<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plkordowicz | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/tag/kordowicz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Turn it on Again czyli złote czasy radia. cz.7</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-7/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-7/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 21:11:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[damian recław]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[janiszewski]]></category>
		<category><![CDATA[kaczkowski]]></category>
		<category><![CDATA[kordowicz]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polskie radio]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=6076</guid>
		<description><![CDATA[Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej siódmy odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do&#8230; ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy. Jerzy Janiszewski Jerzy JANISZEWSKI (ur. 1944 r.) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych „głosów” i dziennikarzy muzycznych związanych z Polskim Radiem. Karierę dziennikarską rozpoczął w końcu lat 60. w akademickim radiowęźle przy Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie (UMCS) w Lublinie (późniejsze Radio Centrum). W latach 70. rozpoczął pracę w redakcji muzycznej regionalnego Radia Lublin. W połowie lat 70. Jerzy Janiszewski rozpoczął współpracę z Programem III i IV Polskiego Radia. Najczęściej występował wówczas jako „prezenter w gościnie” w audycjach muzycznych obu stacji przedstawiając i propagując wybitnych przedstawicieli zachodnioeuropejskiej muzyki rockowej. Prowadzone przez Niego audycje („Studio stereo” w Programie IV, czy „Zapraszamy do Trójki” w Programie III) charakteryzowały się niezwykle starannym repertuarem np. prezentacją największych gwiazd rocka, np. płyt THE BEATLES, PINK FLOYD, ERICA CLAPTONA oraz starannymi komentarzami do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej siódmy odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do&#8230; ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-6078" title="tioa7_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/12/tioa7_page.jpg" alt="" width="500" height="289" /></p>
<p><strong>Jerzy Janiszewski</strong></p>
<p>Jerzy JANISZEWSKI (ur. 1944 r.) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych „głosów” i dziennikarzy muzycznych związanych z Polskim Radiem. Karierę dziennikarską rozpoczął w końcu lat 60. w akademickim radiowęźle przy Uniwersytecie Marii Skłodowskiej-Curie (UMCS) w Lublinie (późniejsze Radio Centrum). W latach 70. rozpoczął pracę w redakcji muzycznej regionalnego Radia Lublin.</p>
<p>W połowie lat 70. Jerzy Janiszewski rozpoczął współpracę z Programem III i IV Polskiego Radia. Najczęściej występował wówczas jako „prezenter w gościnie” w audycjach muzycznych obu stacji przedstawiając i propagując wybitnych przedstawicieli zachodnioeuropejskiej muzyki rockowej. Prowadzone przez Niego audycje („Studio stereo” w Programie IV, czy „Zapraszamy do Trójki” w Programie III) charakteryzowały się niezwykle starannym repertuarem np. prezentacją największych gwiazd rocka, np. płyt THE BEATLES, PINK FLOYD, ERICA CLAPTONA oraz starannymi komentarzami do prezentowanej muzyki. Nie przypadkowo więc nazywano go „chodzącą encyklopedią” muzyki rockowej.</p>
<p>Jerzy Janiszewski był także opiekunem artystycznym i promotorem wielu znanych obecnie polskich artystów nagrywających dla Radia Lublin, m.in. BUDKI SUFLERA, IZABELI TROJANOWSKIEJ, URSZULI, MAANAMU, LADY PANK.</p>
<p>Stan wojenny przerwał prezentację przez Niego w nieznanej z nazwy audycji (może retransmisja lokalnego „Studia stereo” z Radia Lublin) w Programie IV cyklu audycji poświęconych grupie LED ZEPPELIN.</p>
<p>Wiosną 1982 roku w Programie IV (potem II) zaprezentował w wersji stereo w nieustalonych jak dotąd audycjach („Studia Stereo” lub retransmisja z Radia Lublin) dyskografie czołowych gwiazd rocka, wzbogacając samą prezentację płyt erudycyjnymi komentarzami. Było to dokończenie przerwanej stanem wojennym prezentacji dyskografii LED ZEPPELIN. Na przełomie 1982/1983 r. w ten sam perfekcyjny sposób udostępnił pełną dyskografię zespołu KING CRIMSON, a w 1983 r. dyskografię PINK FLOYD.</p>
<p>W latach 80. jego najbardziej znaną autorską audycją przygotowywaną wraz z Janem Nowackim w Programie IV (II) były „Płyty z gwiazdką” nadawane w latach 1982-1983. Ponadto prezentował na antenie i przygotowywał repertuar następujących audycji: „Nowa Płyta”, „Klub Stereo”, „Zapraszamy do Trójki”, „Kanon Muzyki Rockowej”.</p>
<p>Dla mnie Jerzy Janiszewski pozostanie zawsze tym, który jako pierwszy w tak systematyczny sposób wprowadził mnie w świat muzyki rockowej. Dzięki Niemu zrozumiałem, że gitara Erica Claptona jest &#8211; „instrumentem”, nagranie &#8211; „kompozycją” a płyta &#8211; dziełem”. Pokazał mi, że muzyka rockowa jest jednym z przejawów sztuki, a także że jest związana z konkretną wiedzą o wykonawcach i okolicznościach powstania poszczególnych nagrań i płyt, np. przy prezentacji dyskografii LED ZEPPELIN.</p>
<p><strong>Jerzy Kordowicz</strong></p>
