<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plDezerter | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/tag/dezerter/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Gdzie oni są? Robert Matera</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/gdzie-oni-sa-robert-matera/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/gdzie-oni-sa-robert-matera/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 May 2010 11:45:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Gdzie Oni Są</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[Dezerter]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[robal]]></category>
		<category><![CDATA[robert matera]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=4479</guid>
		<description><![CDATA[Kilka lat temu Kasia i Artur Szuba postanowili zatrzymać w kadrze pamięci ludzi i wydarzenia muzyczne lat osiemdziesiątych. Pociągnęli za języki swoich znajomych, wśród których znalazły się postaci ważne dla polskiej muzyki wówczas i dziś. Tak powstał cykl wywiadów traktujących o muzyce tamtych lat, a zatytułowanych razem “Gdzie oni są?” Miała z tego materiału powstać książka, ale różne względy uniemożliwiły jej wydanie. Całość, po latach, po raz pierwszy światło dzienne ujrzy w megaZinie dopiero teraz. Stąd wiele faktów, informacji i zapowiedzi jest już dziś nieaktualna. Postanowiliśmy je jednak zachować, by pokazać kontekst tych wszystkich rozmów. Wywiad zamieszczony poniżej to demo właściwego tekstu, który po redakcji i aktualizacji znajdzie się w książce “Gdzie oni są”, której wydanie sfinansowane zostanie przez Fanów MegaTotal.pl. Jeśli chcesz być jednym z nich, kliknij tutaj. Robert „Robal” Matera, Dezerter W latach 80 Polska nie wyglądała zbyt ciekawie. I nie chodzi mi tylko o sytuację polityczną. Żyło się ciężko, było szaro i smutno. O wszystko trzeba było zadbać samodzielnie i wymagało to sporo zachodu. Jeśli kogoś interesowała muzyka &#8211; tak jak mnie, już na samym początku napotykał na dwa podstawowe problemy: jak zdobyć nagrania punk rockowe i na czym można by ich posłuchać. Przewijanie taśm na magnetofonach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Kilka lat temu Kasia i Artur Szuba postanowili zatrzymać w kadrze pamięci ludzi i wydarzenia muzyczne lat osiemdziesiątych. Pociągnęli za języki swoich znajomych, wśród których znalazły się postaci ważne dla polskiej muzyki wówczas i dziś. Tak powstał cykl wywiadów traktujących o muzyce tamtych lat, a zatytułowanych razem “Gdzie oni są?” Miała z tego materiału powstać książka, ale różne względy uniemożliwiły jej wydanie. Całość, po latach, po raz pierwszy światło dzienne ujrzy w megaZinie dopiero teraz. Stąd wiele faktów, informacji i zapowiedzi jest już dziś nieaktualna. Postanowiliśmy je jednak zachować, by pokazać kontekst tych wszystkich rozmów.</strong></p>
<p><strong>Wywiad zamieszczony poniżej to demo właściwego tekstu, który po redakcji i aktualizacji znajdzie się w książce “Gdzie oni są”, której wydanie sfinansowane zostanie przez Fanów MegaTotal.pl. Jeśli chcesz być jednym z nich, <a href="http://www.megatotal.pl/gdzieonisa/index2.php">kliknij tutaj</a>.</strong></p>
<p><strong>Robert „Robal” Matera, Dezerter</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-4481" title="robert_matera_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/05/robert_matera_page.jpg" alt="robert_matera_page" width="500" height="500" /></p>
<p>W latach 80 Polska nie wyglądała zbyt ciekawie. I nie chodzi mi tylko o sytuację polityczną. Żyło się ciężko, było szaro i smutno. O wszystko trzeba było zadbać samodzielnie i wymagało to sporo zachodu.</p>
