<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plMegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/author/kaszuba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rock na Bagnie 2015. Czyli Spirit w narodzie.</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/rock-na-bagnie-2015-czyli-spirit-w-narodzie/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/rock-na-bagnie-2015-czyli-spirit-w-narodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Jul 2015 21:26:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[patronaty]]></category>
		<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[Kasia Szuba]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[punk rock]]></category>
		<category><![CDATA[rock na bagnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://megazin.megatotal.pl/?p=16092</guid>
		<description><![CDATA[Jak zawsze mój sezon festiwalowy rozpoczął się w pięknej miejscowości Goniądz na Rocku na Bagnie (choć właściwie w tym roku miało być inaczej, ale niestety na Gardłoryki nie dotarłam, co z pewnością nadrobię w przyszłym roku). W tym roku pojechałam jako „zwykły” festiwalowicz. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jak zawsze mój sezon festiwalowy rozpoczął się w pięknej miejscowości Goniądz na Rocku na Bagnie (choć właściwie w tym roku miało być inaczej, ale niestety na Gardłoryki nie dotarłam, co z pewnością nadrobię w przyszłym roku). W tym roku pojechałam jako „zwykły” festiwalowicz. Rzecznikiem prasowym nie jestem, matką organizatorką nie jestem, ze sceny nie krzyczę „nie wchodzimy do wody” i sklepiku festiwalowego nie prowadzę. W tym roku będę się bawić! I się bawiłam…. Oj jak ja się bawiłam!</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone size-full wp-image-16093" title="Foto: Szopenoi Robert Szopa" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2015/07/kasia-bagno-foto-page-1.jpg" alt="Foto: Szopenoi Robert Szopa" width="500" height="333" /></strong></p>
<p>W podróż z Warszawy udałam się z 14-letnią młodą damą, którą zapewne większość stałych bywalców zna. Ola jeździ na Bagno od 4 lat – tak ją matka wychowała!. Na początek meldunek w Agroturystyce nad Biebrzą „Sośniaki” – to podstawa. Arek wita nas jak starych, dobrych przyjaciół. Wszystkich tak wita, ale my czujemy się wyjątkowe. Za chwilę przyjeżdża Edward z ekipą. Auto odstawione, lecimy na plac. Jest czwartek, więc pewnie niewiele się wydarzy, ale lecimy…</p>
<div id="_mcePaste"><strong>Bagno wciąga, Bagno wiąże</strong></div>
<div><strong><br />
</strong></div>
<div id="_mcePaste">Na początek wpadamy na Jacka Derektora Żabę Żędziana i Waldka Tomaszuka. Jakbyśmy widzieli się wczoraj.</div>
<div id="_mcePaste">- Kasia, jak Ci się podoba nasz ryneczek? – pyta zadowolony Żaba. Ja, Mili Państwo, „paczę”, a tu kartacze, kiełbasy, żurki, czego dusza zapragnie. Mieszkańcy czekają na przyjęcie gości festiwalu.</div>
<div id="_mcePaste">Lecimy nad rzekę. Buduje się technika, na placu namiotowym coraz więcej ludków. Widzę znajome twarze. No bo jak festiwal bez Szopena, Rodzyna (Bad Look Records) czy Jelona? Widzę te mordy i już wiem, że jestem „na Bagnie”. Wszyscy się witamy jak najlepsi przyjaciele, a przecież widujemy się tylko raz do roku, tu na Bagnie. Bagno wciąga, Bagno wiąże.</div>
<div>
<div><strong>Dzień 1</strong></div>
<div><strong><br />
</strong></div>
<div>W piątek przybywamy o 12.00, w samo południe. Miejsce nie do poznania. Z miliard namiotów (obstawiam, że ok. 500, a może i więcej) sklepik rozstawiony, próby się dzieją i wszystko na swoim miejscu.</div>
<div>- Ciocia, pracujemy w tym roku w sklepiku? – pyta Olcia.</div>
<div>- Nie, Olciu, w tym roku cioci noga tam nie postanie.</div>
<div>Kompletna bzdura – cały dzień tam siedziałam! Rodzyn (Bad Look Records, piszę to po raz kolejny, bo nie dość, że swoje gifty sprzedawał, to i festiwalowe), Krzysiek (też BLR), Pani Kasia (No Profits) i Krystian (wolontariusz RnB) , nie dało rady inaczej. I co wyjątkowe, przynajmniej dla mnie… po raz pierwszy pojawił się MegaTotal.pl w osobie Krzysia Teodorowicza. Wyłożył milion płytek po 2, 3, 5 i 10 złociszy (takie rzeczy tylko na Bagnie, co po raz kolejny powtarzam). Dzień się dzieje, koncerty wystartowały. Scenę otworzył mistrz w osobie Darek Koń Kantor – absolutny mistrz sceny.  THE TREPP, BOMBAT BELUS, UKRYTA STRONA MIASTA, STREET CHAOS, DIZEL, [peru]. Eleganckie koncerty, ale ja wlekę dupę na ROYAL SPIRIT. Jak dla mnie &#8211; objawienie tego festiwalu. Pieśń „ Ona chce tańczyć” urzekła mnie jak mało która. (Jak czytaliście moje felietony, to podobne wrażenie zrobił kawałek „Ona jest nazi” Skowytu). I ja, i Olcia, i Pani Kasia, i Krzysiek, i nawet… Żuku pod sceną…. Aj, jak fajnie. Oczywiście od razu zakupiłam od chłopaków demówkę i z niecierpliwością oczekują długiej płyty (wyda ją Bad Look Records – żeby była jasność). THE SANDALS, ZPUTNIK, THE STUBS, NOVEMBER.</div>
<p>KABANOS – skakałyśmy do utraty tchu. KSU – marzenie mojego życia. Koncert świetny, choć w tym czasie „konwersowałam” z pewnym młodym człowiekiem, ale na „Jabol Punk” się załapałam. No i na koniec moja ukochana CELA nr 3. W zeszłym roku miałam przyjemność ją zapowiadać, a w tym wysłuchać.</p>
</div>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-16094" title="Royal Spirit &amp; Szopenoi Robert Szopa" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2015/07/kasia-bagno-foto-page-4.jpg" alt="Royal Spirit &amp; Szopenoi Robert Szopa" width="500" height="333" /></p>
<div>
<div><strong>Dzień 2</strong></div>
<div><strong><br />
</strong></div>
<div>Ponownie godzina 12.00 wybiła,  jak stawiłyśmy się obie z Olcią na placu. Nooo, może troszkę później, gdzieś około 14.00.  LOLLIPOP, CZACHOYEB, TORA TORA TORA. Spacer do Domu Kultury. Wspaniałe filmy Spichlerza Jarocińskiego, przytargane przez Julię Rzepkę. „Kobiety Karabiny”… (z dumą patrzyłam na „moją” Anję Orthodox) i „Idę samotny ulicą mego miasta” (no i z równie wielką dumą patrzyłam na Piotrka Mizernego Liszcza z 1984, którego jestem od kilku lat menedżerką).</div>
<p>WOUNDED KNEE, STREET TERROR, CYMEON X, INHALATORS, ZWŁOKI &amp; przyjaciele Plexi ex DEADLOCK, Mikes SZMATA, Robert Brylewski i Paweł &#8220;Kelner&#8221; Rozwadowski. Żałuję ogromnie, że jakoś Pawła Kelnera nie spotkałam… jakoś mi umknął. Rok w rok się z nim widzę, a tym razem się nie udało. Udało się jednak wielokrotnie spotkać Darka Duszę, który w tym roku przyjechał również jak ja, jako „zwykły festiwalowicz”.</p>
<p>No i…. KRYZYS. „Wojny Gwiezdne – wszystko możesz mieć!” Kolejny gigant koncert.  Roberta Brylewskiego widziałam na scenie nie raz i nie dwa, ale na Bagnie… serce rosło. Kolejna PLEBANIA. A zaraz po nich Alians.</p>
<div>- Ciocia, ciocia, chodź pod scenę. No i co miała zrobić stara ciocia? Oddałam torbę przeuroczemu ochroniarzowi o imieniu Ernest i poszłaaaaaaam. Oj jak poszłam. Po pierwsze chłopaki są z Piły (jak mój ukochany The Cuts), a po drugie patrząc na Korabola nie dało się ustać w miejscu. Kolejny świetny koncert tej edycji Bagna. No i Analogs – ekipa szczecińska. Czy muszę coś mówić? No może powiem tylko tyle, że w mojej szafie wisi bluza z kapturem dumnie nosząca napis na mej piersi: THE ANALOGS i to o dziwo w rozmiarze „S”. Totalnie opadnięta z sił umościłam się w ogródku piwnym w towarzystwie kolegi Wojtka i Daro, starego poczciwego punkowca, który w kółko wyskakiwał w górę pozdrawiając kolejnych przechodzących „przyjaciół”. A dodać należy, że chłopisko jest wielkości czołgu, więc cały stół podrywał się razem z nim. No i nagle się stało…. ARGY BARGY! Z całym szacunkiem i umiłowaniem do rodzimych kapel totalnie zamietli scenę. Technicznie – KOSMOS. I to bez drugiego wioślarza, który nie dojechał. Koncert wysłuchany z ławy piwnej odcisną się sromotnie w mojej czaszce.</div>
</div>
<div><img class="alignnone size-full wp-image-16095" title="Foto: Szopenoi Robert Szopa" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2015/07/kasia-bagno-foto-page-2.jpg" alt="Foto: Szopenoi Robert Szopa" width="500" height="750" /></div>
<div>
<div><strong>PODSUMOWANIA SŁÓW PARĘ</strong></div>
<div><strong><br />
</strong></div>