<p>Jerzy KORDOWICZ (ur. 17 XI 1945 r.) należy do elitarnej grupy najbardziej znanych polskich dziennikarzy radiowych, jest także publicystą, realizatorem i popularyzatorem muzyki elektronicznej. Każdy, choć raz w zyciu usłyszał jego charakterystyczny gruby głos, zapamięta go do końca życia.</p>
<p>Karierę w Polskim Radio rozpoczął w latach 70. jako inżynier dźwięku. W 1977 r. zadebiutował jako konferansjer w Programie III PR. W latach 80. zasłynął jako autor audycji z muzyką elektroniczną w Programie IV a potem II Polskiego Radia. Jego charakterystyczny głęboki i ciepły głos na trwale zapisał się w pamięci słuchaczy Polskiego Radia i już zawsze będzie się mi kojarzył z audycjami poświęconymi muzyce elektronicznej w Polskim Radio.</p>
<p>W latach 80. XX w. w szeregu audycji, m.in. „Klasycy syntezatorów”, „Muzyka na syntezatory” i „Studio Nagrań” prezentował wykonawców z kręgu tzw. elektronicznego rocka. Wszystkie te audycje, a zwłaszcza ostatnia z nich, mają obecnie status kultowych i wcale się temu nie dziwię.</p>
<p>W latach 1986-1990 należał do współtwórców pamiętnego programu satyrycznego „Nie tylko dla orłów” nadawanego w Programie III PR w piątkowe, a później sobotnie wieczory. W latach 90. najbardziej znaną jego audycją było „Studio el-muzyki”, a obecnie jest autorem audycji „El Trójka pod księżycem”.</p>
<p>Występuje jako honorowy gość a także prezenter podczas imprez dotyczące muzyki elektronicznej, np. Międzynarodowych Prezentacji Muzycznych Ambient w Gorlickim Centrum Kultury (organizowane od 1998 r.). Przygotował artykuły m.in. do następujących czasopism: „Muzyk”, „Brzmienia”, „Music News” i „Jazz Forum”.</p>
<p><strong>Moje audiofilstwo z lat 1980-1981</strong></p>
<p>Początkowo audycje nagrywałem z eteru za pośrednictwem zakupionego w lutym 1980 r. monofonicznego radiomagnetofonu UNITRA-ELTRA „Maja”. Było to urządzenie toporne pod względem mechanicznym i prymitywne pod względem elektronicznym. Zamontowany w radiomagnetofonie tuner był niskiej jakości i ściągał głównie szumy, a magnetofon nie miał możliwości wysterowania poziomu głośności nagrań, przez co wszystko co zostało nagrane przy wyższej głośności dawało niezamierzony efekt „hard-rocka” gdyż było przesterowane i w zasadzie nie dawało się już słuchać.</p>
<p>Jakość dokonywanego przez mnie zapisu audycji muzycznych z Polskiego Radia poprawiła się znacznie za sprawą nowoczesnego &#8211; jak na ówczesne polskie realia &#8211; sprzętu stereo zakupionego przez Rodziców w czerwcu 1980 r. Tę nowoczesną stereofoniczną wieżę „Kleopatra 2 A hi-fi produkowały zakłady UNITRA-DIORA, a składała się ona z tunera „Kleopatra 2A” oraz wzmacniacza WSH 402 „Kleopatra 2”. To na owe czasy był prawdziwy peerelowski high-end, a faktycznie była to już trochę przestarzała konstrukcja bazująca na osiągnięciach masowej elektroniki japońskiej początku lat 70. Zakup tych urządzeń to był prawdziwie wielkim wydatkiem (sama „Kleopatra” kosztowała 13.800 zł) a więc co najmniej podwójną ówczesną średnią krajową. Oczywiście nie obeszło się bez rat i małej polemiki z Matką, która nie podzielała entuzjazmu Ojca do elektroniki popularnej.</p>
<p>Wraz z zestawem „Kleopatra” Rodzice zakupili dość dobry magnetofon kasetowy UNITRA ZRK M523SD pogardliwie nazywany „tapeciakiem”, od sposobu wystroju jego przedniego panelu. Nie było to urządzenie najnowocześniejsze, ale dość przyzwoite i w miarę niezawodne, posiadało także system redukcji szumów DNL. Był on nietypowy, ale zakup systemu Dolby B został uznany przez jakiś nieznanych mi ówczesnych decydentów za zbędny luksus, za co z pewnością jakieś gnidy z tej fabryki lub miejscowego Komitetu Partii wzięły premię za racjonalizację.</p>
<p>Najważniejszą dla mnie zmianą w zakresie zakupów sprzętu stereofonicznego w latach 80. było nabycie przez mnie w kwietniu 1981 r. bardzo nowoczesnego jak na owe czasy radioodbiornika „Radmor 5102” QQ produkowanego przez zakłady RADMOR w Gdyni. Obecnie radioodbiornik Radmor jest urządzeniem kultowym, a wówczas był hitowym i to bardzo drogim, w 1980 r. kosztował 19.600 zł, czyli ówczesne cztery średnie pensje (tak jakby w 2010 r. ok. 12 tys. obecnych zł). Gdyńskie zakłady UNITRA-RADMOR specjalizujące się w produkcji radiostacji dla Ludowego Wojska dołożyły starań, aby radioodbiornik był maksymalnie nowoczesny pod względem elektronicznym m.in. zastosowano w nim wzbudzające podziw podświetlane na zielono nowoczesne wówczas wychylne wskaźniki poziomu wysterowania, a całość wykończono ekskluzywnymi płytami imitującymi drewno.</p>
<p>W czerwcu 1981 r., a więc wkrótce po zakupie Radmora dokupiłem do zestawu nowoczesny jak na owe czasy w Polsce magnetofon kasetowy ZWL M551S „Finezja 3” produkowany przez zakłady UNITRA w Lubartowie. Podobnie do Radmora było to w tym czasie również dość drogie urządzenie, ale niestety już nie tak ekskluzywne. Magnetofon wykończono bowiem dość tanim plastikiem, jego mechanika nie była najlepsza, a brak systemu Doblby B był już poważnym mankamentem. Z obecnej perspektywy jawi się on raczej jako przykład produkcji kryzysowej, w której brak dewiz potrzebnych do zakupu nowoczesnych technologii starano się zastąpić tańszymi rozwiązaniami, zwłaszcza pod względem elektronicznym.</p>
