka.com" target="_blank"><img class="alignnone size-full wp-image-9688" title="fonetyka_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/11/fonetyka_page.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p><strong>Czuły barbarzyńca</strong></p>
<p>Z Przemkiem Wałczukiem &#8211; współkompozytorem płyty, wokalistą i jej wydawcą rozmawia Artur Szuba</p>
<p><strong>Przemek Wałczuk, śpiewający basista, menadżer&#8230;</strong></p>
<p>Tak, jestem managerem, wszystkie zespoły, w których grałem miały problemy z promowaniem się, z załatwianiem koncertów i ogólną organizacją. Zawsze bardzo się angażowałem, dlatego dość szybko zacząłem się zajmować różnymi sprawami.  Śpiewam w kapelach od 16 roku życia, ale basistą bym się nie nazwał, ponieważ gram na basie od roku. To była konieczność, z uwagi na brak muzyków chcących robić coś niekomercyjnego.</p>
<p><strong>Fonetyka, to wg. regułki jeden z działów lingwistyki, zajmujący się badaniem dźwięków ludzkiej mowy od strony ich artykulacji. Ta współtworzona przez ciebie w nowy sposób odkrywa twórczość legendarnego poety. Łatwo artykułuje się Wojaczka?</strong></p>
<p>Jak się domyślasz, nie jesteśmy lingwistami, po prostu nazwa Fonetyka bardzo nam się podoba, brzmi nieco industrialnie i ma związek z językiem, a w tym zespole stawiamy na słowo. Liczy się przekaz. U Wojaczka  to wszystko jest mocne i mimo lat świeże. Wiele osób, i ja również identyfikuje się z wierszami Rafała Wojaczka. To jest najważniejsze.</p>
<p>Rozmawiałem kiedyś o tym projekcie z Tymonem Tymańskim. Radził mi, byśmy zrobili projekt w stylu Joy Division, ale że wybraliśmy takie, a nie inne teksty,  jest to płyta zdecydowanie bardziej subtelna. Z założenia chcieliśmy, aby wszystkie utwory były molowe, celowo unikaliśmy „skocznych” nut, bo to nie pasowałoby do tekstów.</p>
<p><strong>Rafał Wojaczek zasłynął nie tylko za sprawą wierszy, ale także prowokacyjnych zachowań. Alkoholizm, depresja, samobójcze próby, z których ostatnia okazała się skuteczna. Czy w waszej muzyce usłyszymy również tę mroczniejszą stronę niepokornego poety?</strong></p>
<p>Uważam Wojaczka za wspaniałego poetę, o wielkich możliwościach. Musiał być wyjątkowo inteligentny. Podobno potrafił cytować z pamięci całe rozdziały przeczytanych przez siebie książek&#8230; To imponujące. Z pewnością jego prowokacyjne zachowania, burzliwy życiorys i ostatecznie śmierć samobójcza były fundamentem wielu mitów o nim.</p>
<p>W muzyce Fonetyki z założenia nie ma popisów solowych, chociaż uwierz mi na słowo &#8211; Daniel Zaklikowski gra przejmujące  sola… Ponadto pominęliśmy w piosenkach wulgarne elementy &#8211; to dowody na to, że nie jesteśmy prowokatorami. Chcieliśmy pokazać Wojaczka i siebie w sposób przystępny dla szerokiej publiczności. Ostatecznie jednak jest to płyta mroczna. Myślę, że Wojaczek był czułym barbarzyńcą i z tą myślą nagrywaliśmy ten album.</p>
<p><strong>Co znajdziemy na płycie i dlaczego warto ją kupić?</strong></p>
<p>Na Requiem dla Wojaczka  znalazło się 12 utworów. Wszystkie są muzycznymi opracowaniami wierszy Rafała Wojaczka. Gramy tutaj z dużą ilością elektronicznych brzmień, zarówno w warstwie harmonicznej, jak i rytmicznej, łączymy to z riffami gitarowymi. Miks jest zrobiony nietypowo, tzn. wokalista jest bardzo z przodu, dzięki czemu teksty nie umykają, a to dla nas najważniejsze.</p>
<p>Kompozycje są bardzo proste, bo celem jest skupienie uwagi na tekście. Brakuje w polskiej muzyce współczesnej wykonawców, którzy mają coś do powiedzenia. Nie widzę w tych tekstach nic, co pozwoliłoby mi się z nimi identyfikować. Inaczej jest z Wojaczkiem, w tych tekstach każdy znajdzie siebie, to moim zdaniem wystarczający argument, żeby zainteresować się tym albumem.</p>
<p><strong>Koncertujecie?</strong></p>
<p>Tak, jesteśmy w trakcie przygotowania trasy, której organizacja jest bardzo trudna. Ponieważ jesteśmy nowym zespołem, nie możemy liczyć na wiele. W każdym razie, z pewnością prędzej czy później zagramy w największych miastach w kraju. W Dzień Niepodległości gramy w Gostyninie, 22 listopada w Warszawie. Na bieżąco informujemy o wydarzeniach na naszej stronie <a href="http://www.fonetyka.com" target="_blank">www.fonetyka.com</a>.</p>
<p><object width="500" height="281"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/7XCJkORJ-H4?version=3&#038;feature=oembed"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/7XCJkORJ-H4?version=3&#038;feature=oembed" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="281" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/fonetyka-requiem-dla-wojaczka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzień Białej Flagi 2012 &#8211; zagraj na republikańskim święcie!</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/dzien-bialej-flagi-2012-zagraj-na-republikanskim-swiecie/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/dzien-bialej-flagi-2012-zagraj-na-republikanskim-swiecie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 05:56:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[patronaty]]></category>
		<category><![CDATA[dbf]]></category>
		<category><![CDATA[dzień białej flagi]]></category>
		<category><![CDATA[inni]]></category>
		<category><![CDATA[od nowa]]></category>
		<category><![CDATA[republika]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=9561</guid>
		<description><![CDATA[Członkowie fanklubu Republiki i Grzegorza Ciechowskiego „Republika Marzeń” zapraszają zespoły, które chciałyby zagrać na przyszłorocznym ogólnopolskim zlocie - „Dniu Białej Flagi”. Zgłoszenia można przesyłać do końca listopada, a werdykt poznamy pod koniec roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Członkowie fanklubu Republiki i Grzegorza Ciechowskiego „Republika Marzeń” zapraszają zespoły, które chciałyby zagrać na przyszłorocznym ogólnopolskim zlocie &#8211; „Dniu Białej Flagi”.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-9629" title="dbf_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/11/dbf_page.jpg" alt="" width="500" height="250" /></p>
<p>Kolejne republikańskie święto odbędzie się 28 kwietnia 2012 roku w toruńskim klubie „Od Nowa”, w którym Republika rozpoczynała swą wielką karierę. Nazwa zlotu nawiązuje do &#8220;Białej flagi&#8221; &#8211; słynnego przeboju grupy, po raz pierwszy wykonanego publicznie 25 kwietnia 1981 roku. Dlatego właśnie w okolicach tej daty co roku spotykają się najwierniejsi fani twórczości Ciechowskiego. Zarówno ci, którzy pamiętają pierwsze koncerty Republiki, jak i młodsi, którzy  nie mieli szansy zobaczenia jej na żywo.</p>
<p>„Dzień Białej Flagi” to jednak nie tylko nostalgiczne spotkania, ale także zabawa, konkursy i koncerty. Na toruńskiej imprezie grali, m.in. Harmidersi, Zielone Ludki, iNNi, The Lollipops i Transsexdisco.</p>
<p>Kapele zainteresowane występem podczas Dnia Białej Flagi powinny zgłosić swój akces do końca listopada. Wystarczy na adres dbf@republikamarzen.pl wysłać informacje o zespole i jego ewentualnych związkach z Republiką.</p>
<p>O tym, kto zagra na DBF-ie, w drodze głosowania zadecydują członkowie Republiki Marzeń, a werdykt poznamy pod koniec grudnia.</p>
<p>Więcej informacji: www.republikamarzen.pl</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/dzien-bialej-flagi-2012-zagraj-na-republikanskim-swiecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nao &#8211; Deprywacja sensoryczna</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/nao-deprywacja-sensoryczna/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/nao-deprywacja-sensoryczna/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2011 10:42:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[nao]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>
		<category><![CDATA[trasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=9555</guid>
		<description><![CDATA[Latem tego roku ukazała się debiutancka płyta zespołu NAO. Teraz kapela jest w trasie promującej krążek. Z Wojtkiem Śmierzyńskim i Edytą Glińską rozmawia Artur Szuba.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zespół NAO powstał w 2006 roku w Warszawie jako czteroosobowy, eksperymentalny projekt instrumentalny, który wkrótce wzbogacony został o damski głos. Grupa ma na koncie wiele udanych koncertów i nagrań demo. Latem 2011 roku do sklepów trafiła debiutancka płyta, zatytułowana Deprywacja sensoryczna, poprzedzona promocyjnym singlem Śladami królika.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-9557" title="nao_deprywacja_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/10/nao_deprywacja_page.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p>Materiał zawarty na debiucie warszawskiej grupy podsumowuje ich dotychczasową działalność. Płyta zawiera ponad 50 minut wielobarwnych kompozycji gitarowych z kobiecym wokalem po polsku. Nad ostatecznym kształtem płyty czuwał Szymon Czech znany ze współpracy z takimi zespołami jak Riverside, Proghma-C czy Antigama.</p>