<div>To była dla mnie wyjątkowa edycja z kilku powodów. Każda poprzednia miała swój urok. Że nie wspomnę o prawdziwej bagiennej w Strękowej Górze. (wracając do Warszawy specjalnie wjechałam do Strękowej, żeby spojrzeć w kierunku tego pola i miejsca, gdzie ugrzązł w błocie nasz samochód). Ale to Bagno było WYBORNE! Jeśli można w ogóle tak powiedzieć.  A dlaczego?</div>
<div>- bo poznałam ludzi po raz kolejnych tych samych, a jednak od nowa</div>
<div>- bo kolega nie utopił się w bagnie</div>
<div>- bo kaca jakby nie było wcale</div>
<div>- bo wspomnienia kolejne mam wyjątkowe</div>
<div>- bo Żaba rośnie nam w siłę i niesamowicie na to patrzeć</div>
<div>- bo był mąż Ani Porębskiej i uścisnął mi rękę</div>
<div>- bo pysznie było wege jedzenie</div>
<div>- milion osób mnie zapytało czy mogą wejść do wody (odruch psa Pawłowa pewnie mieli)</div>
<div>- bo…</div>
<div>Mogłabym tak długo jeszcze, ale powiem tyle: koniec i bomba, a kogo nie było ten trąba!</div>
<p><strong>Z bagiennym pozdrowieniem Wasza Kasia.</strong></p>
</div>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-16096" title="Foto: Szopenoi Robert Szopa" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2015/07/kasia-bagno-foto-page-3.jpg" alt="Foto: Szopenoi Robert Szopa" width="500" height="334" /></p>
<div><em>Słowo od autora: wybaczcie mi wszyscy, których nie wymieniłam, a byliście tam ze mną (Agata z Brodą i Muszka, Manio W., Julcia i Kondor, Szulek i Zuzinka, Tomek z Natalką, Irek sąsiad, Gosia z aparatem,  Andrzej T i jego wspaniała wystawa fotograficzna i Kordian i Błażej z Kasią i Gaweł z żoną i dziećmi i WY WSZYSCY!!!! ….. W tym roku wszystko było wspaniałe, ale MegaTotal nie pozwala pisać powieści:)</em></div>
<div><em><br />
</em></div>
<div><strong>MegaTotal: to i tak jest prawie powieść :) Ale za to jaka!</strong></div>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/rock-na-bagnie-2015-czyli-spirit-w-narodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>III Festiwal Rock na Bagnie za nami&#8230; bo rock’n’roll to nie rurki z kremem</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/iii-festiwal-rock-na-bagnie-za-nami-bo-rock%e2%80%99n%e2%80%99roll-to-nie-rurki-z-kremem/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/iii-festiwal-rock-na-bagnie-za-nami-bo-rock%e2%80%99n%e2%80%99roll-to-nie-rurki-z-kremem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jul 2013 00:38:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[1984]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[rock na bagnie]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://megazin.megatotal.pl/?p=12739</guid>
		<description><![CDATA[III edycja Rocka na Bagnie za nami. Podobno do trzech razy sztuka. Tu dopiero przy trzecim sztuka się zaczęła. Nie ujmując nic poprzednim edycjom, ta była wyjątkowa. A to za sprawą zespołów, ludzi, pięknej pogody, jak również samych organizatorów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>III edycja festiwalu Rock na Bagnie za nami. Podobno do trzech razy sztuka. Tutaj dopiero przy trzecim sztuka się zaczęła. Nie ujmując niczego poprzednim edycjom ta była wyjątkowa. A to za sprawą zespołów, które wystąpiły, ludzi, którzy przybyli, pięknej pogody, jak również samych organizatorów.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12741" title="1" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/1.jpg" alt="" width="500" height="338" /></p>
<p>III edycja odbyła się po rocznej przerwie, kiedy wielu już zwątpiło, ze w ogóle kiedykolwiek się odbędzie. Zapracowali na nią ludzie przy udziale małych, doraźnych dotacji finansowych wkładając w to wiele pracy, serca i chęci. Głównodowodzącym był Jacek Żędzian, na co dzień pracujący w Urzędzie Miejskim w mieście Mońki (woj. podlaskie), któremu punk w duszy gra od zawsze.</p>
<p>Dołączyła do niego Ania Porębska, która jest Prezesem Fundacji na rzecz Rozwoju Powiatu Monieckiego. Pani Ania miała zaledwie kilka godzin, żeby pokochać punka &#8211; udało jej się to wyjątkowo szybko. &#8211; „Wszystko w porządku, ale strasznie głośno grają” &#8211; krzyczała biegnąc przez plac, by sprawdzić czy przyjechał kolejny transport z gośćmi lub czy przypadkiem generator nie daje za mało prądu.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12747" title="9" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/9.jpg" alt="" width="500" height="339" /></p>
<p>Na festiwalu było jak za dawnych lat w Jarocinie. Festiwalowiczów dowoziły pociągi spóźnione o 80-90 minut do Osowca, a dalej specjalnie zamówione busy. Pole namiotowe uzbrojone w sanitariaty i łazienki było bezpłatne &#8211; wliczone w cenę karnetu. Karnety kosztowały od 25 zł w przedsprzedaży do 45 w dniu koncertu. 45 złotych za 30 godzin dobrego rockowego grania to w Polsce niezwykła rzadkość. A te trzydzieści godzin to młode kapele, ale również stara gwardia rock’n’rollowców &#8211; Acapulco, Moskwa, Deuter, Redakcja, One Milion Bulgarians, WC, TZN XENNA, 1984 czy Armia!</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12742" title="armia" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/armia.jpg" alt="" width="500" height="338" /></p>
<p>Ogromnym zaskoczeniem był koncert „4 kopniętych i Freda”, którzy specjalnie na tą okazję zeszli się po wieloletniej nieobecności na scenie i wystąpili z &#8230; wokalistką! Drobna, mała dziewczyna z pięknym, kilkumiesięcznym brzuszkiem wydawała z siebie niesamowicie mocne dźwięki!</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12743" title="czterech_kopnietych" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/czterech_kopnietych.jpg" alt="" width="500" height="738" /></p>
<p>Chłopaki z 1984 też jak za starych dobrych czasów popłynęli. Nie obyło się bez kontrowersji. Gdy Robert Tuta uwijał się by podłączyć wszystkie sprzęty Mizerny skrytykował ekipę, która nie radziła sobie z faktem, że on sam zgubił kabel, po czym odczytał piękny wierszyk napisany na cześć festiwalu. Z tego powodu obsuwa była tak duża, że panowie zostali zdjęci ze sceny nie kończąc swojego występu.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12744" title="mizerny" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/mizerny.jpg" alt="" width="500" height="738" /></p>
<p>Grzechem by było nie wspomnieć o występie Redakcji. Energia, wielka moc i prawdziwy rock’n’roll. Darek Dusza „zalicza kolanka” i to niejednokrotnie. Na scenę wchodzi Ojciec Dyrektor &#8211; Jacek Żędzian i przyjaciele &#8211; śpiewają razem. Takiej kondycji, energii i gitarowego kopa można pożyczyć nie jednej młodej kapeli. Tak Mili Państwo wygląda prawdziwy rock’n’roll!</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/ne1LoQnLRSg?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Niezwykłe show dała Armia, która zagrała niemalże cały koncert bez jednej przerwy (organizatorzy musieli mocno pilnować czasu). Tomek Budzyński znalazł jednak chwilę, żeby uścisnąć 12-letnią Olę Hubert, która przyjechała ze swoją mamą Agatą, specjalnie na Armię aż z Przyborowa. Ola przez cały koncert stała z chłopakami na scenie, a nawet zaśpiewała jeden kawałek.</p>
<p>Dziewczyna nie była wyjątkiem. Na festiwal przyjechało wielu młodych, a nawet bardzo młodych słuchaczy. Spokojnie można powiedzieć, że Rock na Bagnie to festiwal międzypokoleniowy. Pod sceną bawili się 50-latkowie oraz ci, którzy ledwo ukończyli 18 lat. Natomiast dalej od sceny widać było całe rodziny z małymi dziećmi.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12745" title="7" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/7.jpg" alt="" width="500" height="741" /></p>
<p>Oprócz samej muzyki organizatorzy zadbali o dodatkowe atrakcje. Jedną z nich była projekcja filmów „Punk rock według Złodziei Rowerów” i “Variété &#8211; muzyka bez końca”.</p>
<p>W sobotę w sali kominkowej w budynku na plaży odbyła się premiera książki Grzegorza K. Witkowskiego “Grunt to bunt &#8211; rozmowy o Jarocinie III”. Spotkanie prowadziła Katarzyna Andrzejewska-Szuba, autorka książki „Gdzie oni są?” a oprócz samego autora gośćmi byli: Darek Dusza (Redakcja) oraz Adam Martuzalski (Acapulco). Trochę wspomnień, a potem burzliwa dyskusja z udziałem widowni w temacie polskiej sceny muzycznej i zasad jakimi się kieruje. Niezwykle ciekawe doświadczenie.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12746" title="3" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/3.jpg" alt="" width="500" height="338" /></p>
