<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plmichael jackson | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/tag/michael-jackson/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Michael Jackson</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/michael-jackson/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/michael-jackson/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2009 10:37:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[michael jackson]]></category>
		<category><![CDATA[mp3]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stelmach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=2115</guid>
		<description><![CDATA[25 czerwca 2009 roku skończył się jeden z najpiękniejszych i jednocześnie najbardziej wstrząsających filmów w historii muzyki popularnej. Śmierć Michaela Jacksona przypomina bowiem zakończenie burzliwego scenariusza, którego główny bohater w ostatnim ujęciu ma postawić nogę na ogromnej scenie, by powrócić w glorii do świata show businessu. Nie dowiadujemy się jednak, jak wygląda ten powrót. Życie Jacksona to wielowątkowe, pełne wzlotów i upadków story. Kanwa niejednego, trzymającego w napięciu do ostatnich minut dreszczowca. Jackson &#8211; główny bohater tego obrazu był dla większości ludzi na całym świecie postacią nierealną. Kimś wyciętym z bajki, niekoniecznie tej dobrej. Kimś, kto z trudnością egzystował w osobnym, nie odkrytym jeszcze przez zastępy naukowców i chiromantów świecie. Do ostatnich dni był postacią sceny. Co więcej, wbrew opublikowanym przez telewizję CNN pożegnalnym zdjęciom, Michael nie umarł w swoim domu w Holmby Hills. Ta spektakularna, okrutnie samotna śmierć miała miejsce właśnie na scenie, a właściwie tuż przed pierwszym stopniem schodów prowadzących celebrytę na estradę w Londynie. Czy można sobie wyobrazić większy i bardziej kpiarski chichot losu? A może, co brzmi brutalnie, los, jeśli już musiał, zabrał go w najlepszym momencie, oszczędzając wszystkim krwawych igrzysk? Za kilkanaście dni miał odbyć się pierwszy z 50 zakontraktowanych i wyprzedanych koncertów Jacksona w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>25 czerwca 2009 roku skończył się jeden z najpiękniejszych i jednocześnie najbardziej wstrząsających filmów w historii muzyki popularnej. Śmierć Michaela Jacksona przypomina bowiem zakończenie burzliwego scenariusza, którego główny bohater w ostatnim ujęciu ma postawić nogę na ogromnej scenie, by powrócić w glorii do świata show businessu. Nie dowiadujemy się jednak, jak wygląda ten powrót.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2117" title="michael_jackson_page1" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/06/michael_jackson_page1.jpg" alt="michael_jackson_page1" width="500" height="358" /></p>
<p>Życie Jacksona to wielowątkowe, pełne wzlotów i upadków story. Kanwa niejednego, trzymającego w napięciu do ostatnich minut dreszczowca. Jackson &#8211; główny bohater tego obrazu był dla większości ludzi na całym świecie postacią nierealną. Kimś wyciętym z bajki, niekoniecznie tej dobrej. Kimś, kto z trudnością egzystował w osobnym, nie odkrytym jeszcze przez zastępy naukowców i chiromantów świecie.</p>
<p>Do ostatnich dni był postacią sceny. Co więcej, wbrew opublikowanym przez telewizję CNN pożegnalnym zdjęciom, Michael nie umarł w swoim domu w Holmby Hills. Ta spektakularna, okrutnie samotna śmierć miała miejsce właśnie na scenie, a właściwie tuż przed pierwszym stopniem schodów prowadzących celebrytę na estradę w Londynie. Czy można sobie wyobrazić większy i bardziej kpiarski chichot losu? A może, co brzmi brutalnie, los, jeśli już musiał, zabrał go w najlepszym momencie, oszczędzając wszystkim krwawych igrzysk? Za kilkanaście dni miał odbyć się pierwszy z 50 zakontraktowanych i wyprzedanych koncertów Jacksona w stolicy Wielkiej Brytanii. Za kilkanaście dni świat miał oglądać mecz, w którym bierze udział tylko jeden zawodnik. Koncertowy maraton był ponad miarę Jego możliwości. 50 koncertów w tym samym miejscu dla tak wyczerpanego i umęczonego organizmu było zabójcze już w samym założeniu. Umarł, wierząc do ostatniej chwili, że sprosta zadaniu. I to właśnie te koncerty są Jego prawdziwym pożegnaniem. Nie karetka, nie szpital uniwersytecki i nie czynione przez lekarzy wysiłki, ale miejsce, które ukochał najbardziej &#8211; scena. Nie przedarte bilety na te występy wydają się dziś najpiękniejszą, najbardziej symboliczną pamiątką związaną z muzyką popularną. To wspomnienie, które mogą sobie jedynie zaprojektować ich posiadacze. Wierzę, że wspomnienie piękne.</p>
<p>W dniu, kiedy podano informację o śmierci Michaela Jacksona, odbywałem długą podróż. Celowo przełączałem radiostacje w samochodowym odbiorniku, żeby posłuchać, jak zapamiętaliśmy tę postać. I muszę przyznać, że w kilku przypadkach zapowiedzi Jego piosenek wydały mi się dziwnie frywolne. Tak, jakby śmierć Artysty była dla niektórych dziennikarzy okazją do małej fiesty. Zadałem sobie wówczas pytanie: czy dla nas &#8211; pisząc &#8220;dla nas&#8221; mam na myśli media na całym świecie &#8211; śmierć Jacko nie jest Jego kolejnym wielkim hitem? Czy nie jest następnym przebojem, który produkujemy na oczach i w uszach odbiorców? A przecież za tymi wszystkimi fonograficznymi rekordami świata, które ustanowił, splendorem, niewyobrażalną sławą i związanym z nią życiowym dziwactwem, które stały się Jego udziałem, krył się prawdziwy, osobisty dramat &#8211; depresja, chorobliwa wręcz wrażliwość, nieopisana i nigdy do końca niezaspokojona chęć pielęgnowania w sobie dziecka. Michaela Jacksona miał cały świat. Kogo, tak naprawdę, miał Michael Jackson? Czy w Jego życiu była jakaś stała niezmienna, którą realnie odczuwał i dzięki której mógł poczuć się bezpieczny? Jeśli jest teraz na świecie dwudziestu facetów, którzy zamiast kupować kwiaty, robią biznes &#8211; plan dotyczący pośmiertnej sprzedaży płyt Artysty, to właśnie oni w pierwszej kolejności powinni umieć na te pytania odpowiedzieć. Umieją? A czy w ogóle ktoś im je zada?</p>
<p>Nie mam wątpliwości, że 25 czerwca 2009 jest dla świata kultury dniem porównywalnym z 16 sierpnia 1977 roku. Elvis dał początek muzyce popularnej, Michael wyniósł ją na poziom absolutny i ekstremalny zarazem. Pionierskie osiągnięcia w zakresie melodii, aranżacji, produkcji i promocji muzyki należą do Niego. Do nikogo innego. Wszystko, co związane jest z artystyczną działalnością Jacksona dziś poprzedzamy przedrostkiem &#8220;naj&#8221;. I obojętnie jakie zabarwienie mają przymiotniki po owym przedrostku następujące. Takie słowotwórstwo jest bowiem udziałem tylko i wyłącznie Geniuszy.</p>
<p>Wczoraj jeden z telewizyjnych komentarzy na temat Michaela Jacksona brzmiał: &#8220;Teraz dopiero ludzie zaczną go doceniać&#8221;. Są to prawdopodobnie najgłupsze słowa dotyczące TEGO ARTYSTY.</p>
<p>Piotr Stelmach</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/michael-jackson/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