<p><em>Niekomercyjny, niezwykle pięknie, szlachetnie grający zespół  artystyczny z gatunku Sigur Ros, Björk, czy ocierający się o Pink Floyd,  ale z cudownie bawiącą się głosem wokalistką, zespół wielowymiarowy</em> &#8211;  opisał zespół Zbigniew Hołdys, który był jednym z jurorów tegorocznego  Festiwalu Muzyki Niemechanicznej Around The Rock, gdzie NAO zdobyło  Grand Prix.</p>
<p>NAO tworzą: Edyta Glińska (śpiew), Wojciech Śmierzyński (gitara), Łukasz  Pasternak (gitara basowa) i Grzegorz Maksymiuk (perkusja).</p>
<p>Lista utworów:</p>
<p>1. Wykres lęku z placu zabaw<br />
2. Śladami królika<br />
3. Konwalia<br />
4. Nieustanny proces zmniejszania się<br />
5. Faramuszka<br />
6. Stacja tranzytowa między bytem a zapomnieniem<br />
7. Da<br />
8. Sok endorfinowy</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-9559" title="nao_band_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/10/nao_band_page.jpg" alt="" width="500" height="375" /></p>
<p><strong>Śladami królika i Alicji &#8211; rozmowa z Wojtkiem Śmierzyńskim i Edytą Glińską.<br />
</strong></p>
<p><strong>Debiut płytowy jest niewątpliwie powodem do radości, nie martwicie się jednak faktem, że generalnie płyt sprzedaje się coraz mniej? Przyszłość muzyki na dobre zwiąże się z internetem – zabawicie się w futurologów?</strong></p>
<p><strong>Wojtek Śmierzyński:</strong> W ogóle się tym nie martwimy, bo ludzie kupują nasze płyty. Moim zdaniem każdy szanujący się zespół powinien wydawać płyty, jeśli chce osiągnąć więcej niż status wykonawcy internetowego czy zespołu garażowego. Ale to że jest ona w formacie płyty CD zamkniętej w kartonowym pudełeczku owiniętym folią to sprawa drugorzędna tak naprawdę.</p>
<p>Był moment, jeszcze przed wydaniem &#8220;Deprywacji sensorycznej&#8221;, że rozważaliśmy, czy nie wrzucić całego materiału za darmo do sieci, ale porzuciliśmy ten pomysł. Stwierdziliśmy, że mimo wszystko w muzyce niszowej, a taką podobno gramy, istnieją jeszcze ludzie, którzy odtwarzają muzykę z płyt. Słyszałem nawet opinie, że ludzie którzy lubią NAO nie lubią internetu.</p>
<p>Trzeba celować we wszystkie środki przekazu, jeśli chce się do ludzi dotrzeć. I tak naszą płytę można kupić w internecie, na naszej stronie, na koncertach, sprzedajemy też mp3.</p>
<p>Muzyka na pewno zwiąże się z internetem, ale myślę, dużo czasu minie, zanim twórcy zupełnie zrezygnują z krążków CD. To troche tak jak z książkami. Mimo, że dostępne są e-booki, to księgarnie nie cierpią na brak klientów. Tu chodzi trochę o klimat przerzucania kartek w podróży pociągiem nad morze.</p>
<p>Tak samo jest z płytami &#8211; muzyka to nie wszystko, czasami liczy się samo wydanie, grafika, pomysł na okładkę. A u nas płyta jest bardzo ładna.</p>
<p><strong>Deprywacja sensoryczna &#8211; proszę wytłumaczyć się z tytułu.</strong></p>
<p><strong>Wojtek Śmierzyński: </strong>Deprywacja sensoryczna to stan, w którym człowiek odizolowany jest od wszelkich bodźców zmysłowych. Nie może odróżnić dotyku, nie słyszy niczego poza sobą, nie widzi nic, czuje neutralny zapach &#8211; to powoduje specyficzny stan umysłu, w którym mózg zaczyna sam wymyślać bodźce, bo jest do nich przyzwyczajony, wręcz uzależniony.</p>
<p>I muzyka, którą napisaliśmy na tę płytę skojarzyła nam się jakoś z tym stanem, szczególnie z tekstami. Ludzie naszą twórczość odbierają jako stan odrealnienia, dziwną podróż. Wszystko nam się połączyło w całość dzięki tytułowi płyty.</p>
<p><object width="500" height="375"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/b63uMN1GB5c?version=3&#038;feature=oembed"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/b63uMN1GB5c?version=3&#038;feature=oembed" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="375" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><strong>Każecie podążać słuchaczom śladami królika. Czy podobnie jak Alicja, znajdą się oni w magicznej krainie? Co znajdą na płycie?</strong></p>
<p><strong>Wojtek Śmierzyński:</strong> Tak jak mówiłem wcześniej, znajdą zaskakujące zagięcia rzeczywistości. Wiesz, ciężko nam się zdystansować do naszej twórczości. Powiem tylko, że ci, co nas znają, znajdą zupełnie inne NAO niż to, które można usłyszeć na żywo. Z pełną świadomością wykorzystaliśmy możliwości studia i to, że na płycie możemy zrobić wszystko, co chcemy. Jest więcej przestrzeni, więcej subtelności, klimatu, więcej dźwięków w ogóle. Wszystko się łączy w jedną całość.</p>
<p>Płyta jest trochę taką podróżą Alicji, nawet okładka jest dziwaczna jak ze złego snu. Jesteśmy z Deprywacji sensorycznej bardzo zadowoleni. Płyta jest spokojna, na koncertach natomiast, jak mawia Adam Waleszyński z TFN, spuszczamy wpierdol.</p>
<p><strong>Edyta, śpiew jest dla Ciebie tylko kolejną częścią muzycznej układanki, czy jednak ważne jest to o czym się śpiewa? Kto pisze teksty i czego dotyczą?</strong></p>
<p><strong>Edyta Glińska:</strong> Teksty są mojego autorstwa. Dla mnie muzyka i słowa są tak samo ważne. Ważny jest dla mnie dobór słów, ich połączenia, to jak brzmią. To, że mogę pokazać coś znanego wszystkim w zupełnie innym świetle. Do tego stopnia innym, że czasami może być ciężko się zorientować czym jest.</p>
<p>Jak się okazuje, stwarza to spore możliwości do interpretacji, co mnie bardzo cieszy. Ważne jest, w jaki sposób się opowiada, ale nie jest to ważniejsze od muzyki. Gdybym nie mogła znaleźć środków wypowiedzi w języku polskim, prawdopodobnie znalazłabym jakieś inne rozwiązanie. Można śpiewać, przekazywać emocje, w ogóle nie używając słów, co również mi się zdarza.</p>
<p>W tekstach nie nawracam, nie moralizuję, ani nie odkrywam żadnych nowych terenów, jeśli chodzi o tematykę. Wbrew pozorom, właściwie nie ma tam wątków miłosnych. Teksty z Deprywacji sensorycznej to częściowo próba zmierzenia się ze sobą, z własnym wnętrzem, ale też ucieczka od siebie. Trzeba sporo odwagi by poznać samego siebie.</p>
<p>Jest za to cały arsenał katastrof emocjonalnych, z których jednak ostatecznie uchodzimy z życiem. Jest nawet jeden tekst o szczęściu.</p>
<p><strong>Wielu wokalistów narzeka, że język polski jest mało śpiewny. Co ty o tym sądzisz?</strong></p>
<p><strong>Edyta Glińska: </strong>Nie uważam, żeby był mało śpiewny. Mamy w języku polskim śpiewne słowa. Myślę, że to też kwestia oswojenia się z tym. Większość muzyki jakiej słuchamy, jakiej również ja słucham, jest śpiewana w języku angielskim &#8211; z tym jesteśmy oswojeni.</p>
<p>Wydaje mi się, że niektórzy wokaliści boją się śpiewać po polsku wyłącznie dlatego, że słowa są zbyt mocne, wydają im się banalne i szybko porzucają dalsze poszukiwania. Teoretycznie powinno być łatwiej, bo przecież myślimy po polsku.</p>
<p>Język polski to dla mnie naprawdę świetne narzędzie do przekazywania emocji. Rzeczy powiedziane do nas w języku ojczystym najmocniej uderzają w serce.</p>
<p><strong>Gracie promocyjną trasę koncertową. Gdzie w najbliższym czasie będziemy mogli posłuchać was na żywo?</strong></p>
<p><strong>Edyta Glińska: </strong>Trasa obejmuje w sumie trzynaście koncertów. Pojawimy się na scenie, m.in. z Tides From Nebula, Idiofon, Obscure Sphinx, Dorena, Event Horizon, Hunted By The Waves, Broken Betty, New Century Classics. Zagramy jeszcze koncerty w Katowicach, Sopocie, Tczewie, Olsztynie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Bełchatowie i Pabianicach. Szczegóły dotyczące trasy na naszej stronie internetowej www.naotheband.pl. Zapraszamy serdecznie.</p>
<p><strong>Rozmawiał Artur Szuba</strong></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/nao-deprywacja-sensoryczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>M3DYC2NY D3B1U7 PR0J3K7U LR</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/m3dyc2ny-d3b1u7-pr0j3k7u-lr/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/m3dyc2ny-d3b1u7-pr0j3k7u-lr/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 10:28:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[megatotale]]></category>
		<category><![CDATA[newsy]]></category>
		<category><![CDATA[kłosu]]></category>
		<category><![CDATA[lecter]]></category>
		<category><![CDATA[lr]]></category>
		<category><![CDATA[M3DYCYNA]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[projekt lr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=9047</guid>