<p>O tym festiwalu można opowiadać by bardzo dużo, o każdym występie po kolei, o jego twórcach i przyjaciołach, ale podsumowując: festiwal z duszą, z dobrą muzyką, na którym nie ma kilometrowych kolejek przy bramkach, piwie czy toaletach &#8211; a ludzie są!</p>
<p>Kolejna, czwarta już edycja Rocku na Bagnie odbędzie się w Goniądzu w dniach 4-5 lipca 2014. Wpisujcie w kalendarze! Naprawdę warto.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-12748" title="szuba" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/uploads/2013/07/szuba.jpg" alt="" width="500" height="339" /></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/iii-festiwal-rock-na-bagnie-za-nami-bo-rock%e2%80%99n%e2%80%99roll-to-nie-rurki-z-kremem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I zobaczę w końcu TZN Xennę!!! Na Bagnie!</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/i-zobacze-w-koncu-tzn-xenne-na-bagnie/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/i-zobacze-w-koncu-tzn-xenne-na-bagnie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 May 2011 19:32:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[kaszuba]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[rock na bagnie]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=8238</guid>
		<description><![CDATA[Serdecznie zapraszam do Strękowej Góry na II edycję festiwalu „Rock na Bagnie” (1-3 lipca). Festiwal jest za free!!! I zobaczę w końcu TZN Xennę!!!! Do zobaczenia!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W Polsce mamy coraz więcej festiwali i to na skalę europejską, czy nawet światową. Brawo dla nich!!! Nikogo już nie dziwi koncert Prince&#8217;a, Faith No More czy The Prodigy. Coraz większe wydarzenia z powodzeniem organizują producenci różnych napojów. </strong></p>
<p>Biznes muzyczny się kręci. A my cieszymy się, że gwiazdy wielkiego formatu chcą do nas przyjeżdżać, bo jesteśmy najlepszą na świecie publicznością. Naprawdę jesteśmy coraz lepsi w robieniu imprez masowych…</p>
<p>Pytanie mam tylko jedno &#8211; czy ci, którzy naprawdę kochają muzykę jeżdżą na takie „masówki” ? Jeżdżą! A i owszem. Na jednej z nich miałam przyjemność (spełniło się marzenie mego życia!) zobaczyć Sex Pistols. Zbulwersowana byłam, dlaczego występowali na małej scenie. Przecież to TAKA gwiazda!!!! Powinni na main stage’u, jak nic, występować. A potem to do mnie dotarło. No jak na głównej? Przecież kolega Rotten nie jest produktem! Kolega Rotten nie jest „masówką”. Kolega Rotten jest punkowcem!!!</p>
<p>Niedługo zaczyna się festiwalowe lato. Polecam poszperać w necie i wyszukać imprezy inne, niż te robione przez producentów napojów. One bronią się same i mają mocną promocję. O nich wiedzą wszyscy! Ale na naszym rynku jest wiele perełek, które nie mają wielkich koncernów za plecami&#8230; ale mają duszę!</p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=8240">Serdecznie zapraszam do Strękowej Góry na II edycję festiwalu „Rock na Bagnie” (1-3 lipca).</a></p>
<p>MegaTotal.pl objął nad nim patronat.</p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=8240"><img class="alignnone size-full wp-image-8244" title="foto_bagno_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/05/foto_bagno_page.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Festiwal jest za free!!! I zobaczę w końcu TZN Xennę!!!! Obiecuję relację!</p>
<p>Do zobaczenia!</p>
<p>Z punkowym pozdrowieniem</p>
<p>Nie-masowa Kasia;)</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/i-zobacze-w-koncu-tzn-xenne-na-bagnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>wariacje.pl &#8211; Stajnia Augiasza</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/wariacje-pl-stajnia-augiasza-2/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/wariacje-pl-stajnia-augiasza-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Feb 2011 16:31:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[płyty]]></category>
		<category><![CDATA[kaszuba]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[wariacje.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=7303</guid>
		<description><![CDATA[Trzymam w ręku płytę wariacji.pl i nie bardzo wiem co mam z nią zrobić. Ta płyta nie należy do tych, które się przesłucha i odkłada na półkę. Chciałabym Wam o niej opowiedzieć, ale nie umiem jeszcze dobrać odpowiednich słów...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Trzymam w ręku <a href="http://www.megatotal.pl/megatunes/wariacje-pl-stajnia-augiasza.html">nową płytę zespołu Wariacje.pl</a> i nie bardzo wiem co mam z nią zrobić. Ta płyta nie należy do tych, które się przesłucha i odkłada na półkę. Chciałabym Wam o niej opowiedzieć, ale nie umiem jeszcze dobrać odpowiednich słów&#8230;</strong></p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/megatunes/wariacje-pl-stajnia-augiasza.html"><img class="alignnone size-full wp-image-7304" title="megasp0027_wariacje_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/02/megasp0027_wariacje_page.jpg" alt="" width="500" height="440" /></a></p>
<p><em>Płyta ma walić gdzie trzeba, przebijać się przez grubą skórę niezrozumienia, drążyć pofałdowane zwoje obojętności, aby dotrzeć do gadziego mózgu i wydobyć z jego czeluści zwykłe ludzkie uczucia</em> – stwierdza Ela Dul, która wraz Januszem Jeżyńskim tworzy wariacje.pl.</p>
<p>Muza do tekstu czy tekst do muzy? Każde z nich jest oddzielne i niezależne. Mogłoby swobodnie funkcjonować samodzielnie, ale razem tworzy jeden twór, obok którego nie sposób przejść obojętnie. To co ma w głowie Ela i wyrzyguje na kartkę, Janek ilustruje muzyką. Dopracowaną w każdym calu, w każdym dźwięku.</p>
<p>Za cienka jestem do tej recenzji, ale poprosiłam  o pomoc przyjaciela Jarka Malika, który napisał tak:</p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>jestem po 3 przesłuchaniu&#8230; :)</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Piękny koncept płyty, wyjście od chrześcijańskiej wizji początku. Ludzie jako piękne zbiory Augiasza, ale wejście w relacje z innymi ludźmi to już gnój i szlam&#8230; założenie boskiej idei człowieka zniszczone przez ożywienie materii i nadanie jej wolnej woli, oczywiście wszystko rozważane w sferze profanum, gdyż na tej płycie nie ma sacrum, jest zbyt &#8220;brudna&#8221;.</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Sprowadzone do relacji dwu ludzi łączonych tzw. miłością, gdzie rodzina, która powinna dać wybawienie jak wody, które Herakles puścił do stajni jest równie toksyczna i bezkształtna&#8230; nawet jednostka w tych songach jest sama w sobie zniszczona, mam wrażenie jakby niejednokrotnie podmiot liryczny sam siebie utwierdzał, że ma jeszcze resztki emocji i uczuć&#8230; Na wielki plus odniesienia mitologiczne, chrześcijańskie&#8230;</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Muzycznie cudownie, ciężko, pełno gniewu i brudu, masa psychodelicznych sampli, czasem ma się wrażenie, że płyta zamyka w takim zdeformowanym, ciemnym pokoju, gdzie boimy się demonów nie zdając sobie sprawy, że sami nim jesteśmy ale też z drugiej strony jest ogromnie dużo piękna w tym wszystkim, obłędne melodie, operowy głos kobiety w &#8220;Na tytuł mnie nie stać&#8221;, który wręcz rozrywa myśli&#8230; bardzo spójne kompozycje, niebywała dynamika, jakby czasem wszystko po prostu pulsowało. Jedną z pierwszych myśli, które formowały się w opinię o płycie było coś na kształt: próba odnalezienia lub utwierdzenia się w przekonaniu o istnieniu piękna w totalnej brzydocie i beznadziei&#8230; lub w drugą stronę o pięknie brzydoty i beznadziei, tym cierpieniu, które z czasem staje się piękne.</em></p>
<p style="padding-left: 30px;"><em>Wariacje pokazują, że są naprawdę interesującym zespołem, który gdyby lepiej wypromowany, mógłby stać się na pewno cholernie ciekawą propozycją sceny gotycko-industrialnej :)</em></p>
<p>Katarzyna Andrzejewska-Szuba</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/wariacje-pl-stajnia-augiasza-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdzie się zaczyna i kończy demokracja&#8230; tam butelki lecą.</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/gdzie-sie-zaczyna-i-konczy-demokracja-tam-butelki-leca/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/gdzie-sie-zaczyna-i-konczy-demokracja-tam-butelki-leca/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Jan 2011 21:21:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[skowyt]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=6933</guid>