<p>Latem 1981 r. swoją mozolnie kompletowaną wieżę stereo uzupełniłem o moje największe marzenie &#8211; magnetofon szpulowy klasy hi-fi. Był to ówczesny rynkowy hit magnetofon szpulowy UNITRA ZRK „Aria” MS2412. Magnetofon ten miał bardzo dobre parametry elektroniczne, ale jego słabym punktem była mechanika. Niestety od początku magnetofon ten odstawał od podobnych konstrukcji zachodnich, a jego drobna awaryjność np. gniecenie bez powodu założonej taśmy, wkrótce skutecznie mnie wyleczyła z miłości do szpulowców.</p>
<p>W latach 1980-1981 do nagrywania audycji muzycznych Polskiego Radia do zapisu używałem głównie nośników produkcji polskiej, najczęściej taśm szpulowych i kaset produkowanych na licencji niemieckiej AGFA przez Zakłady Wytwórcze Chemitex „Stilon” w Gorzowie Wielkopolskim. Początkowo używałem najbardziej popularnych kaset magnetofonowych Compact Cassette C-60 i C-90 szyderczo zwanych Low Nosie, gdyż szumiały jak cholera (znacznie rzadziej używałem taśm C-120, zresztą trudno dostępnych i drogich), a także podobnych taśm szpulowych Stilon 560 i 730 m.</p>
<p>Na początku lat 80. pojawiły się polskie ulepszone kasety żelazowe o wyższym poziomie dynamiki i nisko szumowe występujących pod nazwą „Ferrum Forte”. Produkowały je także zakłady „Stilon” w standardowych rozmiarach C-60 i C-90. W szybkim tempie oba rodzaje tych taśm zdominowały moją taśmotekę. Byłem z nich zadowolony, gdyż nagrywały na nich sygnał z radia był dobrej jakości przy odtwarzaniu.</p>
<p>W 1981 r. z konieczności spowodowanej brakami towarów, zakupiłem także pewną ilość dość kiepskich kaset produkcji krajowej funkcjonujących pod nazwą „Europ” (nazwy nie jestem pewien). Był to najpewniej produkt polskiego ówczesnego podziemnego kapitalizmu a jego cechą charakterystyczną była fatalna jakość stąd trudno się dziwić, że słuch po nich całkowicie zaginął.</p>
<p>Na wspomnianym sprzęcie i nośnikach najczęściej nagrywałem audycje w takiej postaci jak je prezentowano w eterze: a więc audycje monofoniczne w wersji monofonicznej, a audycje stereofoniczne w wersji stereofonicznej. Od tych zasad zdarzały się jednak wyjątki, np. gdy brakowało mi taśm to niekiedy nagrywałem audycje muzyczne na szpulach w wersji monofonicznej, aby zaoszczędzić jedną ze ścieżek do dalszych nagrań.</p>
<p>W związku z tym, że posiadałem dwie wieże stereo i dwa magnetofony, niekiedy nagrywałem dwie różne audycje muzyczne na dwóch różnych magnetofonach. Przykładowo jedną nagrywałem w pokoju gościnnym Rodziców na dole domu i na wieży „Kleopatra 2”, a drugą w swym pokoju na górze na Radmorze 5102 QQ.</p>
<p><strong>Jak to Kaczkowski i inni muzycznie mnie wychowali</strong></p>
<p>Na pewno największy wpływ wywarły na mnie gusta i upodobania Piotra Kaczkowskiego, a zwłaszcza audycja „Minimax” w której Kaczkowski prezentował głównie nowości płytowe. Z biegiem czasu zaczęło mnie jednak denerwować to, że stosunkowo rzadko przedstawiał w niej klasykę rocka. Z tego powodu w późniejszych latach bardziej ceniłem np. jego audycję „Kanon Muzyki Rockowej”. W związku z tym, że słabo znałem j. angielski sporo trudności sprawiało mi też zrozumienie prezentowanych przez Niego zapowiedzi muzycznych, gdyż Jego angielszczyzna była zbyt „manieryczna” jak na moją percepcję.</p>
<p>Audycją muzyczną, która w pierwszym okresie mojego życia jako melomana odegrała szczególną rolę był „Katalog Nagrań” przygotowywany przez Grzegorza Wasowskiego. Nieznane mi wtedy układy w Polskim Radio sprawiały jednak, że Wasowski przygotowywał tę audycję, ale nie pozwolono mu jej prowadzić. W jego imieniu prowadzili ją spikerzy dyżurni. Na zawsze jednak zapamiętałem serwowaną po każdej audycji zapowiedź spikera, że „audycję przygotował Grzegorz Wasowski”. Wtedy nie wiedziałem, że chłopak miał ogólnie podejrzanego Ojca, a sam był wywrotowcem jako działacz radiowej „Solidarności”.</p>
<p>Lubiłem tę audycję, bo w systematyczny sposób umożliwiała mi poznanie dorobku muzycznego czołowych przedstawicieli muzyki rockowej z kręgu anglosaskiego np. LED ZEPPELIN, KING CRIMSON, THE MOODY BLUES, DEEP PURPLE. Główną wadą tej audycji było to, że w latach 1980-1981 nadawana była w systemie monofonicznym. Niekiedy jednak dyskografie niespodziewanie przerywano, np. w wypadku płyt DEEP PURPLE, ale z drugiej strony prezentowano także pojedyncze wartościowe albumy np. GENTLE GIANT i „Three Friends”, czy uzupełniano dyskografie rzadkimi singlami, np. w wypadku JIMI HENDRIXA.</p>
<p>Po raz pierwszy na szerszą skalę zetknąłem się z tzw. elektronicznym rockiem w audycjach Jerzego Kordowicza prezentowanych w ramach cyklu „Muzykobranie”. Przedstawiono w nich w nich płyty i fragmenty nagrań klasyków tego gatunku muzyki, m.in. albumy TANGERINE DREAM, KLAUSA SCHULZE, ISAO TOMITY, ASH RA TEMPEL. Gdy po raz pierwszy słuchałem w audycji nagrań grupy EDGARA FROESE przebijających się wśród szumów i zakłóceń eteru postanowiłem, że w przyszłości w pełni zapoznam się z dorobkiem tych wykonawców. Zaszczepione wówczas zainteresowanie przetrwało próbę czasu a tzw. klasyczna muzyka elektroniczna, zwłaszcza ze szkoły berlińskiej należy obecnie do moich ulubionych.</p>
<p>Wyjątkowo duże wrażenie zrobiły wtedy na mnie audycje przygotowane przez redaktora Korneliusza Pacudę w ramach cyklu „Niedzielna Szkółka Muzyczna”. W dwóch (lub w trzech) programach nadanych we wrześniu i październiku 1980 r. Piotr Kaczkowski, przedstawił dotychczasową historię rocka w Zachodniej Europie przeplatając to nagraniami wybranych czołowych wykonawców.</p>