		<description><![CDATA[Choć oficjalna premiera debiutanckiej płyty Projektu LR przewidziana jest na 28 października, to użytkownicy MegaTotal.pl dostaną ją już miesiąc wcześniej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Choć oficjalna premiera debiutanckiej płyty <a href="http://www.megatotal.pl/LR" target="_self">Projektu LR</a> przewidziana jest na 28 października, to użytkownicy MegaTotal.pl dostaną ją już miesiąc wcześniej.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-9050" title="lr_cover_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/09/lr_cover_page.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p>Światowa premiera krążka zatytułowanego M3DYCYNA odbędzie się 28 października podczas imprezy Postindustry Nacht Im Bunker w warszawskim klubie Fabryka Kotłów. Fanom na MegaTotal.pl jednak zespół udostępni go już miesiąc wcześniej, bo 26 września.</p>
<p>Na płycie znajdzie się 10 utworów i 5 krótkich interludiów:</p>
<p>01. 1NF0<br />
02. W13C3J<br />
03. 04<br />
04. C4NC3R<br />
05. 03<br />
06. 3W4KU4CJ4<br />
07. 02<br />
08. C245 D3K4D3NCJ1(reMETS)<br />
09. P5YCH147RYK<br />
10. P05Ł4N13C<br />
11. 01<br />
12. 4NN3JMD<br />
13. 00<br />
14. PMSD(reMETS)<br />
15. M0DL17W4</p>
<p>Oto jak krążek brzmi w skrócie:</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3yq0y4U11-g?version=3"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/3yq0y4U11-g?version=3" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/LR" target="_self">Projekt LR</a> powstał w lutym 2009 r., a współtworzą go <a href="http://www.myspace.com/lecterpl" target="_blank">Lecter (Tomasz Herbrich)</a> i Kłosu (Michał Kłosiński). Młodzi muzycy inspirują się głównie muzyką elektroniczną oraz industrialno-metalową, choć nie stronią także od rave’owych rytmów. Przyznają się do wpływów jaki: Skinny Puppy, Front Line Assembly, Ministry, The Prodigy, Depeche Mode czy Pendulum.</p>
<p><a href="../../LR" target="_self">Projektowi LR</a> nieobca jest zabawa w twórcze interpretacje utworów innych zespołów:</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xoiCg8qRbh8?version=3"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/xoiCg8qRbh8?version=3" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2w5NJEFxHRQ?version=3"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/2w5NJEFxHRQ?version=3" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nYARzuhqBLc?version=3"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/nYARzuhqBLc?version=3" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><a href="http://www.myspace.com/lecterpl" target="_blank">Tomasz Herbrich</a> współpracuje także z choszczeńską formacją iNNi, która przypomniała o sobie niedawno piosenką <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=8878">„Msza niedzielna” do wiersza Grzegorza Ciechowskiego</a>.</p>
<p>Niebawem więcej informacji o premierowej imprezie Postindustry Nacht Im Bunker oraz wywiad członkami Projektu LR.</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/m3dyc2ny-d3b1u7-pr0j3k7u-lr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iNNi zapraszają do Choszczna</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/inni-zapraszaja-do-choszczna/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/inni-zapraszaja-do-choszczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2011 22:32:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[newsy]]></category>
		<category><![CDATA[choszczno]]></category>
		<category><![CDATA[crusader]]></category>
		<category><![CDATA[inni]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=7752</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszamy na koncert zespołu iNNi, który po raz kolejny zagra w rodzinnym mieście, ale po raz pierwszy w sali widowiskowej Choszczeńskiego Domu Kultury. Start 15 kwietnia o 20:00. Wjazd wolny!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zapraszamy na koncert zespołu iNNi, który po raz kolejny zagra w rodzinnym mieście, ale po raz pierwszy w sali widowiskowej Choszczeńskiego Domu Kultury. Start 15 kwietnia o 20:00. Wjazd wolny!</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone size-full wp-image-7753" title="inni_choszczo_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/04/inni_choszczo_page.jpg" alt="" width="500" height="500" /><br />
</strong></p>
<p>W repertuarze formacji, oprócz piosenek z trzech wydanych przez nią płyt, usłyszymy te wykonywane niegdyś przez Marians (pierwszy zespół wokalisty iNNych Artura Szuby) i legendarną Republikę.</p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=7614">Dzień później (16 kwietnia)</a>, w toruńskiej „Od Nowie” fani grupy Grzegorza Ciechowskiego świętować będą 30-lecie powstania Republiki. Jedną z atrakcji będzie właśnie występ iNNych choszcznian.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="482" height="70" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="data" value="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042224" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="flashvars" value="link=163" /><param name="src" value="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042224" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="482" height="70" src="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042224" flashvars="link=163" bgcolor="#000000" data="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042224"></embed></object></p>
<p>Tymczasem jednak zapraszamy do ChDK 15 kwietnia 2011 roku.  Zanim na scenie pojawią się iNNi, zagości na niej najstarsza formacja rockowa w Choszcznie – CRUSADER.</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="482" height="70" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="data" value="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042279" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="flashvars" value="link=3874" /><param name="src" value="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042279" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="482" height="70" src="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042279" flashvars="link=3874" wmode="transparent" data="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1302042279"></embed></object></p>
<p>Ich występ to przedsmak tego, co rockmani przygotowują na swoje 25 urodziny! Stosowną fetę zaplanowano 24 czerwca 2011 roku. Szczegóły otoczone są na razie tajemnicą. Wiadomo jedynie, że oprócz Crusadera, zagrają szczeciński: Mandylion i Alastor z Kutna. Już zapraszamy!</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/inni-zapraszaja-do-choszczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turn it on Again czyli złote czasy radia. cz.8</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-8/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-8/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Dec 2010 11:41:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[damian recław]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polskie radio]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=6176</guid>
		<description><![CDATA[Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej ósmy i ostatni tego tekstu. Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy. Panie wojna! Czyli jak z “baranka” stałem się przeciwnikiem reżimu Ten pierwszy okres mojego zainteresowania muzyką, a w dużej mierze także audycjami muzycznymi Polskiego Radia zamyka cezura czasowa w postaci daty 13 XII 1981 r., a więc dnia wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Wszystkie programy Polskiego Radia przerwały w tym dniu swoją emisję o godz. 0.25. Większość programów muzycznych Polskiego Radia została przywrócona dopiero z początkiem kwietnia 1982 r. W niedzielny poranek 13 XII 1981 r. byłem w tym większym szoku, gdyż gdy wstałem i włączyłem radio w którym usłyszałem tylko szum pomyślałem, że mój odbiornik się zepsuł na skutek nadmiernej eksploatacji. Poprzedniego dnia wieczorem, a więc 12 grudnia obchodziłem bowiem swoje 18 urodziny i wiele grałem moim sprzętem stereo. Na szczęście mój sprzęt się nie zepsuł, a jedynie w Polsce „wybuchła wojna”. Podobnie jak większość moich rodaków „byłem w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej ósmy i ostatni tego tekstu. Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-6177" title="tioa8_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/12/tioa8_page.jpg" alt="" width="500" height="288" /></p>
<p><strong>Panie wojna! Czyli jak z “baranka” stałem się przeciwnikiem reżimu</strong></p>
<p>Ten pierwszy okres mojego zainteresowania muzyką, a w dużej mierze także audycjami muzycznymi Polskiego Radia zamyka cezura czasowa w postaci daty 13 XII 1981 r., a więc dnia wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Wszystkie programy Polskiego Radia przerwały w tym dniu swoją emisję o godz. 0.25. Większość programów muzycznych Polskiego Radia została przywrócona dopiero z początkiem kwietnia 1982 r.</p>