		<description><![CDATA[W miniony piątek wybraliśmy się do warszawskiej „Grawitacji” na spotkanie zatytułowane „Białoruś okiem studenta”. Ważna sprawa! A i dobra muza. Why not? Nuda Panie w mieście Warszawa, to idziemy...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W miniony piątek wybraliśmy się do warszawskiej „Grawitacji” na spotkanie zatytułowane „Białoruś okiem studenta”. Ważna sprawa! A i dobra muza. Why not? Nuda Panie w mieście Warszawa, to idziemy&#8230;</strong></p>
<p><strong><img class="alignnone size-full wp-image-6940" title="bialorus_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2011/01/bialorus_page1.jpg" alt="" width="500" height="375" /><br />
</strong></p>
<p>Ogłoszenie na stronie <a href="http://www.wolnabialorus.pl" target="_blank">www.wolnabialorus.pl</a> brzmiało: „<em>Ostatnie wydarzenia na Białorusi przypomniały całej Europie jak wygląda życie w kraju rządzonym przez dyktatora. Sfałszowane wyniki wyborów oraz represje wobec opozycji pokazały prawdziwe oblicze Aleksandra Łukaszenki. Warto jednak także opowiedzieć o życiu osób, które zostały ukarane za udział w demonstracjach. Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego razem z zaprzyjaźnionymi studentami z Białorusi oraz Klubokawiarnią Grawitacja zaprasza na spotkanie poświęcone bieżącej sytuacji na Białorusi. Postaramy się pokazać jak wygląda życie w tym kraju z perspektywy studenta &#8211; jak młodzi ludzie walczą o wolność słowa oraz jakie są tego konsekwencje. W ten sposób pokażemy naszą solidarność z białoruską opozycją.</em>”</p>
<p>Spotkanie dopełniły: projekcja filmu „Muzyczna Partyzantka” Mirosława Dembińskiego, opowiadającego o białoruskiej scenie rockowej, wystawa prac młodych artystów oraz koncerty zespołów: Dali (BY) oraz <a href="../../artists/artist.php?id=1507">Skowyt</a> (PL).</p>
<p>O części spotkania tej mądrej, szlachetnej, jaką jest walka o wolną Białoruś nie będę się rozpisywać. Absolutnie jestem całym sercem za tymi ludźmi walczącymi o wolność słowa i poglądów. Zakupiłam płytę, dałam pieniążek na ten cel, przeczepiłam wstążkę z flagą w klapę i słuchałam wypowiedzi studentów. No mają problem z pewnością. Ale jak student mi mówi o tym, że opuścił dwa tygodnie zajęć i go wyrzucili z uczelni, a on obwinia o to reżim Łukaszenki to&#8230; kurde!!! No więc zakończę tutaj tę część wieczoru. Ale podkreślę na koniec bardzo mocno &#8211; jestem całym sercem ZA! ZA! ZA! Za tym, żeby właśnie młodzi ludzie się zebrali i nakopali Łukaszence do dupy!!!!</p>
<p>Wróćmy do muzycznej części tego wieczoru. Było przepięknie!!! Zespół <a href="http://www.dali-music.com" target="_blank">Dali</a> z Białorusi totalnie mnie zaskoczył. Energia! Dużo energii&#8230; od samego początku do końca. Nie wiem z czym, kim ich porównać. Ja słyszałam trochę Red Hot Chili Peppers, ale jak powiedziałam o tym na głos, zostałam wyśmiana. Nie wiem więc z czym ich ugryźć, ale łyknęłam to od samego początku do końca. I to zarówno na żywo pod wpływem ukraińskiego (!) piwa, jak i teraz, pisząc to i słuchając muzyki z ich www. Polecam jako ciekawostkę :) Gdyby nie to, że u wokalisty słyszy się naleciałości ze wschodu, za cholerę nie powiedzielibyście, że zespół w jakikolwiek sposób odstaje od „tych znanych i lubianych”. Trzymam za chłopaków kciuki! Płytkę zakupiłam, autografy wydębiłam &#8211; na półeczce stoi w archiwum.</p>
<p>Ale byłabym kłamczuchą okrutną, gdybym napisała, że cały wieczór był równie świetny &#8211; przecież ja przyszłam na <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=1507">SKOWYT</a>!</p>
<p>No i się doczekałam&#8230; Ona jest NAZI! Jedna z piosenek mojego życia, o której już wcześniej popełniłam felieton! <a href="../../artists/artist.php?id=1507">Skowyt</a>!!! Chwilę przed samym koncertem rozmawiałam z chłopakami i Ługi (voc) powiedział, że obawia się troszkę tego występu. „<em>Zawsze gramy dla młodzieży, starszej, młodszej, ale młodzieży, tej rock’n’rollowej&#8230; wiesz, dla wariatów, a tu taka wzniosła sprawa. Nie wiem czy to się uda, ale jesteśmy tu i zagramy tak jak gramy zawsze.</em>” Nie wiem co to znaczy „jak zawsze”, bo nie miałam okazji nigdy (moja wina!) uczestniczyć w widowisku koncertowym <a href="../../artists/artist.php?id=1507">Skowytu</a> &#8211; kompletnie nie wiedziałam, czego mam się spodziewać.</p>
<p>Natychmiast zasiadłam w pierwszym rzędzie, gdzie jeszcze przed chwilą Dali pakowali swoje wiosła. Janek walnął w bębny i nie dość, że natychmiast miałam mokre spodnie od rozpryskującego się piwa wokalisty, to (o losie!!!) miałam 15 lat mniej!!!</p>
<p>Chłopaki zaczęli od „Jest nas dwóch”. Pierwsza linijka tekstu, a ja już skaczę pod sceną. Ja i wszyscy, którzy dali radę wytargać się zza krzesełek. (Zapraszam do galerii zdjęć &#8211; sami zobaczycie). I wiecie co się stało? Skakałam tak jak wariat, a skakałam. Zupełnie nie myśląc o tym, że mój biust jest w stanie wybić mi zęby. Wyskakałam tak niestety tylko 6 kawałków i po raz kolejny Nazi na bis. W tym momencie niestety skończyła się demokracja&#8230; klub znajduje się w budynku mieszkalnym, w którym obowiązuje cisza nocna od 22.00. Koniec! Ta demokracja uratowała moje zęby i na pewno uchroniła przed stanem przedzawałowym. :) Ale co się wyskakałam to moje!</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="375" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="flashvars" value="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157625712674129%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157625712674129%2F&amp;set_id=72157625712674129&amp;jump_to=" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="375" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowfullscreen="true" flashvars="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157625712674129%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157625712674129%2F&amp;set_id=72157625712674129&amp;jump_to="></embed></object></p>
<p>Zanim zakończę, muszę jeszcze słowo o tym, co znaczy zwrot „nieprzewidywalne koncerty” zespołu <a href="../../artists/artist.php?id=1507">Skowyt</a>. Tak się reklamują i nie kłamią. To, co wyprawia Ługi, trzeba zobaczyć. Tego się nie da opisać :) Jedna tylko rada: nie stawiajcie piwa na stoliku w pobliżu sceny. Ługi złapie, łyknie, roztrzaska butlę o podłogę, a potem się w tym wytarza :)</p>
<p>Skowyt prezentuje się w składzie:</p>
<p>WINCENT &#8211; BAS<br />
JANEK &#8211; BĘBNY<br />
AREK &#8211; GITARA<br />
ŁUGI &#8211; WOKAL</p>
<p>A dla niewtajemniczonych na koniec dodam, że Janek oprócz nawalania w bębny robi i inne fajne rzeczy, np. udziela się w SP RADIO, w którym to prowadzi audycję „<a href="http://www.spradio.com.pl/dok,255,rebeliofonia-jan-zasztowt.html">Rebeliofonia</a>”. Zapraszam do odsłuchu!</p>
<p>Z muzycznym pozdrowieniem z samiutkiego centrum pogo,</p>
<p>Kasia Szuba</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/gdzie-sie-zaczyna-i-konczy-demokracja-tam-butelki-leca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>800 „sidików” i 900 „winyli” czyli felieton o zupełnie zwykłej miłości</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/800-%e2%80%9esidikow%e2%80%9d-i-900-%e2%80%9ewinyli%e2%80%9d-czyli-felieton-o-zupelnie-zwyklej-milosci/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/800-%e2%80%9esidikow%e2%80%9d-i-900-%e2%80%9ewinyli%e2%80%9d-czyli-felieton-o-zupelnie-zwyklej-milosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 21:23:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[bowie]]></category>
		<category><![CDATA[kaszuba]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=4996</guid>