<p>Opowiadając o początkach nowoczesnego rocka w Wielkiej Brytanii w latach 60. XX w. Kaczkowski zaczął od stwierdzenia, że: wszyscy zaczynali wówczas od bluesa przytaczając potem fragment dziejów zespołu FLEETWOOD MAC i puszczając nagranie Need Your Love So Bad. W toku dalszej rozmowy z K. Pacudą omawiał stopniowo poszczególne gatunki rocka np. rocka psychodelicznego (THE GRATEFUL DEAD), hard rocka (LED ZEPPELIN), rocka symfonicznego (YES), jazz rocka (CHICAGO), aż po czasy wówczas współczesne, a więc nową falę (TELEVISION) i nową falę brytyjskiego heavy metalu (DEF LEPPARD).</p>
<p>Tak przy okazji, każdy kto choć raz w życiu usłyszał zespół TELEVISION wie, że przeważającej większości przeciętnych grup rockowych bardzo daleko do geniuszu ujawnionego przez lidera tej grupy TOMA VERLAINE’A i jego kolegów.</p>
<p>Przeprowadzony wówczas przez Kaczkowskiego wykład o muzyce rockowej stał się dla mnie na długie lata „biblią młodego rockmana”. Dzisiaj może się to wydawać naiwne, ale wówczas nie było w Polsce prasy muzycznej, płyt, książek muzycznych i Internetu, a zdobyta dzięki tej audycji wiedza jeszcze na długie lata pozwalała mi na bycie większą niż przeciętna wiedzę o tym gatunku muzycznym. Wydane wtedy w PRL książki o rocku np. Marka Garzteckiego „Rock od Presleya do Santany” (zresztą bardzo dobra i niedościgniona w pewnych względach do dzisiaj) i Marka Gaszyńskiego „Muzyka jaką lubię” nie były dla mnie dostępne.</p>
<p>W obu wspomnianych audycjach (?) Kaczkowski zaprezentował wówczas sylwetki i nagrania m.in. następujących wykonawców. FLLETWOOD MAC, THE CREAM, LED ZEPPELIN, BLACK SABBATH, DEEP PURPLE, KING CRIMSON, EMERSON LAKE &amp; PALMER, YES, GENESIS, MIKE OLDFIELD, VANGELIS, WISHBONE ASH, VANILLA FUDGE, THE GRATEFUL DEAD, JEFFERSON AIRPLANE, CREDENCE CLEARWATER REVIVAL, NEIL YOUNG, JONI MITCHEL, MOUNTAIN, CHICAGO, BLOOD SWEAT &amp; TEARS, JETHRO TULL, PINK FLOYD, VAN HALEN, AC/DC, THE POLICE, DEF LEPPARD, QUEEN, TELEVISION.</p>
<p>W jednej z kolejnych, a zarazem ostatnich audycji z cyklu „Niedzielna Szkółka Muzyczna” Korneliusz Pacuda poprzez wywiad z nieznanym mi prezenterem (np. może z J. Kosińskim) przedstawił historię i dokonania dwóch wybitnych, ale mniej znanych i popularnych w Polsce grup brytyjskich: THE WHO i THE KINKS. Także ta audycja zilustrowana została wybranymi nagraniami obu zespołów, m.in. „My Generation” THE WHO i „You Really Got Me” THE KINKS. Ambicja skłaniała mnie do poszukiwania nagrań tych zespołów i zapoznania się z ich twórczością, co zresztą nie było łatwe. W każdym razie dzięki tej audycji należę obecnie do &#8211; jak sądzę &#8211; jednak wąskiego grona nielicznych miłośników obu grup.</p>
<p>Na zawsze zapadły mi w pamięci dwie audycje nadane w dniach 15 i 16 XI 1980 r. w ramach cyklu „Zapraszamy do Trójki” poświęcone zespołowi LED ZEPPELIN.</p>
<p>Przypuszczalnie prowadził je A. Wojciechowski. Audycje te poświęcone były sytuacji powstałej w światowym rocku po tragicznej śmierci perkusisty Johna Bonhama i przewidywanym rozpadzie LED ZEPPELIN. W audycji tej rozmowy „na żywo” ze słuchaczami przeplatane były wybranymi najlepszymi nagraniami LED ZEPPELIN, m.in. zaprezentowano wówczas: Dazed And Confused, Whole Lotta Love, Since I&#8217;ve Been Loving You, Stairway To Heaven, The Rain Song.</p>
<p>Wtedy nie całkiem rozumiałem tę rozpacz po śmierci Johna Bonhama i znaczenie LED ZEPPELIN dla rozwoju rocka i muzyki heavy metal, ale szybko nadrobiłem zapóźnienia w tej dziedzinie i już w pierwszej dekadzie lat 80. miałem u siebie na półce większość dyskografii tego zespołu. W Polskim Radio do znudzenia powtarzano też niektóre z nich np. „IV” z ulubionymi przez wielu „Schodami do Nieba”. Ja lubiłem bardziej ich późniejsze płyty np. „Presence” i kompozycję „Tea For One”.</p>
<p>W latach 1980-1981 ważną rolę dla mnie odegrał rozpoczęty wówczas cykl audycji pt.: „Klasycy muzyki rozrywkowej” nadawanej raz w tygodniu pod wieczór w dwóch częściach w Programie IV PR, w części pierwszej prezentowano kompozytorów, a w części drugiej wykonawców.</p>
<p>To jedna z najbardziej zapomnianych audycji muzycznych Polskiego Radia w latach 80. Udostępniono w niej m.in. wybitnych wykonawców muzyki rockowej ilustrując wszystko bardzo dobrze wybranymi utworami prezentowanych wykonawców czy nurtów, a wszystko to uzupełniane było ciekawymi i trafnymi komentarzami.</p>
<p>W ramach tej serii zaprezentowano m.in. cykle: „Klasycy symfonicznego rocka”, „Historia suity rockowej”, Mistrzowie muzycznego pastiszu”, „Słynne nagrania grupy Pink Floyd”.</p>
<p>W dwuczęściowej audycji „Klasycy symfonicznego rocka” nadanej 30 XI 1980 r. zaprezentowano następujące utwory: THE MOODY BLUES (Question, Nights In White Satin), FOCUS (Eruption), KING CRIMSON (In The Court Of The Crimson King), EMERSON LAKE &amp; PALMER (Fugue, Toccata), RICK WAKEMAN (Catherine Of Aragon), VANGELIS (Pulstar, Albedo 0’39).</p>
<p>Poszukiwanie płyt z jakich pochodziły powyższe nagrania stało się jedną z moich największych obsesji następnych lat. Wszyscy wspomniani wykonawcy byli gwiazdami progresywnego rocka lat 70., ale uznanie dla nich znacznie osłabło na początku lat 80. przez co także trudno było zdobyć ich muzykę. W wypadku holenderskiego zespołu Focus nastąpiło to dopiero pod koniec dekady w jednej z audycji „Wieczór Płytowe” prowadzonej przez Tomasza Beksińskiego.</p>