<p>W niedzielny poranek 13 XII 1981 r. byłem w tym większym szoku, gdyż gdy wstałem i włączyłem radio w którym usłyszałem tylko szum pomyślałem, że mój odbiornik się zepsuł na skutek nadmiernej eksploatacji. Poprzedniego dnia wieczorem, a więc 12 grudnia obchodziłem bowiem swoje 18 urodziny i wiele grałem moim sprzętem stereo. Na szczęście mój sprzęt się nie zepsuł, a jedynie w Polsce „wybuchła wojna”. Podobnie jak większość moich rodaków „byłem w ciężkim szoku”.</p>
<p>I tak kończy się ta historia, wspomnienia fana znikąd sprzed 29-30 lat temu. 25 lat to ćwierć wieku, a więc szmat czasu w historii, a także w życiu człowieka. 30 lat to jeszcze więcej, stąd trudno się dziwić jak bardzo zmienił się nasz świat. Tylko My fani pozostaliśmy tacy sami, mimo siwych włosów na głowie (a może nam się tylko to wydaje). W każdym razie na pewno fani tacy jak ja wciąż wierzymy w piękno i bezinteresowność muzyki. Jednej z tych nielicznych rzeczy jakie dano nam w życiu, ale też nie bez wyrzeczeń.</p>
<p>Damian Recław</p>
<p>Ciąg dalszy nastąpił dużo, dużo później, ale to już całkiem inna historia.</p>
<p>poprzednie odcinki: <a href="../../?p=5550">1</a>, <a href="../../?p=5631">2</a>, <a href="../../?p=5714">3</a>, <a href="../../?p=5788">4</a>, <a href="../../?p=5869">5</a>, <a href="../?p=5969">6</a>, <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=6076">7</a></p>
<p>————————————————————–</p>
<p><strong>O Autorze</strong></p>
<p><em>O sobie mogę powiedzieć, że udało mi się zrealizować wiele z tego co w młodości planowałem. Skończyłem studia historyczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (1989), studia podyplomowe z zakresu muzealnictwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1993), pracowałem w kilku szkołach, a od 1988 r. pracuję w Muzeum w Gliwicach. Od 2003 r. jestem kierownikiem Działu Historii i dokumentacji Mechanicznej, a także kierownikiem Zamku Piastowskiego i redaktorem wydawnictw naukowych Muzeum. Prywatnie interesuję się kulturą popularną a zwłaszcza muzyką i filmem.</em></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-8/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turn it on Again czyli złote czasy radia. cz.7</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-7/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-7/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 21:11:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[damian recław]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[janiszewski]]></category>
		<category><![CDATA[kaczkowski]]></category>
		<category><![CDATA[kordowicz]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polskie radio]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=6076</guid>
		<description><![CDATA[Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej siódmy odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do&#8230; ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy. Jerzy Janiszewski Jerzy JANISZEWSKI (ur. 1944 r.) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych „głosów” i dziennikarzy muzycznych związanych z Polskim Radiem. Karierę dziennikarską rozpoczął w końcu lat 60. w akademickim radiowęźle przy Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie (UMCS) w Lublinie (późniejsze Radio Centrum). W latach 70. rozpoczął pracę w redakcji muzycznej regionalnego Radia Lublin. W połowie lat 70. Jerzy Janiszewski rozpoczął współpracę z Programem III i IV Polskiego Radia. Najczęściej występował wówczas jako „prezenter w gościnie” w audycjach muzycznych obu stacji przedstawiając i propagując wybitnych przedstawicieli zachodnioeuropejskiej muzyki rockowej. Prowadzone przez Niego audycje („Studio stereo” w Programie IV, czy „Zapraszamy do Trójki” w Programie III) charakteryzowały się niezwykle starannym repertuarem np. prezentacją największych gwiazd rocka, np. płyt THE BEATLES, PINK FLOYD, ERICA CLAPTONA oraz starannymi komentarzami do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej siódmy odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do&#8230; ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-6078" title="tioa7_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/12/tioa7_page.jpg" alt="" width="500" height="289" /></p>
<p><strong>Jerzy Janiszewski</strong></p>
<p>Jerzy JANISZEWSKI (ur. 1944 r.) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych „głosów” i dziennikarzy muzycznych związanych z Polskim Radiem. Karierę dziennikarską rozpoczął w końcu lat 60. w akademickim radiowęźle przy Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie (UMCS) w Lublinie (późniejsze Radio Centrum). W latach 70. rozpoczął pracę w redakcji muzycznej regionalnego Radia Lublin.</p>
<p>W połowie lat 70. Jerzy Janiszewski rozpoczął współpracę z Programem III i IV Polskiego Radia. Najczęściej występował wówczas jako „prezenter w gościnie” w audycjach muzycznych obu stacji przedstawiając i propagując wybitnych przedstawicieli zachodnioeuropejskiej muzyki rockowej. Prowadzone przez Niego audycje („Studio stereo” w Programie IV, czy „Zapraszamy do Trójki” w Programie III) charakteryzowały się niezwykle starannym repertuarem np. prezentacją największych gwiazd rocka, np. płyt THE BEATLES, PINK FLOYD, ERICA CLAPTONA oraz starannymi komentarzami do prezentowanej muzyki. Nie przypadkowo więc nazywano go „chodzącą encyklopedią” muzyki rockowej.</p>
<p>Jerzy Janiszewski był także opiekunem artystycznym i promotorem wielu znanych obecnie polskich artystów nagrywających dla Radia Lublin, m.in. BUDKI SUFLERA, IZABELI TROJANOWSKIEJ, URSZULI, MAANAMU, LADY PANK.</p>
<p>Stan wojenny przerwał prezentację przez Niego w nieznanej z nazwy audycji (może retransmisja lokalnego „Studia stereo” z Radia Lublin) w Programie IV cyklu audycji poświęconych grupie LED ZEPPELIN.</p>
<p>Wiosną 1982 roku w Programie IV (potem II) zaprezentował w wersji stereo w nieustalonych jak dotąd audycjach („Studia Stereo” lub retransmisja z Radia Lublin) dyskografie czołowych gwiazd rocka, wzbogacając samą prezentację płyt erudycyjnymi komentarzami. Było to dokończenie przerwanej stanem wojennym prezentacji dyskografii LED ZEPPELIN. Na przełomie 1982/1983 r. w ten sam perfekcyjny sposób udostępnił pełną dyskografię zespołu KING CRIMSON, a w 1983 r. dyskografię PINK FLOYD.</p>
<p>W latach 80. jego najbardziej znaną autorską audycją przygotowywaną wraz z Janem Nowackim w Programie IV (II) były „Płyty z gwiazdką” nadawane w latach 1982-1983. Ponadto prezentował na antenie i przygotowywał repertuar następujących audycji: „Nowa Płyta”, „Klub Stereo”, „Zapraszamy do Trójki”, „Kanon Muzyki Rockowej”.</p>
<p>Dla mnie Jerzy Janiszewski pozostanie zawsze tym, który jako pierwszy w tak systematyczny sposób wprowadził mnie w świat muzyki rockowej. Dzięki Niemu zrozumiałem, że gitara Erica Claptona jest &#8211; „instrumentem”, nagranie &#8211; „kompozycją” a płyta &#8211; dziełem”. Pokazał mi, że muzyka rockowa jest jednym z przejawów sztuki, a także że jest związana z konkretną wiedzą o wykonawcach i okolicznościach powstania poszczególnych nagrań i płyt, np. przy prezentacji dyskografii LED ZEPPELIN.</p>
<p><strong>Jerzy Kordowicz</strong></p>
<p>Jerzy KORDOWICZ (ur. 17 XI 1945 r.) należy do elitarnej grupy najbardziej znanych polskich dziennikarzy radiowych, jest także publicystą, realizatorem i popularyzatorem muzyki elektronicznej. Każdy, choć raz w zyciu usłyszał jego charakterystyczny gruby głos, zapamięta go do końca życia.</p>
<p>Karierę w Polskim Radio rozpoczął w latach 70. jako inżynier dźwięku. W 1977 r. zadebiutował jako konferansjer w Programie III PR. W latach 80. zasłynął jako autor audycji z muzyką elektroniczną w Programie IV a potem II Polskiego Radia. Jego charakterystyczny głęboki i ciepły głos na trwale zapisał się w pamięci słuchaczy Polskiego Radia i już zawsze będzie się mi kojarzył z audycjami poświęconymi muzyce elektronicznej w Polskim Radio.</p>
<p>W latach 80. XX w. w szeregu audycji, m.in. „Klasycy syntezatorów”, „Muzyka na syntezatory” i „Studio Nagrań” prezentował wykonawców z kręgu tzw. elektronicznego rocka. Wszystkie te audycje, a zwłaszcza ostatnia z nich, mają obecnie status kultowych i wcale się temu nie dziwię.</p>
<p>W latach 1986-1990 należał do współtwórców pamiętnego programu satyrycznego „Nie tylko dla orłów” nadawanego w Programie III PR w piątkowe, a później sobotnie wieczory. W latach 90. najbardziej znaną jego audycją było „Studio el-muzyki”, a obecnie jest autorem audycji „El Trójka pod księżycem”.</p>
<p>Występuje jako honorowy gość a także prezenter podczas imprez dotyczące muzyki elektronicznej, np. Międzynarodowych Prezentacji Muzycznych Ambient w Gorlickim Centrum Kultury (organizowane od 1998 r.). Przygotował artykuły m.in. do następujących czasopism: „Muzyk”, „Brzmienia”, „Music News” i „Jazz Forum”.</p>