		<description><![CDATA[- Co robisz wieczorami przy komputerze? - A właściwie nic szczególnego &#8211; zamawiam płyty. - Dużo ich już masz, tych płyt? - Jakieś 800 CD i około 900 winyli. Zaskoczka, nie? Są tacy ludzie. I to całkiem sporo. Nie wiem ile zarabia mój kolega, z którym prowadziłam ten dialog i nie obchodzi mnie to. Wiem jednak, że zawsze był moim kolegą i na zawsze nim pozostanie, bo jest „taki mój”. Należy do grupy wariatów, którzy mają różne wartości w życiu, ale jedną z najważniejszych jest po prostu muzyka! Szukałam ostatnio młodego dziewczęcia w charakterze asystentki. Czytam rożne CV i co widzę? To, co na każdy przeciętnym CV – rubryka hobby. Patrzę, słuchajcie, a jedna z nich chyba walnęła byka, bo napisała w tej rubryce: motoryzacja, książki i słuchanie muzyki. Podczas rozmowy zapytałam ją o to czy oby się nie pomyliła. A ona stanowczo: Nie, proszę pani! (sic! do mnie na „pani”, phiii) moim hobby nie jest muzyka, tylko jej słuchanie. Oczywiście ją zatrudniłam. Na mojej półce, powiem nieskromnie, jest w pytę płyt. Polskich &#8211; to podstawa! (nie będę się już chwalić tymi ze stajni Megatotala, nie?) I zagranicznych. Oczywiście poukładane gatunkiem, zespołem, niekiedy i kolejnością wydania. Od lat planuję, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>- Co robisz wieczorami przy komputerze?<br />
- A właściwie nic szczególnego &#8211; zamawiam płyty.<br />
- Dużo ich już masz, tych płyt?<br />
- Jakieś 800 CD i około 900 winyli.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-4997" title="bowie_rebel_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/08/bowie_rebel_page.jpg" alt="" width="500" height="500" /></p>
<p>Zaskoczka, nie? Są tacy ludzie. I to całkiem sporo. Nie wiem ile zarabia mój kolega, z którym prowadziłam ten dialog i nie obchodzi mnie to. Wiem jednak, że zawsze był moim kolegą i na zawsze nim pozostanie, bo jest „taki mój”. Należy do grupy wariatów, którzy mają różne wartości w życiu, ale jedną z najważniejszych jest po prostu muzyka!</p>
<p>Szukałam ostatnio młodego dziewczęcia w charakterze asystentki. Czytam rożne CV i co widzę? To, co na każdy przeciętnym CV – rubryka hobby. Patrzę, słuchajcie, a jedna z nich chyba walnęła byka, bo napisała w tej rubryce: motoryzacja, książki i <strong>słuchanie muzyki</strong>. Podczas rozmowy zapytałam ją o to czy oby się nie pomyliła. A ona stanowczo: Nie, proszę pani! (sic! do mnie na „pani”, phiii) moim hobby nie jest muzyka, tylko jej słuchanie. Oczywiście ją zatrudniłam.</p>
<p>Na mojej półce, powiem nieskromnie, jest w pytę płyt. Polskich &#8211; to podstawa! (nie będę się już chwalić tymi ze stajni Megatotala, nie?) I zagranicznych. Oczywiście poukładane gatunkiem, zespołem, niekiedy i kolejnością wydania. Od lat planuję, że wezmę pierwszą z górnej półki i kolejno idąc w dół przesłucham wszystkie po kolei. Taaaa, jasne&#8230; na obiecywaniu się kończy. Bo czasem mam ochotę na taką, a czasami na inną. Jednego dnia płaczę z Anią Dąbrowską, innego rzucam się z Ianem Curtisem po podłodze, a kolejnego wydzieram się z Bowiem &#8220;Rebel, Rebel!&#8221; Ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał mi zabrać choć jedną z nich. No, może jednej bym nie zauważyła, ale wyobraźcie sobie, że pewnego dnia się budzicie, a tu&#8230; nie ma Waszego królestwa &#8211; ktoś zapieprzył Wasze płyty. Ja z pewnością bym wylądowała w wariatkowie.</p>
<p>Dla nie jednego z Was ten felieton jest o niczym, ale wiem, że są i tacy, którzy podejdą do półki i powiedzą: &#8220;K..wa jego mać! Jakie ja mam cuda w domu!!! Moje największe skarby. Tę płytę kupiłem w 1984, a tego winyla dostałem na osiemnastkę w czasach, gdy faktycznie był niedostępny.&#8221; Jeśli tak zrobicie, to ja jestem szczęśliwa! A teraz Mili Państwo po szmateczkę i wycierać te cudeńka z kurzu!!!</p>
<p>Z muzycznym pozdrowieniem&#8230;<br />
Kasia pływająca w morzu płyt, których jeszcze nie ma, a o nich marzy&#8230;<br />
I z wielkim buziem dla właściciela tych 900 winyli :)</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/800-%e2%80%9esidikow%e2%80%9d-i-900-%e2%80%9ewinyli%e2%80%9d-czyli-felieton-o-zupelnie-zwyklej-milosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A imię jego czterdzieści i cztery &#8211; Tomasz Herbrich (LR)</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/a-imie-jego-czterdziesci-i-cztery-tomasz-herbrich-lr/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/a-imie-jego-czterdziesci-i-cztery-tomasz-herbrich-lr/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Apr 2010 21:56:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[artur szuba]]></category>
		<category><![CDATA[inni]]></category>
		<category><![CDATA[kaszuba]]></category>
		<category><![CDATA[lecter]]></category>
		<category><![CDATA[lr]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[projekt lr]]></category>
		<category><![CDATA[shanhaevel]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=4286</guid>
		<description><![CDATA[Dekadent, 44, alfa i omega, jedyny taki industrial na MT. Tomasza Herbricha vel Lectera vel Shanhaevela łatwo do konkretnej szuflady schować się nie da. Odsłonić tajemnice szefa Projektu LR, który wczoraj, po dokładnie rocznej obecności na MT zdobył megatotal, próbowała  Pani Redaktor Kasia Andrzejewska-Szuba. Cóż tak urzekającego jest w mrocznych, industrialnych dźwiękach, że sam zdecydowałeś się na uprawianie tego rodzaju muzyki? W pozamuzycznym życiu też jesteś taki mroczny? Mroczny? Chyba nie. Bardziej wolę określenie „tajemniczy”. Najlepiej jednak pasuje tutaj 44. 44? Ten, kto pamięta Męczennika Konrada, będzie wiedział, o co mi chodzi. Jest wiele interpretacji tego imienia. Wszystkie w tym momencie będą wobec mnie trafne. Ktoś kiedyś zarzucił ci, że muzyka, jaką uprawiasz to jedynie samplowane układanki. Bardzo krzywdząca jest ta opinia? Nasza muzyka jest prosta, robią ją maszyny. Dzięki nim nie popełniamy błędów (parafrazując mój ulubiony zespół) [KMFDM - przyp. red.]. A tak serio. Nie licząc sampli perkusyjnych i takich dźwięków jak szumy, odgłosy młotów, czy pił tarczowych, nie używamy żadnych innych sampli, a już na pewno nie melodycznych. Wszystkie cyfrowe brzmienia tworzę sam, bawiąc się syntezatorami. Ale choć używamy elektroniki, w coraz większym stopniu wykorzystujemy instrumenty żywe. Po to szukam najróżniejszych syntezatorów i nowych członków zespołu, by jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dekadent, 44, alfa i omega, jedyny taki industrial na MT. Tomasza Herbricha vel Lectera vel Shanhaevela łatwo do konkretnej szuflady schować się nie da. Odsłonić tajemnice szefa <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=3035">Projektu LR</a>, który wczoraj, po dokładnie rocznej obecności na MT zdobył megatotal, próbowała  Pani Redaktor Kasia Andrzejewska-Szuba.</strong></p>
<div id="attachment_4287" class="wp-caption alignnone" style="width: 510px"><img class="size-full wp-image-4287" title="tomasz_herbich_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/04/tomasz_herbich_page.jpg" alt="Tomasz Herbrich. foto Kasia Andrzejewska-Szuba" width="500" height="500" /><p class="wp-caption-text">Tomasz Herbrich. foto Kasia Andrzejewska-Szuba</p></div>
<p><strong>Cóż tak urzekającego jest w mrocznych, industrialnych dźwiękach, że sam zdecydowałeś się na uprawianie tego rodzaju muzyki? W pozamuzycznym życiu też jesteś taki mroczny?</strong></p>
<p>Mroczny? Chyba nie. Bardziej wolę określenie „tajemniczy”. Najlepiej jednak pasuje tutaj 44.</p>
<p><strong>44?</strong></p>
<p>Ten, kto pamięta Męczennika Konrada, będzie wiedział, o co mi chodzi. Jest wiele interpretacji tego imienia. Wszystkie w tym momencie będą wobec mnie trafne.</p>
<p><strong>Ktoś kiedyś zarzucił ci, że muzyka, jaką uprawiasz to jedynie samplowane układanki. Bardzo krzywdząca jest ta opinia?</strong></p>
<p>Nasza muzyka jest prosta, robią ją maszyny. Dzięki nim nie popełniamy błędów (parafrazując mój ulubiony zespół) [<em>KMFDM - przyp. red.</em>]. A tak serio. Nie licząc sampli perkusyjnych i takich dźwięków jak szumy, odgłosy młotów, czy pił tarczowych, nie używamy żadnych innych sampli, a już na pewno nie melodycznych. Wszystkie cyfrowe brzmienia tworzę sam, bawiąc się syntezatorami. Ale choć używamy elektroniki, w coraz większym stopniu wykorzystujemy instrumenty żywe. Po to szukam najróżniejszych syntezatorów i nowych członków zespołu, by jak najbardziej odejść „od laptopów”.</p>
<p><strong>Z jednej strony bezduszność syntezatorów, z drugiej żywioł i energia&#8230;</strong></p>
<p>Tak jak z metropoliami. Odwieczna konkurencja między życiem a mechanizacją.</p>
<p><strong>A nie boisz się czasem, że kiedyś za bardzo się odhumanizujemy?</strong></p>