<p>W audycji „Historia suity rockowej” nadanej 8 XI 1981 r. przedstawiono następujące utwory: REFUGEE (Credo, The Grand Canyon Suite), YES (The Revealing Science of God, Ritual, Awaken).</p>
<p>Gdybym nie usłyszał nagrań z tej audycji, to jeszcze przez długi czas nie słyszałbym zespołu REFUGEE, a może także nie stałbym się fanem YES. Nagrania zespołu YES zdobyłem stosunkowo szybko i łatwo, natomiast dużym problemem okazało się zdobycie nagrań grupy REFUGEE. Ostatecznie album ten nagrałem ponownie w audycji „Kanon Rocka” prowadzonej przez Piotra Kaczkowskiego.</p>
<p>Natomiast w audycji „Mistrzowie muzycznego pastiszu” nadanej 29 XI 1981 r. przedstawiono kilka utworów FRANKA ZAPPY (Chunga’s Revenge, Rudy Wants to Buy Yez a Drink, Black Napkins, The Torture Never Stops, Ms. Pinky).</p>
<p>Począwszy od tej audycji stałem się fanatycznym fanem FRANKA ZAPPY. Skompletowanie płyt z jakich zaprezentowano powyższe nagrania stało się jedną z moich największych obsesji następnych lat. Niestety do końca lat 80. nie udało mi się posłuchać większości jego płyt, bo nigdzie nie mogłem ich zdobyć w celu przegrania. Kilka udało mi się kupić na płytach winylowych, ale większość była poza moim zasięgiem. Jedynie niektóre z nich prezentowano w Polskim Radio. W pełni muzyką ZAPPY mogłem się dopiero cieszyć na początku lat 90., gdy kupiłem sobie jego albumy na płytach CD.</p>
<p>W audycji „Słynne nagrania grupy Pink Floyd” nadanej 15 II 1981 r. przedstawiono następujące utwory tego zespołu:</p>
<p>Alan&#8217;s Psychedelic Breakfast, Fearless, Set the Controls for the Heart of the Sun, Several Species of Small Furry Animals Gathered Together in a Cave and Grooving with a Pict, The Narrow Way, The Great Gig in the Sky, Money, The Show Must Go On, In the Flesh, Run Like Hell, Waiting for the Worms, Stop, The Trial, Outside the Wall, Free Four.</p>
<p>Zespół PINK FLOYD wówczas i dzisiaj jest pomnikiem i czymś, co każdy chce poznać i posiadać (niekiedy tylko po to aby tego nienawidzić jak np. JOHNNY ROTTEN). Ten zbiór nagrań zespołu, zresztą nie najszczęśliwszy, był moim pierwszym przewodnikiem po jego twórczości, nie licząc oczywiście koleżeńskiej troski Eugeniusza K. i Adama W. Oczywiście wszystkie główne płyty PINK FLOYD kupiłem sobie w wersji analogowej jeszcze w latach 80., a z początkiem następnej dekady wymieniłem je na wersje kompaktowe.</p>
<p>Damian Recław</p>
<p>ciąg dalszy nastąpi…</p>
<p>poprzednie odcinki: <a href="../../?p=5550">1</a>, <a href="../../?p=5631">2</a>, <a href="../../?p=5714">3</a>, <a href="../../?p=5788">4</a>, <a href="../?p=5869">5</a>, <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5969">6</a></p>
<p>————————————————————–</p>
<p><strong>O Autorze</strong></p>
<p><em>O sobie mogę powiedzieć, że udało mi się zrealizować wiele z tego co w młodości planowałem. Skończyłem studia historyczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (1989), studia podyplomowe z zakresu muzealnictwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1993), pracowałem w kilku szkołach, a od 1988 r. pracuję w Muzeum w Gliwicach. Od 2003 r. jestem kierownikiem Działu Historii i dokumentacji Mechanicznej, a także kierownikiem Zamku Piastowskiego i redaktorem wydawnictw naukowych Muzeum. Prywatnie interesuję się kulturą popularną a zwłaszcza muzyką i filmem.</em></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-7/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turn it on Again czyli złote czasy radia. cz.4</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-4/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-4/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Nov 2010 10:18:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ASz</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[gdzie oni są]]></category>
		<category><![CDATA[damian recław]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[kaczkowski]]></category>
		<category><![CDATA[kordowicz]]></category>
		<category><![CDATA[minimax]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[muzykobranie]]></category>
		<category><![CDATA[polskie radio]]></category>
		<category><![CDATA[radio]]></category>
		<category><![CDATA[szuba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5788</guid>
		<description><![CDATA[Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej czwarty odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do… ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy. Audycja „Minimax” 1980-1981 Pierwszą audycję pod nazwą „Mini-max, czyli muzyczne wydanie Fonoramy” nadano 28 I 1968 r. Twórcą pierwszych ok. 30 audycji był Gabriel Mérétik, a prowadzącym był Tadeusz Sznuk. Obecnie audycja ta kojarzona jest wyłącznie z jej wieloletnim prowadzącym Piotrem Kaczkowskim. Zadebiutował On w audycji 22 IX 1968 r. i prowadzi ją z niewielkimi przerwami do chwili obecnej (w klasycznej formie do 1991 r.). W grudniu 1968 r. Kaczkowski udostępnił fonoamatorom pierwszą płytę w całości, a dokładniej pierwszą część słynnego „White Album” grupy THE BEATLES. Za pośrednictwem tej audycji Kaczkowski zdobył dużą popularność a także wpływ (nie zawsze najlepszy) na kształtowanie się gustów muzycznych paru pokoleń radiosłuchaczy w Polsce i sąsiednich krajach socjalistycznych. W latach 1980-1981 audycja nadawana była zawsze w czwartki o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Projekt „Gdzie oni są?” w Megatotalu na dobre i spotkał się z żywym zainteresowaniem i przychylnością Waszą :) Któregoś dnia odezwał się do nas Damian Recław – wyjątkowy pasjonat muzyki. Przysłał nam swoje wspomnienia, które okazały się czymś znacznie większym niż wspominkowy felieton czy wywiad. Poniżej czwarty odcinek tego tekstu. Całość obejmie kilka odcinków, które będą publikowane w każdy poniedziałek aż do… ale to już tajemnica ;) Wam życzymy przyjemnej lektury, a panu Damianowi serdecznie dziękujemy.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-5790" title="tioa4_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2010/11/tioa4_page.jpg" alt="" width="500" height="332" /></p>