<p><strong>Moje audiofilstwo z lat 1980-1981</strong></p>
<p>Początkowo audycje nagrywałem z eteru za pośrednictwem zakupionego w lutym 1980 r. monofonicznego radiomagnetofonu UNITRA-ELTRA „Maja”. Było to urządzenie toporne pod względem mechanicznym i prymitywne pod względem elektronicznym. Zamontowany w radiomagnetofonie tuner był niskiej jakości i ściągał głównie szumy, a magnetofon nie miał możliwości wysterowania poziomu głośności nagrań, przez co wszystko co zostało nagrane przy wyższej głośności dawało niezamierzony efekt „hard-rocka” gdyż było przesterowane i w zasadzie nie dawało się już słuchać.</p>
<p>Jakość dokonywanego przez mnie zapisu audycji muzycznych z Polskiego Radia poprawiła się znacznie za sprawą nowoczesnego &#8211; jak na ówczesne polskie realia &#8211; sprzętu stereo zakupionego przez Rodziców w czerwcu 1980 r. Tę nowoczesną stereofoniczną wieżę „Kleopatra 2 A hi-fi produkowały zakłady UNITRA-DIORA, a składała się ona z tunera „Kleopatra 2A” oraz wzmacniacza WSH 402 „Kleopatra 2”. To na owe czasy był prawdziwy peerelowski high-end, a faktycznie była to już trochę przestarzała konstrukcja bazująca na osiągnięciach masowej elektroniki japońskiej początku lat 70. Zakup tych urządzeń to był prawdziwie wielkim wydatkiem (sama „Kleopatra” kosztowała 13.800 zł) a więc co najmniej podwójną ówczesną średnią krajową. Oczywiście nie obeszło się bez rat i małej polemiki z Matką, która nie podzielała entuzjazmu Ojca do elektroniki popularnej.</p>
<p>Wraz z zestawem „Kleopatra” Rodzice zakupili dość dobry magnetofon kasetowy UNITRA ZRK M523SD pogardliwie nazywany „tapeciakiem”, od sposobu wystroju jego przedniego panelu. Nie było to urządzenie najnowocześniejsze, ale dość przyzwoite i w miarę niezawodne, posiadało także system redukcji szumów DNL. Był on nietypowy, ale zakup systemu Dolby B został uznany przez jakiś nieznanych mi ówczesnych decydentów za zbędny luksus, za co z pewnością jakieś gnidy z tej fabryki lub miejscowego Komitetu Partii wzięły premię za racjonalizację.</p>
<p>Najważniejszą dla mnie zmianą w zakresie zakupów sprzętu stereofonicznego w latach 80. było nabycie przez mnie w kwietniu 1981 r. bardzo nowoczesnego jak na owe czasy radioodbiornika „Radmor 5102” QQ produkowanego przez zakłady RADMOR w Gdyni. Obecnie radioodbiornik Radmor jest urządzeniem kultowym, a wówczas był hitowym i to bardzo drogim, w 1980 r. kosztował 19.600 zł, czyli ówczesne cztery średnie pensje (tak jakby w 2010 r. ok. 12 tys. obecnych zł). Gdyńskie zakłady UNITRA-RADMOR specjalizujące się w produkcji radiostacji dla Ludowego Wojska dołożyły starań, aby radioodbiornik był maksymalnie nowoczesny pod względem elektronicznym m.in. zastosowano w nim wzbudzające podziw podświetlane na zielono nowoczesne wówczas wychylne wskaźniki poziomu wysterowania, a całość wykończono ekskluzywnymi płytami imitującymi drewno.</p>
<p>W czerwcu 1981 r., a więc wkrótce po zakupie Radmora dokupiłem do zestawu nowoczesny jak na owe czasy w Polsce magnetofon kasetowy ZWL M551S „Finezja 3” produkowany przez zakłady UNITRA w Lubartowie. Podobnie do Radmora było to w tym czasie również dość drogie urządzenie, ale niestety już nie tak ekskluzywne. Magnetofon wykończono bowiem dość tanim plastikiem, jego mechanika nie była najlepsza, a brak systemu Doblby B był już poważnym mankamentem. Z obecnej perspektywy jawi się on raczej jako przykład produkcji kryzysowej, w której brak dewiz potrzebnych do zakupu nowoczesnych technologii starano się zastąpić tańszymi rozwiązaniami, zwłaszcza pod względem elektronicznym.</p>
<p>Latem 1981 r. swoją mozolnie kompletowaną wieżę stereo uzupełniłem o moje największe marzenie &#8211; magnetofon szpulowy klasy hi-fi. Był to ówczesny rynkowy hit magnetofon szpulowy UNITRA ZRK „Aria” MS2412. Magnetofon ten miał bardzo dobre parametry elektroniczne, ale jego słabym punktem była mechanika. Niestety od początku magnetofon ten odstawał od podobnych konstrukcji zachodnich, a jego drobna awaryjność np. gniecenie bez powodu założonej taśmy, wkrótce skutecznie mnie wyleczyła z miłości do szpulowców.</p>
<p>W latach 1980-1981 do nagrywania audycji muzycznych Polskiego Radia do zapisu używałem głównie nośników produkcji polskiej, najczęściej taśm szpulowych i kaset produkowanych na licencji niemieckiej AGFA przez Zakłady Wytwórcze Chemitex „Stilon” w Gorzowie Wielkopolskim. Początkowo używałem najbardziej popularnych kaset magnetofonowych Compact Cassette C-60 i C-90 szyderczo zwanych Low Nosie, gdyż szumiały jak cholera (znacznie rzadziej używałem taśm C-120, zresztą trudno dostępnych i drogich), a także podobnych taśm szpulowych Stilon 560 i 730 m.</p>
<p>Na początku lat 80. pojawiły się polskie ulepszone kasety żelazowe o wyższym poziomie dynamiki i nisko szumowe występujących pod nazwą „Ferrum Forte”. Produkowały je także zakłady „Stilon” w standardowych rozmiarach C-60 i C-90. W szybkim tempie oba rodzaje tych taśm zdominowały moją taśmotekę. Byłem z nich zadowolony, gdyż nagrywały na nich sygnał z radia był dobrej jakości przy odtwarzaniu.</p>
<p>W 1981 r. z konieczności spowodowanej brakami towarów, zakupiłem także pewną ilość dość kiepskich kaset produkcji krajowej funkcjonujących pod nazwą „Europ” (nazwy nie jestem pewien). Był to najpewniej produkt polskiego ówczesnego podziemnego kapitalizmu a jego cechą charakterystyczną była fatalna jakość stąd trudno się dziwić, że słuch po nich całkowicie zaginął.</p>
<p>Na wspomnianym sprzęcie i nośnikach najczęściej nagrywałem audycje w takiej postaci jak je prezentowano w eterze: a więc audycje monofoniczne w wersji monofonicznej, a audycje stereofoniczne w wersji stereofonicznej. Od tych zasad zdarzały się jednak wyjątki, np. gdy brakowało mi taśm to niekiedy nagrywałem audycje muzyczne na szpulach w wersji monofonicznej, aby zaoszczędzić jedną ze ścieżek do dalszych nagrań.</p>
<p>W związku z tym, że posiadałem dwie wieże stereo i dwa magnetofony, niekiedy nagrywałem dwie różne audycje muzyczne na dwóch różnych magnetofonach. Przykładowo jedną nagrywałem w pokoju gościnnym Rodziców na dole domu i na wieży „Kleopatra 2”, a drugą w swym pokoju na górze na Radmorze 5102 QQ.</p>
<p><strong>Jak to Kaczkowski i inni muzycznie mnie wychowali</strong></p>
<p>Na pewno największy wpływ wywarły na mnie gusta i upodobania Piotra Kaczkowskiego, a zwłaszcza audycja „Minimax” w której Kaczkowski prezentował głównie nowości płytowe. Z biegiem czasu zaczęło mnie jednak denerwować to, że stosunkowo rzadko przedstawiał w niej klasykę rocka. Z tego powodu w późniejszych latach bardziej ceniłem np. jego audycję „Kanon Muzyki Rockowej”. W związku z tym, że słabo znałem j. angielski sporo trudności sprawiało mi też zrozumienie prezentowanych przez Niego zapowiedzi muzycznych, gdyż Jego angielszczyzna była zbyt „manieryczna” jak na moją percepcję.</p>
<p>Audycją muzyczną, która w pierwszym okresie mojego życia jako melomana odegrała szczególną rolę był „Katalog Nagrań” przygotowywany przez Grzegorza Wasowskiego. Nieznane mi wtedy układy w Polskim Radio sprawiały jednak, że Wasowski przygotowywał tę audycję, ale nie pozwolono mu jej prowadzić. W jego imieniu prowadzili ją spikerzy dyżurni. Na zawsze jednak zapamiętałem serwowaną po każdej audycji zapowiedź spikera, że „audycję przygotował Grzegorz Wasowski”. Wtedy nie wiedziałem, że chłopak miał ogólnie podejrzanego Ojca, a sam był wywrotowcem jako działacz radiowej „Solidarności”.</p>
<p>Lubiłem tę audycję, bo w systematyczny sposób umożliwiała mi poznanie dorobku muzycznego czołowych przedstawicieli muzyki rockowej z kręgu anglosaskiego np. LED ZEPPELIN, KING CRIMSON, THE MOODY BLUES, DEEP PURPLE. Główną wadą tej audycji było to, że w latach 1980-1981 nadawana była w systemie monofonicznym. Niekiedy jednak dyskografie niespodziewanie przerywano, np. w wypadku płyt DEEP PURPLE, ale z drugiej strony prezentowano także pojedyncze wartościowe albumy np. GENTLE GIANT i „Three Friends”, czy uzupełniano dyskografie rzadkimi singlami, np. w wypadku JIMI HENDRIXA.</p>
<p>Po raz pierwszy na szerszą skalę zetknąłem się z tzw. elektronicznym rockiem w audycjach Jerzego Kordowicza prezentowanych w ramach cyklu „Muzykobranie”. Przedstawiono w nich w nich płyty i fragmenty nagrań klasyków tego gatunku muzyki, m.in. albumy TANGERINE DREAM, KLAUSA SCHULZE, ISAO TOMITY, ASH RA TEMPEL. Gdy po raz pierwszy słuchałem w audycji nagrań grupy EDGARA FROESE przebijających się wśród szumów i zakłóceń eteru postanowiłem, że w przyszłości w pełni zapoznam się z dorobkiem tych wykonawców. Zaszczepione wówczas zainteresowanie przetrwało próbę czasu a tzw. klasyczna muzyka elektroniczna, zwłaszcza ze szkoły berlińskiej należy obecnie do moich ulubionych.</p>