<p>Człowiek sam do tego dąży. To jego odwieczne pragnienie mechanizacji. Nawet sam LaVey [<em><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anton_Szandor_LaVey" target="_blank">Anton Szandor LaVey</a> - założyciel i pierwszy najwyższy kapłan Kościoła Szatana - przyp. red.</em>] wspominał o tym. Świat byłby piękny, gdybyśmy mieli własne androidy, które zaspokajały by nasze potrzeby. Z tym ze LaVey, jako człowiek dążący do zaspokojenia potrzeb z najniższych poziomów <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb" target="_blank">piramidy Maslowa</a>, miał na myśli potrzeby pierwotne, odzwierzęce. Seks, wojny, poczucie bezpieczeństwa&#8230; a wszystko dzięki androidom. Lecz tu trzeba pamiętać o Rodzinie [<em><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_%28religia%29" target="_blank">The Family International</a> - ruch religijny. przyp red.</em>] i Crowleyu [<em><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleister_Crowley" target="_blank">Aleister Crowley</a> - najsłynniejszy okultysta - przyp. red.</em>] (sam LaVey też to głosił): równowaga między miastem a naturą musi zostać zachowana, bo wszyscy [ludzie] jesteśmy tyle samo, jeśli nie mniej warci od zwierząt czy roślin.</p>
<p><strong>Twoja macierzysta formacja, </strong><strong><a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=3035">Projekt LR</a></strong><strong> dokładnie po roku obecności w portalu zdobyła upragniony MT. Odpaliła tym samym bombę zegarową, po wybuchu której na świat przyjdzie wasza płyta. Jaka ona będzie?</strong></p>
<p>Jedyne, co na razie ujawnię to fakt, że będzie to koncept album. No i sądząc po ostatnio dodanym kawałku, który został ciepło przyjęty, będzie trzymała taki właśnie poziom.</p>
<p><strong>Kto pisze teksty i czego one dotyczą?</strong></p>
<p>Jam jest alfa i omega. W sumie, do pewnego etapu wszystko robiłem sam. Komponowałem, nagrywałem, pisałem teksty itd. Od listopada ubiegłego roku jednak to się zmieniło. Bo co to za zespół, w którym reszta kapeli istnieje tylko na żywo? Większość tekstów jest autobiograficzna, aczkolwiek są również pisane pod wpływem negatywnych emocji. Przedstawiają świat w dość groteskowy sposób (patrz „Pazerni”), ale niestety prawdziwy.</p>
<p><strong>Megatotal to szczególne miejsce, w którym obok artystycznych kreacji, znajdujemy odbicie realnego życia w pigułce. Rodzą się sympatie, ludzie się kłócą, cieszą, gniewają&#8230;</strong></p>
<p>Z jednej strony to tylko pixele, ale za nimi kryją się żywi ludzie. Gdzie kasa tam wojna. Czas jest dobry, miejsce też. Może trzeba rewolucji? Będę tym, czego MT się najbardziej bało. 44!</p>
<p><strong>Masz jakieś pozamuzyczne pasje? Podobno lubisz gotować.</strong></p>
<p>Tak, lubię gotować. I nawet nie tyle lubię, co umiem. Nie jest to może pasja, ale raczej potrzeba. Za to moją inną pasją są koty i filozofia, głównie dekadencka.</p>
<p><strong>Czeka nas marny koniec, czy wprost przeciwnie, odrodzenie?</strong></p>
<p>Mylimy pojęcia. Dekadent to człowiek, który odrzuca rozpaczliwy nihilizm na rzecz wyzbycia się wszelkich granic. Dekadenci dziś kojarzą się ze smutasami, którzy nieuchronnie pragną swego końca (wielu tu by powiedziało EMO). Śmieszy mnie takie podejście. Prawdziwi dekadenci kochają balans na krawędzi życia i śmierci i cieszą się z tego. Umiłowanie brzydoty, wszelkich ogłupiających używek, transseksualności, homoseksualności, fetyszy, sadyzmu, masochizmu&#8230; Te wszystkie cechy idealnie opisują dekadentów. Robią to, co odrzuca społeczeństwo i to śmieszne poczucie moralności. Mam rzucać nazwiskami? Oscar Wilde, Andy Warhol, Charles Manson, Aleister Crowley, Brian Warner, itd.</p>
<p><strong>Jeszcze nie opadły emocje związane z MegaTotalnym sukcesem </strong><strong><a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=3035">Projektu LR</a></strong><strong>, a już wkrótce premiera nowego muzycznego tworu, w którym również pełnisz ważną rolę. Co to będzie?</strong></p>
<p>Coś innego. Nowy projekt wiele będzie czerpał z moich industrialnych naleciałości, lecz jak już mówiłem, współpraca z innymi uskrzydla, dodaje polotu i tzw. czegoś nowego.</p>
<p><strong>Dosłownie coś innego, bo współtworzysz z Arturem Szubą (<a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=180">iNNi</a>). Bardzo odległe dzielą was światy?</strong></p>
<p>Właściwie nie. W sumie Artur też miał wiele wspólnego z elektroniką, tyle że z inną odmianą. Jak na razie kawałki wychodzą nam na symboliczne zagwizdanie.</p>
<p><strong>Sama jestem ciekawa efektów tych zagwizdań, bo część z nich od czasu do czasu słyszę z pokoju obok :)<br />
Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.</strong></p>
<p>Rozmawiała i fotografowała Kasia Andrzejewska-Szuba</p>
<p><strong>Dossier:</strong></p>
<p>Imię i nazwisko: Tomasz Herbrich<br />
Pseudo: Lecter/Shanhaevel<br />
Zespół: <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=3035">Projekt LR</a><br />
Instrument: Gitara, elektronika, wokal<br />
Data urodzenia: 28.01.1990 r.<br />
Miasto: Warszawa<br />
Kapele, w których grałem: Brain Damage, Lost Creation, Mets<br />
Sukcesy: Ewolucja<br />
Porażki: Ewolucja<br />
Inspiracje: KMFDM, Skinny Puppy, Marilyn Manson, Nine Inch Nails<br />
Marzenia: Być tym, czego Polska się boi<br />
Unikam: Fałszywców i dwulicowców<br />
Lubię: Dekadencję<br />
W MT od: 7 kwietnia 2009 r.<br />
Jestem tu bo: Tylko tutaj osoba taka jak ja może się zaprezentować.</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/a-imie-jego-czterdziesci-i-cztery-tomasz-herbrich-lr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MegaTotal.pl kopnął zimę w D!</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/megatotalpl-kopnal-zime-w-d/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/megatotalpl-kopnal-zime-w-d/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 19:37:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Armia]]></category>
		<category><![CDATA[Dezerter]]></category>
		<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Gramy]]></category>
		<category><![CDATA[inni]]></category>
		<category><![CDATA[koniec zimy]]></category>
		<category><![CDATA[no future]]></category>
		<category><![CDATA[oqrde]]></category>
		<category><![CDATA[relacje z koncertów]]></category>
		<category><![CDATA[Siekiera]]></category>
		<category><![CDATA[szczecin]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=4220</guid>
		<description><![CDATA[Zima poszła w cholerę, wszyscy to czujemy. A to wszystko za sprawą ludzi, którzy zebrali się w minioną sobotę w szczecińskich Kontrastach. Jestem pewna, że to ich zasługa. Ci, którzy byli z pewnością przyznają mi rację&#8230; było goooorąąąąącooooo! Jako pierwsi wskoczyli na scenę panowie z No Future. Zapowiedziałam zespół odczytując notkę z ich profilu na MegaTotal.pl i czekałam co nastąpi. I to, co nastąpiło mnie wbiło w krzesło. Przeniosłam się w lata, kiedy z irokezem piłam wino na warszawskiej starówce wykrzykując słowa Dezertera, Armii czy Siekiery. No Future to połączenie tamtego klimatu z niektórymi kawałkami obecnego Green Day. Czterech młodziaków na scenie wyemitowało taką dawkę energii, że co starsi słuchacze ledwo wysiedzieli na swoich miejscach. Młodsza widownia (w znacznej przewadze pań) rzuciła się w pogo. Byłam urzeczona. Dobra gitara, fajnie wyśpiewane teksty (jako rodowita warszawianka z domieszką śląskiej krwi dziękuję szczególnie pięknie za tekst „Warszawki&#8221;) i punkowska atmosfera. Po takim występie zespół mógł zejść ze sceny tak po prostu. Bis musiał być obowiązkowo. Ja, żegnając ich byłam w stanie powiedzieć jedynie: „God save the Queen&#8221;. Śmieszne to tym bardziej, że gdy rozmawiałam z nimi przed koncertem, pytając jak ich przedstawić, ci chłopcy mówili do mnie „proszę pani&#8230;&#8221; :) Przyszła pora [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zima poszła w cholerę, wszyscy to czujemy. A to wszystko za sprawą ludzi, którzy zebrali się w minioną sobotę w szczecińskich Kontrastach. Jestem pewna, że to ich zasługa. Ci, którzy byli z pewnością przyznają mi rację&#8230; było goooorąąąąącooooo!</strong></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="375" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="data" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" /><param name="flashvars" value="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2F&amp;set_id=72157623679675240&amp;jump_to=" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="375" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowfullscreen="true" flashvars="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2F&amp;set_id=72157623679675240&amp;jump_to=" data="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649"></embed></object></p>