<p>Jeśli kogoś interesowała muzyka &#8211; tak jak mnie, już na samym początku napotykał na dwa podstawowe problemy: jak zdobyć nagrania punk rockowe i na czym można by ich posłuchać. Przewijanie taśm na magnetofonach szpulowych było udręką, a „kaseciaki” dopiero zaczynały zdobywać popularność. Nie było oczywiście płyt CD &#8211; były winyle&#8230; Mieszkałem na Żoliborzu i najważniejszym źródłem płyt była dla mnie giełda na Wolumenie. Pośród kolekcjonerów rocka (teraz myślę, że mogli to być „fani rocka”), pojawiali się tam dziwnie wyglądający goście posiadający takie rarytasy jak Sex Pistols, Vibrators czy Discharge. Ponieważ płyty były dosyć drogie, to po zakupie natychmiast przegrywałem je na taśmę i na następnej giełdzie wymieniałem na inną. Ten patent był często stosowany także przez innych, więc winyle były zużyte i ostro trzeszczały, ale nikomu to nie przeszkadzało. Najważniejsza była muzyka i energia jaką ze sobą niosła, a nie jej słaba jakość. Początkowo interesował mnie wyłącznie angielski punk rock (Damned, Clash, UK Subs), z czasem pojawiły się też amerykańskie: Ramones, Dead Kennedys czy Fugazi.</p>
<p>Myślę, że kiedyś punkowcy bardziej identyfikowali się z muzyką której słuchali, ale raczej nie określaliśmy się mianem „fanów”, a już na pewno nie mianem „fanów rocka”. Rock był dla nas konsumpcyjną muzyka rozrywkową. Szczególnie w polskim wydaniu. Sądzę, że każdy punkowiec widział wyraźną różnicę pomiędzy Kryzysem a np. Perfectem. Szukaliśmy w muzyce czadu, autentycznej energii i treści mówiących wprost o życiu i sprawach, które nas otaczają.</p>
<p>Z pewnością chcieliśmy się wyróżniać, a muzyka punk rockowa różniła się bardzo od tego, co dotychczas można było usłyszeć w radiu. Z tłumu wyróżniał nas też wygląd. Sami robiliśmy sobie ubrania czy paski nabijane ćwiekami. Koszulki oblewaliśmy chlorem, dzięki temu tworzyły się ciekawe wzory, popularne były też szablony&#8230; Podobnie postępowało się ze spodniami. Ja chodziłem w spodniach z dużą ilością suwaków wszytych w różnych miejscach. Bardzo popularne były znaczki zespołów. Początkowo robiliśmy je sami, a dopiero później jeden z naszych kolegów założył firmę, taką mini fabryczkę znaczków punkowych&#8230;</p>
<p>W tamtych czasach wystarczyło założyć nietypowe spodnie i koszulkę z jakimś nadrukiem i już wzbudzało się sensację wśród przechodniów. Normalni ludzie patrzyli na nas z przestrachem, a czasem agresją. Mieliśmy nastroszone włosy, a ja nawet przez pewien czas ufarbowane na biało. Naturalną konsekwencją naszych fascynacji muzycznych było założenie zespołu. Dzięki temu mogliśmy grać koncerty, spotykać się z ludźmi myślącymi i wyglądającymi podobnie do nas. Muzyka dawała możliwość oderwania się od szarej rzeczywistości i stworzenia sobie alternatywy. Ważne było to, że grasz i że ludzie przychodzą cię posłuchać.</p>
<p>System, w którym żyliśmy, stawiał punk rocka na marginesie. Owszem były festiwale &#8211; Jarocin czy np. Róbrege. Przez niektórych traktowane jako wentyl bezpieczeństwa, ale generalnie punk był kanalizowany. Nie było np. polskich wydawnictw punkowych. Monopol na rynku miał Tonpress, który wydawał co jakiś czas jakąś składankę&#8230; My wydaliśmy swoją pierwszą długogrającą płytę dopiero w 1987 roku i to nie w Polsce, a w USA („Underground Out Of Poland”).<br />
Ogólnie, wspominam tamte czasy jako niezłą zabawę w atmosferze ogólnego sprzeciwu wobec absurdalnej rzeczywistości.</p>