<p>Wyjątkowo duże wrażenie zrobiły wtedy na mnie audycje przygotowane przez redaktora Korneliusza Pacudę w ramach cyklu „Niedzielna Szkółka Muzyczna”. W dwóch (lub w trzech) programach nadanych we wrześniu i październiku 1980 r. Piotr Kaczkowski, przedstawił dotychczasową historię rocka w Zachodniej Europie przeplatając to nagraniami wybranych czołowych wykonawców.</p>
<p>Opowiadając o początkach nowoczesnego rocka w Wielkiej Brytanii w latach 60. XX w. Kaczkowski zaczął od stwierdzenia, że: wszyscy zaczynali wówczas od bluesa przytaczając potem fragment dziejów zespołu FLEETWOOD MAC i puszczając nagranie Need Your Love So Bad. W toku dalszej rozmowy z K. Pacudą omawiał stopniowo poszczególne gatunki rocka np. rocka psychodelicznego (THE GRATEFUL DEAD), hard rocka (LED ZEPPELIN), rocka symfonicznego (YES), jazz rocka (CHICAGO), aż po czasy wówczas współczesne, a więc nową falę (TELEVISION) i nową falę brytyjskiego heavy metalu (DEF LEPPARD).</p>
<p>Tak przy okazji, każdy kto choć raz w życiu usłyszał zespół TELEVISION wie, że przeważającej większości przeciętnych grup rockowych bardzo daleko do geniuszu ujawnionego przez lidera tej grupy TOMA VERLAINE’A i jego kolegów.</p>
<p>Przeprowadzony wówczas przez Kaczkowskiego wykład o muzyce rockowej stał się dla mnie na długie lata „biblią młodego rockmana”. Dzisiaj może się to wydawać naiwne, ale wówczas nie było w Polsce prasy muzycznej, płyt, książek muzycznych i Internetu, a zdobyta dzięki tej audycji wiedza jeszcze na długie lata pozwalała mi na bycie większą niż przeciętna wiedzę o tym gatunku muzycznym. Wydane wtedy w PRL książki o rocku np. Marka Garzteckiego „Rock od Presleya do Santany” (zresztą bardzo dobra i niedościgniona w pewnych względach do dzisiaj) i Marka Gaszyńskiego „Muzyka jaką lubię” nie były dla mnie dostępne.</p>
<p>W obu wspomnianych audycjach (?) Kaczkowski zaprezentował wówczas sylwetki i nagrania m.in. następujących wykonawców. FLLETWOOD MAC, THE CREAM, LED ZEPPELIN, BLACK SABBATH, DEEP PURPLE, KING CRIMSON, EMERSON LAKE &amp; PALMER, YES, GENESIS, MIKE OLDFIELD, VANGELIS, WISHBONE ASH, VANILLA FUDGE, THE GRATEFUL DEAD, JEFFERSON AIRPLANE, CREDENCE CLEARWATER REVIVAL, NEIL YOUNG, JONI MITCHEL, MOUNTAIN, CHICAGO, BLOOD SWEAT &amp; TEARS, JETHRO TULL, PINK FLOYD, VAN HALEN, AC/DC, THE POLICE, DEF LEPPARD, QUEEN, TELEVISION.</p>
<p>W jednej z kolejnych, a zarazem ostatnich audycji z cyklu „Niedzielna Szkółka Muzyczna” Korneliusz Pacuda poprzez wywiad z nieznanym mi prezenterem (np. może z J. Kosińskim) przedstawił historię i dokonania dwóch wybitnych, ale mniej znanych i popularnych w Polsce grup brytyjskich: THE WHO i THE KINKS. Także ta audycja zilustrowana została wybranymi nagraniami obu zespołów, m.in. „My Generation” THE WHO i „You Really Got Me” THE KINKS. Ambicja skłaniała mnie do poszukiwania nagrań tych zespołów i zapoznania się z ich twórczością, co zresztą nie było łatwe. W każdym razie dzięki tej audycji należę obecnie do &#8211; jak sądzę &#8211; jednak wąskiego grona nielicznych miłośników obu grup.</p>
<p>Na zawsze zapadły mi w pamięci dwie audycje nadane w dniach 15 i 16 XI 1980 r. w ramach cyklu „Zapraszamy do Trójki” poświęcone zespołowi LED ZEPPELIN.</p>
<p>Przypuszczalnie prowadził je A. Wojciechowski. Audycje te poświęcone były sytuacji powstałej w światowym rocku po tragicznej śmierci perkusisty Johna Bonhama i przewidywanym rozpadzie LED ZEPPELIN. W audycji tej rozmowy „na żywo” ze słuchaczami przeplatane były wybranymi najlepszymi nagraniami LED ZEPPELIN, m.in. zaprezentowano wówczas: Dazed And Confused, Whole Lotta Love, Since I&#8217;ve Been Loving You, Stairway To Heaven, The Rain Song.</p>
<p>Wtedy nie całkiem rozumiałem tę rozpacz po śmierci Johna Bonhama i znaczenie LED ZEPPELIN dla rozwoju rocka i muzyki heavy metal, ale szybko nadrobiłem zapóźnienia w tej dziedzinie i już w pierwszej dekadzie lat 80. miałem u siebie na półce większość dyskografii tego zespołu. W Polskim Radio do znudzenia powtarzano też niektóre z nich np. „IV” z ulubionymi przez wielu „Schodami do Nieba”. Ja lubiłem bardziej ich późniejsze płyty np. „Presence” i kompozycję „Tea For One”.</p>
<p>W latach 1980-1981 ważną rolę dla mnie odegrał rozpoczęty wówczas cykl audycji pt.: „Klasycy muzyki rozrywkowej” nadawanej raz w tygodniu pod wieczór w dwóch częściach w Programie IV PR, w części pierwszej prezentowano kompozytorów, a w części drugiej wykonawców.</p>
<p>To jedna z najbardziej zapomnianych audycji muzycznych Polskiego Radia w latach 80. Udostępniono w niej m.in. wybitnych wykonawców muzyki rockowej ilustrując wszystko bardzo dobrze wybranymi utworami prezentowanych wykonawców czy nurtów, a wszystko to uzupełniane było ciekawymi i trafnymi komentarzami.</p>
<p>W ramach tej serii zaprezentowano m.in. cykle: „Klasycy symfonicznego rocka”, „Historia suity rockowej”, Mistrzowie muzycznego pastiszu”, „Słynne nagrania grupy Pink Floyd”.</p>
<p>W dwuczęściowej audycji „Klasycy symfonicznego rocka” nadanej 30 XI 1980 r. zaprezentowano następujące utwory: THE MOODY BLUES (Question, Nights In White Satin), FOCUS (Eruption), KING CRIMSON (In The Court Of The Crimson King), EMERSON LAKE &amp; PALMER (Fugue, Toccata), RICK WAKEMAN (Catherine Of Aragon), VANGELIS (Pulstar, Albedo 0’39).</p>
<p>Poszukiwanie płyt z jakich pochodziły powyższe nagrania stało się jedną z moich największych obsesji następnych lat. Wszyscy wspomniani wykonawcy byli gwiazdami progresywnego rocka lat 70., ale uznanie dla nich znacznie osłabło na początku lat 80. przez co także trudno było zdobyć ich muzykę. W wypadku holenderskiego zespołu Focus nastąpiło to dopiero pod koniec dekady w jednej z audycji „Wieczór Płytowe” prowadzonej przez Tomasza Beksińskiego.</p>
<p>W audycji „Historia suity rockowej” nadanej 8 XI 1981 r. przedstawiono następujące utwory: REFUGEE (Credo, The Grand Canyon Suite), YES (The Revealing Science of God, Ritual, Awaken).</p>
<p>Gdybym nie usłyszał nagrań z tej audycji, to jeszcze przez długi czas nie słyszałbym zespołu REFUGEE, a może także nie stałbym się fanem YES. Nagrania zespołu YES zdobyłem stosunkowo szybko i łatwo, natomiast dużym problemem okazało się zdobycie nagrań grupy REFUGEE. Ostatecznie album ten nagrałem ponownie w audycji „Kanon Rocka” prowadzonej przez Piotra Kaczkowskiego.</p>
<p>Natomiast w audycji „Mistrzowie muzycznego pastiszu” nadanej 29 XI 1981 r. przedstawiono kilka utworów FRANKA ZAPPY (Chunga’s Revenge, Rudy Wants to Buy Yez a Drink, Black Napkins, The Torture Never Stops, Ms. Pinky).</p>
<p>Począwszy od tej audycji stałem się fanatycznym fanem FRANKA ZAPPY. Skompletowanie płyt z jakich zaprezentowano powyższe nagrania stało się jedną z moich największych obsesji następnych lat. Niestety do końca lat 80. nie udało mi się posłuchać większości jego płyt, bo nigdzie nie mogłem ich zdobyć w celu przegrania. Kilka udało mi się kupić na płytach winylowych, ale większość była poza moim zasięgiem. Jedynie niektóre z nich prezentowano w Polskim Radio. W pełni muzyką ZAPPY mogłem się dopiero cieszyć na początku lat 90., gdy kupiłem sobie jego albumy na płytach CD.</p>
<p>W audycji „Słynne nagrania grupy Pink Floyd” nadanej 15 II 1981 r. przedstawiono następujące utwory tego zespołu:</p>
<p>Alan&#8217;s Psychedelic Breakfast, Fearless, Set the Controls for the Heart of the Sun, Several Species of Small Furry Animals Gathered Together in a Cave and Grooving with a Pict, The Narrow Way, The Great Gig in the Sky, Money, The Show Must Go On, In the Flesh, Run Like Hell, Waiting for the Worms, Stop, The Trial, Outside the Wall, Free Four.</p>
<p>Zespół PINK FLOYD wówczas i dzisiaj jest pomnikiem i czymś, co każdy chce poznać i posiadać (niekiedy tylko po to aby tego nienawidzić jak np. JOHNNY ROTTEN). Ten zbiór nagrań zespołu, zresztą nie najszczęśliwszy, był moim pierwszym przewodnikiem po jego twórczości, nie licząc oczywiście koleżeńskiej troski Eugeniusza K. i Adama W. Oczywiście wszystkie główne płyty PINK FLOYD kupiłem sobie w wersji analogowej jeszcze w latach 80., a z początkiem następnej dekady wymieniłem je na wersje kompaktowe.</p>
<p>Damian Recław</p>
<p>ciąg dalszy nastąpi…</p>
<p>poprzednie odcinki: <a href="../../?p=5550">1</a>, <a href="../../?p=5631">2</a>, <a href="../../?p=5714">3</a>, <a href="../../?p=5788">4</a>, <a href="../?p=5869">5</a>, <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5969">6</a></p>
<p>————————————————————–</p>
<p><strong>O Autorze</strong></p>