<p>Jako pierwsi wskoczyli na scenę panowie z <a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2948">No Future</a>. Zapowiedziałam zespół odczytując notkę z ich profilu na MegaTotal.pl i czekałam co nastąpi. I to, co nastąpiło mnie wbiło w krzesło. Przeniosłam się w lata, kiedy z irokezem piłam wino na warszawskiej starówce wykrzykując słowa Dezertera, Armii czy Siekiery.</p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2948">No Future</a> to połączenie tamtego klimatu z niektórymi kawałkami obecnego Green Day. Czterech młodziaków na scenie wyemitowało taką dawkę energii, że co starsi słuchacze ledwo wysiedzieli na swoich miejscach. Młodsza widownia (w znacznej przewadze pań) rzuciła się w pogo. Byłam urzeczona. Dobra gitara, fajnie wyśpiewane teksty (jako rodowita warszawianka z domieszką śląskiej krwi dziękuję szczególnie pięknie za tekst „Warszawki&#8221;) i punkowska atmosfera.</p>
<p>Po takim występie zespół mógł zejść ze sceny tak po prostu. Bis musiał być obowiązkowo. Ja, żegnając ich byłam w stanie powiedzieć jedynie: „God save the Queen&#8221;. Śmieszne to tym bardziej, że gdy rozmawiałam z nimi przed koncertem, pytając jak ich przedstawić, ci chłopcy mówili do mnie „proszę pani&#8230;&#8221; :)</p>
<p>Przyszła pora na<a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2342"> OQrde</a>. Atmosfera wcale nie ostygła. Wręcz przeciwnie! Kiedy na scenie pojawiła się Siwa w lateksowych spodniach, na ogromnych szpilach z rozpuszczonymi włosami do pasa zrobiło się jeeeszcze cieplej &#8211; szczególnie panom. Gdy to małe, drobne dziewczę wydało z siebie głos, wiedziałam, że temperatura nie obniży się ani o jeden stopień. Przegonienie zimy było już bliskooooo&#8230;</p>
<p>Nadmienię, że widzieliśmy Siwą przed koncertem bez makijażu, lateksów i czerwonej szminki. Mój mąż przez chwilę zastanawiał się, czy to nie jego osiemnastoletnia córka. Jej niewinności przeczył jedynie papieros w lewej dłoni.<br />
<a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2342">OQrde</a> ten koncert zapamięta z pewnością, bo wystąpili z nowym perkusistą Tommym, który gra z nimi od&#8230; 5 dni. Tommy absolutnie dał radę!</p>
<p>A na koniec <a href="http://www.megatotal.pl/premiery/inni/">iNNi</a>. Tu nie mogę rozwodzić się nad tym, jak było super, bo mi nie wypada. Jestem menadżerką tegoż zespołu, jak i żoną jego lidera. Odeślę więc Was do galerii. Sami oceńcie, czy ten koncert był na miarę dwóch poprzednich. Powiem tyle &#8211; na koniec Artur Szuba powiedział: „Z szacunku do Was nie mogę grać już więcej bisów, bo powalę teksty, albo coś i będzie głupio. Przepraszam, ale nie byliśmy przygotowani na kolejne bisy&#8221;.</p>
<p>Na koncercie byli przeróżni ludzie. W naszym wieku, waszym, naszych dzieci&#8230;. I to z różnych stron naszej wioski. Przyjechali nasi znajomi, było też wiele obcych osób i muszę przyznać, że już dawno nie byłam na koncercie, który miałby tak fantastyczną atmosferę i taki klimat. Na końcu wszyscy tańczyli i ściskali się razem.</p>
<p>Swoją obecnością zaszczycił nas również Wojciech Hawryszuk twórca festiwalu <a href="http://www.festiwalgramy.pl">GRAMY</a>, do udziału w którym strasznie mocno Was wszystkich namawiam. Graliśmy u Pana Wojtka w 2007 roku i wywalczyliśmy II nagrodę publiczności. Fajnie było!</p>
<p>Na koniec koncertu, a było już odpowiednio późno powiedziałam grzecznie zimie: wyp&#8230;! I tak oto przegoniliśmy zimę. Wspólnie, wszyscy razem, niezwykle pięknymi dźwiękami!</p>
<p>A swoją drogę wiecie, że wszystkie dźwięki raz zagrane unoszą się w przestrzeni&#8230; ale o tym może innym razem.</p>
<p>Z wiosennym pozdrowieniem!<br />
Wasza prowadząca</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/megatotalpl-kopnal-zime-w-d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawołało mnie ciało&#8230; muzyczne, czyli Prywatna Kolekcja</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/zawolalo-mnie-cialo-muzyczne-czyli-prywatna-kolekcja/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/zawolalo-mnie-cialo-muzyczne-czyli-prywatna-kolekcja/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 18:38:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[bongo jerusalem]]></category>
		<category><![CDATA[Pokora]]></category>
		<category><![CDATA[skowyt]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=3803</guid>
		<description><![CDATA[Muzykę kocham każdą, każdą, każdą&#8230; (disco polo to dla mnie nie muzyka, więc mówię to z czystym sumieniem!). Ale raz na „milion lat” zdarza się tak, że coś mnie zawoła mocniej niż inne kawałki. Całe moje życie tak się mi się przydarza. Niektóre z tych kawałków lądują w mojej prywatnej płytotece pod nazwą „Kawałki mojego życia”, a inne się nudzą i odchodzą w niepamięć. Ale każdy z nich ma swoje 5 minut i wtedy zarzynam je kilkadziesiąt godzin non-stop. Pierwszym takim kawałkiem, który noszę w sobie do dziś był „Stairway To Heaven” Led Zeppelin. Były to czasy kaset magnetofonowych, więc nagrałam całą nowiuteńką TeDetKę (TDK) „dziewięćdziesiątkę” tym kawałkiem. Najpierw oczywiście trzeba było ją trafić na antenie Rozgłośni Harcerskiej. Jak się udało, wierzyłam, że z tym kawałkiem mogę przewędrować cały świat. Potem przyszedł czas na „Just Like Heaven” The Cure &#8211; ten kawałek z kolei zapisałam w moim prywatnym testamencie: „&#8230;a na moim pogrzebie ma lecieć „Just Like Heaven” The Cure. Inaczej będę Was wszystkich straszyć!”. Było ich naprawdę wiele!!! Republika, Dżem, Peter Gabriel, U2, etc. Od dawna już nie spotykam pieśni, które dorównują choćby tym wymienionym powyżej, ale zdarzają się takie rzeczy, które mnie po prostu wołają&#8230; Idę sobie po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Muzykę kocham każdą, każdą, każdą&#8230; (disco polo to dla mnie nie muzyka, więc mówię to z czystym sumieniem!). Ale raz na „milion lat” zdarza się tak, że coś mnie zawoła mocniej niż inne kawałki. Całe moje życie tak się mi się przydarza. Niektóre z tych kawałków lądują w mojej prywatnej płytotece pod nazwą „Kawałki mojego życia”, a inne się nudzą i odchodzą w niepamięć. Ale każdy z nich ma swoje 5 minut i wtedy zarzynam je kilkadziesiąt godzin non-stop.</strong></p>
<p><object width="480" height="385" data="http://www.youtube.com/v/0kNEo8OxrT8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;hd=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/0kNEo8OxrT8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;hd=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Pierwszym takim kawałkiem, który noszę w sobie do dziś był „Stairway To Heaven” Led Zeppelin. Były to czasy kaset magnetofonowych, więc nagrałam całą nowiuteńką TeDetKę (TDK) „dziewięćdziesiątkę” tym kawałkiem. Najpierw oczywiście trzeba było ją trafić na antenie Rozgłośni Harcerskiej. Jak się udało, wierzyłam, że z tym kawałkiem mogę przewędrować cały świat.</p>
<p>Potem przyszedł czas na „Just Like Heaven” The Cure &#8211; ten kawałek z kolei zapisałam w moim prywatnym testamencie: „&#8230;a na moim pogrzebie ma lecieć „Just Like Heaven” The Cure. Inaczej będę Was wszystkich straszyć!”. Było ich naprawdę wiele!!! Republika, Dżem, Peter Gabriel, U2, etc.</p>
<p>Od dawna już nie spotykam pieśni, które dorównują choćby tym wymienionym powyżej, ale zdarzają się takie rzeczy, które mnie po prostu wołają&#8230; Idę sobie po ulicy, słucham radia, a tu bach! Tak na przykład miałam z pieśnią Fisza „Chodźmy w deszcz”, Ani Dąbrowskiej „Turu tu tu”, „Ona jest nazi” <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=1507">Skowytu</a> (pisałam o tym felieton), <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=3524">Pokory</a> „Biutifili Lola” (szkoda, że chłopaki musieli zdjąć ten kawałek z Megatotala, ja ustawiłam sobie ten song jako dzwonek w telefonie) czy „Kings and Queens” z nowej płyty 30seconds to Mars.</p>