<p><strong>Audycja „Minimax” 1980-1981</strong></p>
<p>Pierwszą audycję pod nazwą „Mini-max, czyli muzyczne wydanie Fonoramy” nadano 28 I 1968 r. Twórcą pierwszych ok. 30 audycji był Gabriel Mérétik, a prowadzącym był Tadeusz Sznuk.</p>
<p>Obecnie audycja ta kojarzona jest wyłącznie z jej wieloletnim prowadzącym Piotrem Kaczkowskim. Zadebiutował On w audycji 22 IX 1968 r. i prowadzi ją z niewielkimi przerwami do chwili obecnej (w klasycznej formie do 1991 r.). W grudniu 1968 r. Kaczkowski udostępnił fonoamatorom pierwszą płytę w całości, a dokładniej pierwszą część słynnego „White Album” grupy THE BEATLES. Za pośrednictwem tej audycji Kaczkowski zdobył dużą popularność a także wpływ (nie zawsze najlepszy) na kształtowanie się gustów muzycznych paru pokoleń radiosłuchaczy w Polsce i sąsiednich krajach socjalistycznych.</p>
<p>W latach 1980-1981 audycja nadawana była zawsze w czwartki o godz. 20.00 i trwała 40 minut, co umożliwiało prezentację większości płyt w całości. Komfort nagrywania audycji polepszyło jej wydłużenie o dalsze 5 minut z dniem 12 VI 1980 r. W tej formie audycja przetrwała do 10 XII 1981 r.</p>
<p>W pierwszej połowie lat 80. jej muzycznym sygnałem była kompilacja dwóch fragmentów nagrań: Whole Lotta Love grupy LED ZEPPELIN i The Boo Boo Song KINGA COLEMANA.</p>
<p>Zgodnie z jej założeniem starano się w niej maksymalnie wykorzystać czas antenowy do prezentacji muzyki przy zminimalizowaniu towarzyszącego jej słowa mówionego, a więc dokładnie było to „minimum słów” i „maksimum muzyki”. W przeważającej większości wypadków wyglądało to w ten sposób, że prezentowano w całości płytę jakiegoś wybranego wykonawcy, a jej opis ograniczano do niezbędnej zapowiedzi zawierającej identyfikację twórcy, prezentację tytułu i wytwórni oraz roku wydania, a wreszcie do przedstawienia spisu znajdujących się na płycie utworów.</p>
<p>Jak dziś dzień pamiętam np. taką prezentację do najnowszego wówczas albumu zespołu STYX z 1979 r. Prezentacja ta dokonana przez Kaczkowskiego wyglądała tak: „zespół STYX, album „Cornerstone”, spis utworów: 1. &#8220;Lights&#8221;, 2) &#8220;Why Me&#8221;, 3) &#8220;Babe&#8221;, 4) &#8220;Never Say Never&#8221;, 5) &#8220;Boat on the River&#8221;, 6) &#8220;Borrowed Time&#8221;, 7) &#8220;First Time&#8221;, 8) &#8220;Eddie&#8221;, 9) &#8220;Love in the Midnight&#8221;, skład zespołu: Dennis DeYoung &#8211; keyboards, vocals, Chuck Panozzo &#8211; bass, vocals, John Panozzo &#8211; percussion, drums, vocals, Tommy Shaw &#8211; Electric guitar, acoustic guitar, vibraslap, mandolin, autoharp, vocals, James Young &#8211; guitars, guitar synthesizer, autoharp, vocals, wytwórnia A&amp;M numer katalogowy&#8230; “. Dodatkowo Kaczkowski podał także tłumaczenia wszystkich tytułów utworów na j. polski.</p>
<p>Na koniec roku Kaczkowski podawał zawsze „spis treści” wszystkich audycji „Minimax” w danym roku wraz z dokładnymi datami ich emisji. Na pewno robił tak w latach 1980-1981, a najpewniej także robił to później.</p>
<p>Patrząc z perspektywy czasu na repertuar tej audycji, trzeba przyznać, że był on bardzo imponujący pod względem ilości i różnorodności prezentowanej muzyki. Nawet obecnie, przy znacznie zwiększonym dostępnie do płyt, łącznie z możliwościami Internetu zestaw wykonawców prezentowanych w audycji robi duże wrażenie. W sumie w ciągu tych 2 lat zaprezentowano w niej ok. 90 albumów różnych wykonawców. Nie przypadkowo, więc przez wielu słuchaczy, a zarazem fanów muzyki w Polsce, audycja ta postrzegana jest jako kultowa i swoiste źródło inspiracji w kształtowaniu gustów muzycznych całych pokoleń radiosłuchaczy.</p>
<p>W latach 1980-1981 Kaczkowski udostępniał w swej audycji głównie nowości płytowe. Zgodnie z przyjętym przez siebie założeniem w audycji prezentował panoramę szeroko rozumianej muzyki rockowej, przeważnie brytyjsko-amerykańskiej. Preferował wykonawców nowofalowych i lekko awangardowych, a obecnie w większości już także klasyków.</p>
<p>Najczęściej przedstawiał nowe płyty młodych wykonawców mających już pewne uznanie, ale równie często artystów dopiero zdobywających sobie publiczność, po artystów całkiem nieznanych, często takich, o których później słych całkowicie zaginął. Doboru płyt do audycji Kaczkowski dokonywał zgodnie z własnymi gustami i albumami jakie akurat były mu dostępne.</p>
<p>W tej grupie znajdują się wykonawcy obecnie powszechnie uznani np. THE POLICE, FLASH AND THE PAN, THE CLASH, ULTRAVOX, SPLIT ENZ, Ale także całkiem obecnie zapomniani albo w Polsce mało znani np. SLAUGHTER, PRIVATE LINES, GARLAND JEFFREYS.</p>