<p><em>O sobie mogę powiedzieć, że udało mi się zrealizować wiele z tego co w młodości planowałem. Skończyłem studia historyczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (1989), studia podyplomowe z zakresu muzealnictwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1993), pracowałem w kilku szkołach, a od 1988 r. pracuję w Muzeum w Gliwicach. Od 2003 r. jestem kierownikiem Działu Historii i dokumentacji Mechanicznej, a także kierownikiem Zamku Piastowskiego i redaktorem wydawnictw naukowych Muzeum. Prywatnie interesuję się kulturą popularną a zwłaszcza muzyką i filmem.</em></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-7/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turn it on Again czyli złote czasy radia. cz.6</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/5969/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/5969/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Nov 2010 23:42:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[damian recław]]></category>
		<category><![CDATA[gaszyński]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[kaczkowski]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[nowa płyta]]></category>
		<category><![CDATA[polskie radio]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>
		<category><![CDATA[wasowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5969</guid>
		<description><![CDATA[Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej szósty odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do… ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy. Audycja „Nowa Płyta” Emitowaną od 1978 r. w Programie IV PR audycję w latach 1980-1981 nadawano w każdą niedzielę o godz. 13.20. W tym okresie była to audycja monofoniczna. Nie wiem kto był jej pomysłodawcą, a z nielicznych danych wynika, że część audycji przygotowali: Grzegorz Brzozowicz, Paweł Wróblewski, Hieronim Wrona, Grzegorz Hoffman, a prezentowali spikerzy dyżurni. Audycję nadawano w oparciu o płyty analogowe. Najczęściej jednak &#8211; wszystko na to wskazuje &#8211; audycję przygotowywali i prowadzili dziennikarze zajmujący się prezentacją na antenie radiowej muzyki popularnej. Najpewniej audycją dzielono się tak, że nowości płytowe prezentowali na antenie specjaliści od danego rodzaju muzyki, np. muzykę pop prezentowali Marek Niedźwiecki i Roman Rogowiecki, muzykę elektroniczną Jerzy Kordowicz, metalową Marek Gaszyński, klasyków rocka przedstawiał Jerzy Janiszewski. Głównym celem audycji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym  zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do  nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje  wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy  felieton czy wywiad. Poniżej szósty odcinek tego tekstu. Całość obejmie  kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do… ale  to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi  serdecznie dziękujemy.</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone size-full wp-image-5970" title="tioa6_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/11/tioa6_page.jpg" alt="" width="500" height="332" /></strong></p>
<p><strong>Audycja „Nowa Płyta”</strong></p>
<p>Emitowaną od 1978 r. w Programie IV PR audycję w latach 1980-1981 nadawano w każdą niedzielę o godz. 13.20. W tym okresie była to audycja monofoniczna. Nie wiem kto był jej pomysłodawcą, a z nielicznych danych wynika, że część audycji przygotowali: Grzegorz Brzozowicz, Paweł Wróblewski, Hieronim Wrona, Grzegorz Hoffman, a prezentowali spikerzy dyżurni. Audycję nadawano w oparciu o płyty analogowe.</p>
<p>Najczęściej jednak &#8211; wszystko na to wskazuje &#8211; audycję przygotowywali i prowadzili dziennikarze zajmujący się prezentacją na antenie radiowej muzyki popularnej. Najpewniej audycją dzielono się tak, że nowości płytowe prezentowali na antenie specjaliści od danego rodzaju muzyki, np. muzykę pop prezentowali Marek Niedźwiecki i Roman Rogowiecki, muzykę elektroniczną Jerzy Kordowicz, metalową Marek Gaszyński, klasyków rocka przedstawiał Jerzy Janiszewski.</p>
<p>Głównym celem audycji była prezentacja pełnych wersji nowych płyt, jakie ukazywały się na rynku Zachodniej Europy głównie z muzyką pop i rock, ale prezentowano także muzykę soul, bluesa oraz wykonawców z krajów socjalistycznych, w tym polskich. Wobec braku możliwości nabywania płyt z zachodnimi wykonawcami przez polskich fanów audycja ta była ważnym źródłem dostępu do nowości muzycznych w świecie muzyki popularnej. Audycja trwała około godziny, co w zupełności wystarczało do prezentacji całości nawet długich płyt jakie w niej udostępniano.</p>
<p>W latach 1980-1981 (a także później) audycja nie miała jasnego oblicza muzycznego, stąd żadna z grup słuchaczy nie była zadowolona z prezentowanego w niej repertuaru. Przykładowo miłośnicy muzyki pop mogli być zadowoleni z prezentacji albumu GARY NUMANA, ale na pewno dziwne dla nich było gdy słyszeli BLACK SABBATH.</p>
<p>Największe wrażenie w tej audycji zrobiły na mnie następujące prezentowane w niej następujące albumy:</p>
<p>1980 ROK</p>
<p>BRAND X &#8211; &#8220;Product&#8221; (1979), ASHRA &#8211; &#8220;Corelations&#8221; (1979), UFO &#8211; &#8220;No Place To Run&#8221; (1980), RUSH &#8211; &#8220;Permanent Waves&#8221; (1980), NAZARETH &#8211; &#8220;Malice In Wonderland&#8221; (1980), QUEEN &#8211; &#8220;The Game&#8221; (1980), BLACK SABBATH &#8211; &#8220;Heaven And Hell&#8221; (1980), PETER GABRIEL &#8211; &#8220;Peter Gabriel III&#8221; (1980), ERIC CLAPTON &#8211; &#8220;Just One Night&#8221; (1980).</p>
<p>1981 ROK</p>
<p>SUPERTRAMP &#8211; &#8220;Paris&#8221; (1980), BRUCE SPRINGSTEEN &#8211; &#8220;The River&#8221; (1980), THE EAGLES &#8211; &#8220;Eagles Live&#8221; (1980), KATE BUSH &#8211; &#8220;Never For Ever&#8221; (1980), STYX &#8211; &#8220;Paradise Theater&#8221; (1981), CARLOS SANTANA &#8211; &#8220;Zebop&#8221; (1981), STEELY DAN &#8211; &#8220;Aja&#8221; (1977), THE ROLLING STONES &#8211; &#8220;Tattoo You&#8221; (1981).</p>
<p>Podobnie jak w wypadku „Minimaxu” prezentacją, którą już zapamiętam do końca życia było przedstawienie w niej najnowszej wówczas płyty zespołu QUEEN &#8211; „The Game” (1980). Wybrane na singiel nagranie Another One Bites the Dust na okrągło puszczano później w radio, co doprowadzało mnie do szału, gdyż było ono inne niż mój ulubiony stary QUEEN. Wówczas jeszcze nie wiedziałem, że była to zapowiedź nowego stylu zespołu jaki będzie dominował w latach 80. a co w pełni ujawniło się na następnej płycie grupy „Hot Space” z 1982 r. Dal mnie był to koniec fascynacji tym zespołem.</p>
<p>Moje wspomnienia dotyczą także wielu innych z wymienionych tutaj lub celowo przez mnie pominiętych płyt np. w audycji nadano album „Faces Dances” (1981) grupy THE WHO uważany dość powszechnie za jednej z najgorszych, a może nawet najgorszy w jego karierze. Wiele lat później w miesięczniku „Tylko Rock” opisano go w dziale „Antykanon” pod tytułem „ból jąder”. Ale myśląc pozytywnie wielkie wrażenie zrobiła na mnie płyta „Corelations” (1979) zespołu ASHRA, któremu liderował gitarzysta Manuel Göttsching. Zdobycie tego albumu stało się moim wielkim, przez wiele lat, nie spełnionym marzeniem. Kupiłem ją dopiero kilka lat temu w wersji wzbogaconej o pełny zapis sesji podczas której ją nagrano.</p>
<p>Z kolei album &#8220;Malice In Wonderland&#8221; (1980) zespołu NAZARETH zafascynował mnie głównie z powodu okładki i recenzji (zresztą umiarkowanie pochlebnej) zamieszczonej w tygodniku „Razem” przez Karola Majewskiego &#8211; najlepszego polskiego dziennikarza muzycznego 1981 &#8211; przynajmniej według rankingu podanego w Polskim Radiu w końcu 1981 r. W sumie moje zainteresowanie zespołem NAZARETH wciąż wyrastało z nadziei odkrycia kolejnego Telegram, co było niemożliwe, gdyż było to nagranie wyjątkowe dla tego zespołu.</p>
<p>Jednym z najczęściej wówczas nagrań nadawanych w Polskim Radio w 1980 była też na pewno Babooshka z albumu „Never For Ever” KATE BUSH, która z powodu refrenu w języku polskim kojarzyła się z seksem oralnym. Mnie bardziej przypadały do gustu inne utwory z tej płyty, np. Army Dreamers. Równie chętnie prezentowano także nagrania z albumu &#8220;The River&#8221; BRUCE’A SPRINGSTEENA obecnie jakby trochę zapomnianego przez polską publiczność.</p>
<p>Niekiedy też fascynowałem się jakimiś nowymi nagraniami, bo nie mogłem zdobyć starszych nagrań jakiegoś wykonawcy. Tak było na pewno w przypadku utworów z albumu &#8220;Tattoo You&#8221; zespołu THE ROLLING STONES. Najbardziej do serca przypadły mi na nim m.in. następujące utwory: oczywiście super przebój Start Me Up, ale także No Use in Crying, Waiting on a Friend. Często ich wówczas łuchałem.</p>
<p><strong> Mistrzowie mojej młodości, czyli sylwetki wybranych prezenterów muzycznych Polskiego Radia z lat 1980-1981</strong></p>
<p>W latach 1980-1981 miałem zaledwie 17-18 lat a prowadzący audycje wydawali mi się ludźmi bardzo dojrzałymi i żyjącymi w błogim świecie dostatku zachodniej muzyki. Faktycznie, w tym czasie posiadanie przez nich zachodnich płyt było w Polsce okresu PRL wielkim przywilejem, nieosiągalnym dla większości ludzi w naszym kraju.</p>