<p>Foto archiwum</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/gdzie-oni-sa-robert-matera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MegaTotal.pl kopnął zimę w D!</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/megatotalpl-kopnal-zime-w-d/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/megatotalpl-kopnal-zime-w-d/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Mar 2010 19:37:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kaszuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[Armia]]></category>
		<category><![CDATA[Dezerter]]></category>
		<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Gramy]]></category>
		<category><![CDATA[inni]]></category>
		<category><![CDATA[koniec zimy]]></category>
		<category><![CDATA[no future]]></category>
		<category><![CDATA[oqrde]]></category>
		<category><![CDATA[relacje z koncertów]]></category>
		<category><![CDATA[Siekiera]]></category>
		<category><![CDATA[szczecin]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=4220</guid>
		<description><![CDATA[Zima poszła w cholerę, wszyscy to czujemy. A to wszystko za sprawą ludzi, którzy zebrali się w minioną sobotę w szczecińskich Kontrastach. Jestem pewna, że to ich zasługa. Ci, którzy byli z pewnością przyznają mi rację&#8230; było goooorąąąąącooooo! Jako pierwsi wskoczyli na scenę panowie z No Future. Zapowiedziałam zespół odczytując notkę z ich profilu na MegaTotal.pl i czekałam co nastąpi. I to, co nastąpiło mnie wbiło w krzesło. Przeniosłam się w lata, kiedy z irokezem piłam wino na warszawskiej starówce wykrzykując słowa Dezertera, Armii czy Siekiery. No Future to połączenie tamtego klimatu z niektórymi kawałkami obecnego Green Day. Czterech młodziaków na scenie wyemitowało taką dawkę energii, że co starsi słuchacze ledwo wysiedzieli na swoich miejscach. Młodsza widownia (w znacznej przewadze pań) rzuciła się w pogo. Byłam urzeczona. Dobra gitara, fajnie wyśpiewane teksty (jako rodowita warszawianka z domieszką śląskiej krwi dziękuję szczególnie pięknie za tekst „Warszawki&#8221;) i punkowska atmosfera. Po takim występie zespół mógł zejść ze sceny tak po prostu. Bis musiał być obowiązkowo. Ja, żegnając ich byłam w stanie powiedzieć jedynie: „God save the Queen&#8221;. Śmieszne to tym bardziej, że gdy rozmawiałam z nimi przed koncertem, pytając jak ich przedstawić, ci chłopcy mówili do mnie „proszę pani&#8230;&#8221; :) Przyszła pora [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zima poszła w cholerę, wszyscy to czujemy. A to wszystko za sprawą ludzi, którzy zebrali się w minioną sobotę w szczecińskich Kontrastach. Jestem pewna, że to ich zasługa. Ci, którzy byli z pewnością przyznają mi rację&#8230; było goooorąąąąącooooo!</strong></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="375" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="data" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" /><param name="flashvars" value="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2F&amp;set_id=72157623679675240&amp;jump_to=" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="src" value="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="375" src="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649" allowfullscreen="true" flashvars="offsite=true&amp;lang=en-us&amp;page_show_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2Fshow%2F&amp;page_show_back_url=%2Fphotos%2Fmegatotal%2Fsets%2F72157623679675240%2F&amp;set_id=72157623679675240&amp;jump_to=" data="http://www.flickr.com/apps/slideshow/show.swf?v=71649"></embed></object></p>