<p><object width="480" height="385" data="http://www.youtube.com/v/1Tokwe7bxTw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;hd=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/1Tokwe7bxTw&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;hd=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>I właśnie znowu mi się to przydarzyło i to na Mt.pl&#8230; Wczoraj, w sobotę, w <a href="http://www.radio-aspekt.de" target="_blank">Radiu Aspekt</a> był nasz, megatotalny dzień. Słuchałam go, gdy nagle usłyszałam song, który mnie powalił&#8230; oszalałam. To tak jak <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=1507">Skowytu</a> &#8220;Ona jest nazi&#8221;&#8230; są piosenki, które mnie po prostu wołają!!!!</p>
<p>Niestety przez to, że nie wszyscy nasi artyści prawidłowo opisali swoje kawałki, Radio podawało tytułów podczas emisji. Nie wiedziałam więc co to. Zaczęłam krzyczeć na krzykpasku, że jeśli ktoś mi nie pomoże, to umrę! Cisza&#8230; no to załamana poszłam sobie normalnie żyć&#8230; wracam wieczorem do komputera, a tu wiadomość od Demoon: „<em>to <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=2255">Bongo Jerusalem</a>, nie musisz umierać!</em>”</p>
<p><object width="482" height="70" data="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1266167876" type="application/x-shockwave-flash"><param name="wmode" value="transparent" /><param name="flashvars" value="link=2680" /><param name="src" value="http://www.megatotal.pl/embedPlayer/AudioPlayer.swf?time=1266167876" /></object></p>
<p>Zgadnijcie co robię od tamtej pory? Śpiewam go w kółko i śpiewam&#8230; Ciekawe kiedy znajdę kolejne ciało muzyczne, które mnie zawoła :)</p>
<p>Muszę Wam powiedzieć, że zawsze z zaciekawieniem słucham audycji „Prywatna kolekcja” Artura Orzecha w Trójce . Artur zaprasza różnych gości, którzy prezentują właśnie takie kawałki &#8211; kawałki swojego życia. Czasem zastanawiam się co ja bym wybrała. Odpowiedzi jeszcze nie znalazłam i pewnie nie znajdę jej nigdy, jest ich po prostu za dużo!</p>
<p>A jak to z Wami Mili Państwo, gdybym poprosiła każdego z Was o wybranie TOP10 Waszego życia, dalibyście radę? :)</p>
<p>Z muzycznym pozdrowieniem,</p>
<p>Wasza niezdecydowana Biutifuli Lola</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/zawolalo-mnie-cialo-muzyczne-czyli-prywatna-kolekcja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elvis Presley nie był wyjątkowy, czyli muzyczny elementarz</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/elvis-presley-nie-byl-wyjatkowy-czyli-muzyczny-elementarz/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/elvis-presley-nie-byl-wyjatkowy-czyli-muzyczny-elementarz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 15:49:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[biznes muzyczny]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[patryk gałuszka]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=3759</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu małżonek mój odebrał z poczty przesyłkę. Szedł po nią prawie tydzień, ale w końcu doszedł. Otworzył paczkę, uśmiechnął się i mówi: &#8220;masz pani menadżer, czytaj i ucz się&#8221;. Dostaliśmy w prezencie od załogi MegaTotal.pl i wydawnictwa Placet książkę pt. &#8220;Biznes muzyczny&#8221; autorstwa Patryka Gałuszki. Dołączony doń był przepiękny list mówiący o tym, że będąc częścią rynku muzycznego koniecznie powinniśmy zapoznać się z jej treścią. Więc się zapoznałam&#8230; W oczekiwaniu na wypożyczenie ostatniej części mojej sagi o Bastardzie i Błaźnie (&#8220;Skrytobójca&#8221; i &#8220;Złotoskóry&#8221; Robin Hobb &#8211; szczerze polecam tym, którzy lubią baśnie z rycerzami i smokami!) przeczytałam ją w dwa wieczory. Po pierwsze powiem tak: &#8220;Panie Gałuszka! Cholernie dobry kawał roboty!&#8221; Historia amerykańskiego ryku muzycznego przedstawiona tak, że wiele razy łapałam się na tym, że miałam otwarty dziób&#8230; Polecam szczególnie fragment o tym, że Elvis Presley wcale nie był nikim wyjątkowym. Po prostu znalazł się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie. Po drugie: ta książka nie odpowie Wam na pytanie jak zrobić karierę. Żebyście się nie łudzili. Ale ta książka Was wiele nauczy. Choćby tego jak wygląda &#8220;łańcuch pokarmowy&#8221; między artystą a słuchaczem. My (czytaj: iNNi) dzięki fanom na MegaTotal.pl wydaliśmy nasz trzeci krążek. To co działo się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kilka dni temu małżonek mój odebrał z poczty przesyłkę. Szedł po nią prawie tydzień, ale w końcu doszedł. Otworzył paczkę, uśmiechnął się i mówi: &#8220;masz pani menadżer, czytaj i ucz się&#8221;.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-3443" title="biznes_muzyczny_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/12/biznes_muzyczny_page.jpg" alt="biznes_muzyczny_page" width="500" height="300" /></p>
<p>Dostaliśmy w prezencie od załogi MegaTotal.pl i wydawnictwa Placet książkę pt. &#8220;Biznes muzyczny&#8221; autorstwa Patryka Gałuszki. Dołączony doń był przepiękny list mówiący o tym, że będąc częścią rynku muzycznego koniecznie powinniśmy zapoznać się z jej treścią. Więc się zapoznałam&#8230;</p>
<p>W oczekiwaniu na wypożyczenie ostatniej części mojej sagi o Bastardzie i Błaźnie (&#8220;Skrytobójca&#8221; i &#8220;Złotoskóry&#8221; Robin Hobb &#8211; szczerze polecam tym, którzy lubią baśnie z rycerzami i smokami!) przeczytałam ją w dwa wieczory.</p>
<p>Po pierwsze powiem tak: &#8220;Panie Gałuszka! Cholernie dobry kawał roboty!&#8221; Historia amerykańskiego ryku muzycznego przedstawiona tak, że wiele razy łapałam się na tym, że miałam otwarty dziób&#8230; Polecam szczególnie fragment o tym, że Elvis Presley wcale nie był nikim wyjątkowym. Po prostu znalazł się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.</p>
<p>Po drugie: ta książka nie odpowie Wam na pytanie jak zrobić karierę. Żebyście się nie łudzili. Ale ta książka Was wiele nauczy. Choćby tego jak wygląda &#8220;łańcuch pokarmowy&#8221; między artystą a słuchaczem.</p>
<p>My (czytaj: <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=180">iNNi</a>) dzięki fanom na MegaTotal.pl wydaliśmy nasz trzeci krążek. To co działo się przy dwóch poprzednich muszę przemilczeć, żeby Was nie wystraszyć. Swoją historię, mogłaby opowiedzieć również Kasia Nosowska, która w 1993 roku podpisała tak świetny kontrakt, że ogromne pieniądze, które Hey trzaskał przy pierwszej płycie, zobaczyła długo po premierze drugiej.</p>
<p>Pisząc &#8220;żeby Was nie wystraszyć&#8221; mam na myśli kapele, które wydają swoje pierwsze krążki. Ta książka powinna być dla Was czymś w rodzaju elementarza na tym rynku.</p>
<p>A &#8211; artysta<br />
B &#8211; band<br />
C &#8211; ciężkie negocjacje<br />
D &#8211; dystrybutor<br />
E &#8211; ewentualnie zwrot kosztów<br />
F &#8211; fatalne warunki koncertowe<br />
(…)<br />
ZAiKS &#8211; Stowarzyszenie Autorów ZAiKS</p>
<p>Zobaczycie jak rynek wyglądał kiedyś (od tej drugiej strony), jak przez lata ewaluował, a jak wygląda teraz i jakimi rządzi się prawami.</p>
<p>Powtarzam jeszcze raz: tu nie ma porad, ani recepty na to jak zostać Dodą czy Feelem. Są tu suche fakty i informacje kim dla całej machiny jesteście, jakie macie prawa (ZAIKS, STOART, ZPAV, etc), ale i obowiązki;)</p>
<p>Polecam, polecam, polecam!!! Polecam tę publikację również słuchaczom. Zobaczycie ile rzeczy się dzieje, zanim ściągniecie mp3 za grosiki na Megataotal.pl. Poznacie różnicę między zespołem, który jest produktem wielkich koncernów a zespołem, który promuje się we własnym zakresie na swojej www.</p>
<p>Nie nazwę tej książki Biblią!!! Bez przeczytania Biblii żyje więcej ludzi niż myślicie. A znacie kogoś kto nie miał w rękach nigdy elementarza? ?</p>
<p>Z muzycznym pozdrowieniem</p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=180">iNNa</a> menadżerka</p>
<p>=======================================</p>
<p>Od Redakcji:</p>
<p>1. Książkę Patryka Gałuszki BIZNES MUZYCZNY można kupić w dobrych księgarniach lub bezpośrednio w<a href="http://placet.com.pl/?mod=Sklep&amp;act=product_info&amp;products_id=159" target="_blank"> wydawnictwie</a></p>
<p>2. Artysto, jeśli dotarła do Ciebie ta książka, jeśli zdążyłeś ją przeczytać i uważasz, że warto podzielić się wrażeniami, spisz je i wyślij na adres <a href="mailto:info@megatotal.pl">info[at]megatotal.pl</a></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/elvis-presley-nie-byl-wyjatkowy-czyli-muzyczny-elementarz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