<p>Prezentacja klasyki rocka w “Minimaxie” w tym okresie ograniczyła się tylko do przedstawienia na antenie jednej płyty, albumu &#8220;Lonesome Crow&#8221; zespołu SCORPIONS z 1972 r. Przy czym wiele prezentowanych w latach 1980-1981 nowości płytowych należy obecnie do ścisłego kanonu rocka, np. UNITED KINGDOM &#8211; “Danger Money” (1979)?, MIKE OLDFIELD &#8211; &#8220;Platinum&#8221; (1979), THE POLICE &#8211; &#8220;Regatta de Blanc&#8221; (1979), SAXON &#8211; “Saxon” (1979)?, AC/DC &#8211; &#8220;Back In Black&#8221; (1980), THE MICHAEL SCHENKER GROUP &#8211; &#8220;The Michael Schenker Group&#8221; (1980), FLASH AND THE PAN &#8211; &#8220;Lights In The Night&#8221; (1980), THIN LIZZY &#8211; &#8220;Chinatown&#8221; (1980), WHITESNAKE &#8211; &#8220;Live&#8230; In The Heart Of The City&#8221; (1980), ULTRAVOX &#8211; &#8220;Vienna&#8221; (1980), PHIL COLLINS &#8211; &#8220;Face Value&#8221; (1981).</p>
<p>Główną wadą takiej polityki był &#8211; można tak powiedzieć &#8211; brak ogólnego planu działania. W wypadku grania nowych płyt nieznanych muzyków ich udostępnienie w audycji często było ich jedynymi prezentacjami w Polskim Radio. Wynikało to z faktu, że wykonawcy ci nie byli szerzej znani za granicą i takimi pozostali, a tym bardziej byli nieznani w Polsce. Najczęściej bowiem poza Kaczkowskim nikt już tego rodzaju mało znanymi wykonawcami w Polskim Radio się nie interesował, ani ich nie promował. Przykładami takich wykonawców są np. grupy LE ROUX, PRIVATE LINES. Z drugiej strony, wielu z tych wykonawców tak naprawdę nie zasługiwało na szerszą popularyzację, gdyż niczym się nie wyróżniali na tle potężnej machiny muzycznego show-biznesu.</p>
<p>Ambitny repertuar audycji wynikał z tego, że Kaczkowski nie szedł na łatwiznę prezentując w swym programie wykonawców mało znanych w świecie, a często prawie nie znanych w Polsce. Tak więc Jego audycji naprawdę ciężko się słuchało niewyrobionemu słuchaczowi. Ja należałem właśnie do takich słuchaczy, a od audycji muzycznych oczekiwałem prezentacji „klasyki rocka”, stąd byłem zawiedziony doborem repertuaru w „Minimaxie”. Stan ten uległ zmianie dopiero w drugiej połowie lat 80. kiedy Kaczkowski zaczął szerzej przedstawiać klasykę rocka. Przywróciło mi to początkowy entuzjazm jaki dla niej żywiłem w latach 1980-1981, gdyż każdej audycji słuchałem jak nabożeństwa.</p>
<p>Największe wrażenie zrobiły na mnie następujące płyty prezentowane przez Kaczkowskiego w tym czasie:</p>
<p>1980 ROK</p>
<p>UNITED KINGDOM &#8211; “Danger Money” (1979)?, WISHBONE ASH &#8211; “Just Testing” (1980)?, BOB DYLAN &#8211; “Slow Train Coming” (1979), SUPERTRAMP &#8211; &#8220;Breakfast In America&#8221; (1979), MIKE OLDFIELD &#8211; &#8220;Platinum&#8221; (1979), THE POLICE &#8211; &#8220;Regatta de Blanc&#8221; (1979), SAXON &#8211; “Saxon” (1979)?, TONY BANKS &#8211; &#8220;A Curious Feeling&#8221; (1979), YES &#8211; &#8220;Drama&#8221; (1980), AC/DC &#8211; &#8220;Back In Black&#8221; (1980), THE MICHAEL SCHENKER GROUP &#8211; &#8220;The Michael Schenker Group&#8221; (1980), STYX &#8211; &#8220;Cornerstone&#8221; (1979), DIRTY LOOKS &#8211; “The Dirty Looks” (1980?, SLAUGHTER &amp; THE DOGS &#8211; &#8220;Bite-Back&#8221; (1980)?, TRIUMPH &#8211; &#8220;Progression Of Power&#8221; (1980), FLASH AND THE PAN &#8211; &#8220;Lights In The Night&#8221; (1980).</p>
<p>1981 ROK</p>
<p>KANSAS &#8211; &#8220;Audio-Visions&#8221; (1980), THIN LIZZY &#8211; &#8220;Chinatown&#8221; (1980), WHITESNAKE &#8211; &#8220;Live&#8230; In The Heart Of The City&#8221; (1980), ULTRAVOX &#8211; &#8220;Vienna&#8221; (1980), PHIL COLLINS &#8211; &#8220;Face Value&#8221; (1981), YES &#8211; &#8220;Yesshows&#8221; (1980), SCORPIONS &#8211; &#8220;Lonesome Crow&#8221; (1972), ROBERT FRIPP &#8211; &#8220;Exposure&#8221; (1979), ROKY ERICKSON &amp; THE ALIENS &#8211; &#8220;Rocky Erikson And The Aliens&#8221; (1980), SPLIT ENZ &#8211; &#8220;Wayatta/Corroboree”&#8221; (1981), MOTORHEAD &#8211; &#8220;Ace Of Spades&#8221; (1980), GARLAND JEFFREYS &#8211; &#8220;Escape Artist&#8221; (1980), JIM STEINMAN &#8211; &#8220;Bad For Good&#8221; (1981), JON AND VANGELIS &#8211; &#8220;The Friends Of Mr. Cairo&#8221; (1981), JOHN MCLAUGHLIN, AL DI MEOLA, PACO DE LUCIA &#8211; “Friday Night In SF” (1981), TANGERINE DREAM &#8211; &#8220;Thief&#8221; (1981), RICK WAKEMAN &#8211; &#8220;1984&#8243; (1981), THE POLICE &#8211; &#8220;Ghost In The Machine&#8221; (1981), FOREIGNER &#8211; &#8220;4&#8243; (1981), BANDERA &#8211; &#8220;Knights&#8221; (1981).</p>
<p><strong>Audycja „Muzykobranie”</strong></p>
<p>Wymyślona przez J. Kordowicza audycja poświęcona popularnej muzyce elektronicznej udostępniona została w ramach cyklu „Muzykobranie” w Programie III PR. Słuchałem jej pomiędzy lipcem a grudniem 1981 r. w każdy poniedziałek o godz. 16.15. Audycja miała bardzo krótki żywot, ale stała się swego rodzaju wzorcem dla innych programów muzycznych tego Autora o podobnej formule. Głównymi jej wadami było to, iż emitowano ją w systemie monofonicznym i często prezentowano tylko fragmenty płyt. Niezbyt szczęśliwa była także pora, w której ją nadawano skutecznie uniemożliwiająca jej potencjalnym słuchaczom jej nagrywanie. Swego rodzaju ideową kontynuacją wspomnianej audycji była audycja „Klasycy syntezatorów” przemianowana później na „Muzykę na syntezatory” (nadawane w Polskim Radio w okresie od IV 1982 do XI 1986).</p>