<p>Jako pierwsi wskoczyli na scenę panowie z <a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2948">No Future</a>. Zapowiedziałam zespół odczytując notkę z ich profilu na MegaTotal.pl i czekałam co nastąpi. I to, co nastąpiło mnie wbiło w krzesło. Przeniosłam się w lata, kiedy z irokezem piłam wino na warszawskiej starówce wykrzykując słowa Dezertera, Armii czy Siekiery.</p>
<p><a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2948">No Future</a> to połączenie tamtego klimatu z niektórymi kawałkami obecnego Green Day. Czterech młodziaków na scenie wyemitowało taką dawkę energii, że co starsi słuchacze ledwo wysiedzieli na swoich miejscach. Młodsza widownia (w znacznej przewadze pań) rzuciła się w pogo. Byłam urzeczona. Dobra gitara, fajnie wyśpiewane teksty (jako rodowita warszawianka z domieszką śląskiej krwi dziękuję szczególnie pięknie za tekst „Warszawki&#8221;) i punkowska atmosfera.</p>
<p>Po takim występie zespół mógł zejść ze sceny tak po prostu. Bis musiał być obowiązkowo. Ja, żegnając ich byłam w stanie powiedzieć jedynie: „God save the Queen&#8221;. Śmieszne to tym bardziej, że gdy rozmawiałam z nimi przed koncertem, pytając jak ich przedstawić, ci chłopcy mówili do mnie „proszę pani&#8230;&#8221; :)</p>
<p>Przyszła pora na<a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2342"> OQrde</a>. Atmosfera wcale nie ostygła. Wręcz przeciwnie! Kiedy na scenie pojawiła się Siwa w lateksowych spodniach, na ogromnych szpilach z rozpuszczonymi włosami do pasa zrobiło się jeeeszcze cieplej &#8211; szczególnie panom. Gdy to małe, drobne dziewczę wydało z siebie głos, wiedziałam, że temperatura nie obniży się ani o jeden stopień. Przegonienie zimy było już bliskooooo&#8230;</p>
<p>Nadmienię, że widzieliśmy Siwą przed koncertem bez makijażu, lateksów i czerwonej szminki. Mój mąż przez chwilę zastanawiał się, czy to nie jego osiemnastoletnia córka. Jej niewinności przeczył jedynie papieros w lewej dłoni.<br />
<a href="http://www.megatotal.pl/albums/album.php?id=2342">OQrde</a> ten koncert zapamięta z pewnością, bo wystąpili z nowym perkusistą Tommym, który gra z nimi od&#8230; 5 dni. Tommy absolutnie dał radę!</p>
<p>A na koniec <a href="http://www.megatotal.pl/premiery/inni/">iNNi</a>. Tu nie mogę rozwodzić się nad tym, jak było super, bo mi nie wypada. Jestem menadżerką tegoż zespołu, jak i żoną jego lidera. Odeślę więc Was do galerii. Sami oceńcie, czy ten koncert był na miarę dwóch poprzednich. Powiem tyle &#8211; na koniec Artur Szuba powiedział: „Z szacunku do Was nie mogę grać już więcej bisów, bo powalę teksty, albo coś i będzie głupio. Przepraszam, ale nie byliśmy przygotowani na kolejne bisy&#8221;.</p>
<p>Na koncercie byli przeróżni ludzie. W naszym wieku, waszym, naszych dzieci&#8230;. I to z różnych stron naszej wioski. Przyjechali nasi znajomi, było też wiele obcych osób i muszę przyznać, że już dawno nie byłam na koncercie, który miałby tak fantastyczną atmosferę i taki klimat. Na końcu wszyscy tańczyli i ściskali się razem.</p>
<p>Swoją obecnością zaszczycił nas również Wojciech Hawryszuk twórca festiwalu <a href="http://www.festiwalgramy.pl">GRAMY</a>, do udziału w którym strasznie mocno Was wszystkich namawiam. Graliśmy u Pana Wojtka w 2007 roku i wywalczyliśmy II nagrodę publiczności. Fajnie było!</p>
<p>Na koniec koncertu, a było już odpowiednio późno powiedziałam grzecznie zimie: wyp&#8230;! I tak oto przegoniliśmy zimę. Wspólnie, wszyscy razem, niezwykle pięknymi dźwiękami!</p>
<p>A swoją drogę wiecie, że wszystkie dźwięki raz zagrane unoszą się w przestrzeni&#8230; ale o tym może innym razem.</p>
<p>Z wiosennym pozdrowieniem!<br />
Wasza prowadząca</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/megatotalpl-kopnal-zime-w-d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