<p>Dzisiaj po upływie 30 lat od 1980 r. z nostalgią i uznaniem patrzę na wciąż aktywnych zawodowo, twórców ówczesnych audycji muzycznych Polskiego Radia jakich przed laty słuchałem:</p>
<p>71-letniego Marka Gaszyńskiego (w 1980 r. &#8211; miał 41 lat)., 67-letniego Jerzego Janiszewskiego (w 1980 r. &#8211; miał 37 lat), 65-letniego Jerzego Kordowicza (w 1980 r. &#8211; miał 35 lat), 64-letniego Piotra Kaczkowskiego (w 1980 r &#8211; miał 34 lata), 61-letniego Grzegorza Wasowskiego (w 1980 r. miał 31 lat).</p>
<p><strong>Piotr Kaczkowski</strong></p>
<p>Piotr KACZKOWSKI (ur. 14 II 1946 r. w Krakowie) ukończył filologię angielską w Uniwersytecie Warszawskim. Powszechnie uważany jest za najbardziej znany i charakterystyczny głos Polskiego Radia i trudno się z tym nie zgodzić. W trakcie swej pracy w radio, głównie w Programie III zrealizował ponad 12 tysięcy audycji muzycznych.</p>
<p>W wywiadach podkreśla, że muzyka jest dla Niego najważniejszą rzeczą w życiu, a do legendy przeszło Jego wyznanie, że połowę zarobionych w życiu pieniędzy wydał na płyty, a drugą na koncerty muzyczne.</p>
<p>Współpracę z Polskim Radiem rozpoczął w 1962 r. w wieku 16 lat w Rozgłośni Harcerskiej. W Programie III PR po raz pierwszy wystąpił w III 1963 r., a więc w roku w którym urodziłem. Pierwszą samodzielną audycję poprowadził tutaj 30 IX 1965, było to Młodzieżowe Studio „Rytm”.</p>
<p>W latach 80. w Programie III przygotowywał i prowadził wiele popularnych audycji muzycznych z których ja zapamiętałem go jako prowadzącego w następujące audycje: „Minimax” (1968 &#8211; do chwili obecnej), „W Tonacji Trójki” (1975-2001), &#8220;Między Dniem a Snem&#8221; (1981-1984?), sobotnie popołudniowe „Zapraszamy do Trójki” (1982-2002), „Muzyczna Poczta UKF” (1976?-1981), „Kanon Muzyki Rockowej” (1983-1986). Ponadto we IX i X 1980 r. Kaczkowski wystąpił jako ekspert w kilku audycjach znanego programu Korneliusza Pacudy „Niedzielna Szkółka Muzyczna”.</p>
<p>Latem 1970 r. prowadził z nadania Franciszka Walickiego „Musicoramę ‘70”, pierwszą polską dyskotekę w Sali Turystycznej Grand Hotelu w Sopocie. Ponadto w latach 70. był disc jockeyem m.in. w klubie „Remont” w Warszawie, ale także np. w dyskotekach Szczecina.</p>
<p>W latach 70., obok Marka Gaszyńskiego i kilku innych znanych z Polskiego Radia dziennikarzy, był członkiem niesławnej pamięci Komisji ds. Weryfikacji Prezenterów Dyskotek. Był to twór powołany przez ówczesne Ministerstwo Kultury do kontroli runku muzyki młodzieżowej w Polsce. Weryfikacji dokonywano pod pozorem rzetelności merytorycznej, ale wiele pytań dotyczyło światopoglądu osób weryfikowanych.</p>
<p>Po latach został nawet dyrektorem Programu III PR (1998-2000), przygotował i opublikował w postaci książkowej szereg wywiadów z muzykami: &#8220;Przy mikrofonie Piotr Kaczkowski&#8221; (1999, 2005); &#8220;42 rozmowy&#8221; (2004), „Rozmowy Trzecie” (2008), a także kilkanaście płyt opatrzonych logo audycji „Minimax” z muzyką wykonawców polskich i zagranicznych oraz drugą serię płyt prezentujących starszą niż rock and roll klasykę muzyki rozrywkowej (seria „zdarta płyta”).</p>
<p><strong>Marek Gaszyński</strong></p>
<p>Marek GASZYŃSKI (ur. 14 VI 1939 r. w Warszawie) jest jednym z najbardziej znanych polskich dziennikarzy muzycznych związanych z Polskim Radiem. Ponadto dał się także poznać jako utalentowany autor tekstów piosenek, historyk polskiej muzyki rozrywkowej i pisarz. Ukończył studia na Uniwersytecie Warszawskim.</p>
<p>Karierę dziennikarza muzycznego rozpoczął w Rozgłośni Harcerskiej PR bezpośrednio po maturze w 1958 r. wraz ze swym szkolnym kolegą Witoldem Pogranicznym. Prezentował w niej nieznaną wówczas w Polsce amerykańską muzykę jazzową m.in. Charli Parkera i Louisa Armstronga.</p>
<p>W latach 1968-1969 wraz z Witoldem Pogranicznym prowadził przygotowany przez Franciszka Walickiego cykl popularnych koncertów muzycznych w Sali Kongresowej w Warszawie znanych pod nazwą &#8220;Musicorama&#8221;.</p>
<p>W 1962 roku dzięki poparciu Mateusza Święcickiego rozpoczął pracę jako prezenter muzyczny w Programie III Polskiego Radia. Pracował w nim do 1981 r. przygotowując i prowadząc m.in. następujące audycje muzyczne: po-niedziałkową „Muzyczną Pocztę UKF” (w tym cykl „Encyklopedia rocka”) oraz audycje „W Tonacji Trójki” i „Zapraszamy do Trójki”.</p>
<p>W stanie wojennym został poddany weryfikacji i przesunięty do Programu IV a potem Programu II Polskiego Radia. W obu programach prowadził m.in. „Klub Stereo” (w tym cykl „Metalowe tortury”), „Muzykę młodych” i „Wieczór płytowy”. W latach 80. w środowisku postrzegany był jako dziennikarz zbytnio ulegający manipulacjom władzy, ale zyskał też znaczną popularność, m.in. jako juror w programie telewizyjnym „Wielka Gra”. Obok przygotowywania audycji muzycznych pisał także artykuły muzyczne dla prasy codziennej i muzycznej.</p>
<p>Podobnie do P. Kaczkowskiego w latach 70. wchodził w skład Komisji ds. Weryfikacji Prezenterów Dyskotek mającej za zadanie kontrolę dostępu do zawodu osób nie spełniających wymogów państwa socjalistycznego. Na pewno do chwalebnych nie należały też pewne aspekty działalności dziennikarskiej M. Gaszyńskiego, np. próba przejęcia audycji „Wieczór Płytowy” czy wątpliwej jakości merytorycznej dzieło pt.: „ABC prezentera dyskoteki” napisane wspólnie z reżimowym dziennikarzem Adamem Halberem.</p>
<p>W 1964 r. rozpoczął karierę jako autor piosenek (napisał ich w sumie ok. 150) dla popularnych polskich wykonawców muzyki rozrywkowej. Piosenki z jego tekstami usłyszeć można w wykonaniu m.in. takich artystów, jak: BREAKOUT, BUDKA SUFLERA, CZERWONE GITARY, NIEBIESKO-CZARNI, CZESŁAW NIEMEN. Wybór piosenek z jego tekstami wydano w 1993 r. na płycie CD pt.: „Nie zadzierają nosa. Przeboje Marka Gaszyńskiego”.</p>
<p>Marek Gaszyński jest autorem wielu książek o tematyce muzycznej. Pierwszą z nich pt.: „Muzyka, którą lubię” opublikowal w 1980 r. Po latach napisał także: „Woodstock ’94” (Warszawa 1994); „Zagadki &#8211; muzyka rozrywkowa (Warszawa 1996); „Czas jak rzeka” (Warszawa 2004); „Czerwone gitary. Nie spoczniemy” (Warszawa 2005); „Fruwa twoja marynara”, (Warszawa 2006); „Mocne uderzenie. Czerwono-Czarni. Niebiesko-Czarni” (Warszawa 2008).</p>
<p><strong>Grzegorz Wasowski</strong></p>
<p>Grzegorz WASOWSKI (ur. 11 IV 1949 r.) obecnie jest chyba bardziej znany jako satyryk (współtwórca kultowej audycji „Nie tylko dla orłów”, czy „Za chwilę dalszy ciąg programu”), niż dziennikarza muzyczny Polskiego Radia. Gdy przy okazji zapowiedzi w audycji „Katalog Nagrań” ciągle słyszałem jego nazwisko nawet do głowy mi nie przyszło, że jego ojcem był słynny Jerzy Wasowski z Kabaretu Starszych Panów, a jego zoną zostanie znana z ostrego języka dziennikarka Monika Olejnik znana ze skłonności do wielu wyrzeczeń dla kariery w mediach.</p>
<p>Współpracę z Programem III PR rozpoczął w latach 70. przygotowując repertuar różnych audycji muzycznych. W pełni autorskiej audycji muzycznej dorobił się na początku lat 80. W latach 1980-1987 dobierał artystów i przygotowywał płyty do audycji „Katalog Nagrań”, ale nie dopuszczono go do jej zapowiadania. Jednak nie jest jednak pewne, czy powodem tego była jego niewielka wada wymowy, czy niepewna postawa polityczna.</p>
<p>Z perspektywy lat uważam, że generalnie dobrze dobrał wykonawców i płyty do tej audycji. Pominięcie przez Niego wielu wybitnych wykonawców w tej audycji wynikało raczej z braku dostępu do nagrań niż ze złej woli. Najpewniej audycję tę przygotowywał w oparciu o własną płytotekę uzupełnianą niekiedy na potrzeby audycji o płyty użyczone mu przez osoby trzecie np. R. Waschkę.</p>
<p>Damian Recław</p>
<p>ciąg dalszy nastąpi…</p>
<p>poprzednie odcinki: <a href="../?p=5550">1</a>, <a href="../?p=5631">2</a>, <a href="../?p=5714">3</a>, <a href="../?p=5788">4</a>, <a href="../?p=5788"></a><a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5869">5</a></p>
<p>————————————————————–</p>
<p><strong>O Autorze</strong></p>
<p><em>O sobie mogę powiedzieć, że udało mi się zrealizować wiele z tego  co w młodości planowałem. Skończyłem studia historyczne na Uniwersytecie  Śląskim w Katowicach (1989), studia podyplomowe z zakresu muzealnictwa  na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1993), pracowałem w kilku  szkołach, a od 1988 r. pracuję w Muzeum w Gliwicach. Od 2003 r. jestem  kierownikiem Działu Historii i dokumentacji Mechanicznej, a także  kierownikiem Zamku Piastowskiego i redaktorem wydawnictw naukowych  Muzeum. Prywatnie interesuję się kulturą popularną a zwłaszcza muzyką i  filmem.</em></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/5969/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