<p>W końcu lat 70. w. tzw. elektroniczny rock był ciągle stosunkowo młodym gatunkiem muzycznym w szerokim nurcie muzyki popularnej. W tym czasie liczył zaledwie ok. 12 lat a faktycznie jeszcze mniej, gdyż pierwsze klasyczne dzieła elektronicznego rocka z tzw. szkoły berlińskiej (TANGERINE DREAM, KLAUS SCHULZE) powstały w pierwszej połowie lat 70., np. album „Phaedra” TANGERINE DREAM w 1974 r., czy dzieło KLAUSA SCHULZE „Blackdance” w 1974 r. Większość najbardziej popularnych później wykonawców tego gatunku muzycznego, obok wspomnianych także JEAN MICHELLE JARRE (album „Oxygene” z 1976 r.), ISAO TOMITA (album „Snowflakes are Dancing” z 1974 r.) i VANGELIS (album „Heaven And Hell z 1975 r.) stała się szerzej znana dopiero w drugiej połowie lat 70. osiągając apogeum swoich możliwości twórczych na przełomie lat 70. i 80. XX w.</p>
<p>W związku z ogromną popularnością jaką zyskał tzw. elektroniczny rock w drugiej połowie lat 70. także w Polsce pojawiło się duże zapotrzebowanie na prezentację tego rodzaju twórczości w Polskim Radio. Osobą która najszybciej zainteresowała się tego rodzaju muzyką w Polskim Radio był Jerzy Kordowicz. Z biegiem czasu zebrał sporą kolekcję płyt z muzyką elektroniczną, dzięki czemu mógł prezentować na antenie radiowej kolejne odsłony rocka elektronicznego.</p>
<p>Audycje muzyczne zaproponowane przez Jerzego Kordowicza wychodziły naprzeciw zapotrzebowaniu na tego rodzaju muzykę w Polsce i szybko zyskały uznanie wśród dysydentów Polskiego Radia, a także wśród słuchaczy. Głównym celem wszystkich wspomnianych audycji była prezentacja szeroko rozumianej muzyki elektronicznej. W związku z utrudnionym dostępem do wszelkich zachodnich dóbr kultury w Polsce okresu PRL-u, prezentacje muzyki elektronicznej przez J. Kordowicza na antenie radiowej były jedynym sposobem zapoznania się z tego rodzaju twórczością dla zainteresowanych fanów.</p>
<p>Od początku narodzin tzw. elektronicznego rocka prym w tym gatunku wiedli wykonawcy zachodnioniemieccy (TANGERINE DREAM), francuscy (JEAN MICHELE JARRE) i japońscy (ISAO TOMITA). O ile już wcześniej wymienieni uzyskali status gwiazdorski to z powodu specyfiki polegającej na prawie wyłącznie instrumentalnym charakterze tej muzyki wielu zdolnych i młodych wykonawców nie mogło się przebić do głównego nurtu muzyki popularnej. Dzięki tym prezentacjom słuchacze w Polsce, w tym ja, mogli się zapoznać z mniej znanymi a równie ciekawymi artystycznie wykonawcami np. LARRY FASTEM (SYNERGY) i ASH RA TEMPEL.</p>
<p>Audycja „Muzykobranie” należała do ulubionych audycji muzycznych mojej młodości. Wywarła ona na mnie tak duży wpływ. Dzięki tym kilku audycjom poznałem niektórych czołowych przedstawicieli muzyki elektronicznej i jestem im wierny do dzisiaj. Najważniejszą audycją J. Kordowicza prezentującą rock elektroniczny było na pewno „Studio nagrań”, ale ja &#8211; z różnych względów &#8211; mniej jej słuchałem.</p>
<p>W związku z wyjątkowo niekorzystną porą nadawania audycji „Muzykobranie” (w poniedziałki o godz. 16.15) często miałem trudności w jej słuchaniu i nagrywaniu. W tym czasie byłem już po pracy w domu, ale z powodu prac gospodarskich, często nie miałem czasu jej słuchać i tylko ją nagrywałem a potem odsłuchiwałem.</p>
<p>Największe wrażenie w tej audycji wywarły na mnie następujące płyty i pojedyncze nagrania: ISAO TOMITA &#8211; &#8220;The Bermuda Triangle&#8221; (1979), WALTER CARLOS &#8211; V koncert brandenburski Bacha, VANGELIS &#8211; &#8220;China&#8221; (1979), TANGERINE DREAM &#8211; Desert Dream, Circulation Of Events, TANGERINE DREAM &#8211; &#8220;Alpha Centauri&#8221; (1971), JEAN MICHEL JARRE &#8211; &#8220;Magnetic Fields&#8221; (1981), HARALD GROSSKOPF &#8211; Emphasis, KRAFTWERK &#8211; &#8220;Computer World&#8221; (1981), KRAFTWERK  &#8211; Autobahn, ASHRA TEMPEL &#8211; Jenseits, KRAFTWERK &#8211; &#8220;Radioactivity&#8221; (1975), &#8220;Trans Europe Express&#8221; (1977) (2 utwory), LARRY FAST &#8211; Paradox, 14th Sequence, Synergy, ISAO TOMITA &#8211; utwory M. Ravela: Daphnis et Chloe II, Pavane pour une infante defunte, KLAUS SCHULZE &#8211; Chromengel.</p>
<p>Damian Recław</p>
<p>ciąg dalszy nastąpi&#8230;</p>
<p>poprzednie odcinki: <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5550">1</a>, <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5631">2</a>, <a href="http://www.megatotal.pl/megazin/?p=5714">3</a></p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p><strong>O Autorze</strong></p>
<p><em>O sobie mogę powiedzieć, że udało mi się zrealizować wiele z tego co w młodości planowałem. Skończyłem studia historyczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach (1989), studia podyplomowe z zakresu muzealnictwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie (1993), pracowałem w kilku szkołach, a od 1988 r. pracuję w Muzeum w Gliwicach. Od 2003 r. jestem kierownikiem Działu Historii i dokumentacji Mechanicznej, a także kierownikiem Zamku Piastowskiego i redaktorem wydawnictw naukowych Muzeum. Prywatnie interesuję się kulturą popularną a zwłaszcza muzyką i filmem.</em></p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/turn-it-on-again-czyli-zlote-czasy-radia-cz-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
