<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plsonic youth | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/tag/sonic-youth/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Sonic Youth &#8211; The Eternal</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/sonic-youth-the-eternal/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/sonic-youth-the-eternal/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2009 14:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[płyty]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[sonic youth]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=2088</guid>
		<description><![CDATA[Rzadka to sztuka w muzycznym biznesie, by jakiś wykonawca przez prawie 30 lat aktywności fonograficznej niczego nie spartolił. NICZEGO! Sonic Youth podpadają idealnie pod powyższe. &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; Pisanie o nowych wydawnictwach tej kapeli jest okrutnie nudne. Domyślam się nawet, że w umiarkowanie licznej grupie dziennikarzy muzycznych zajmujących się rockiem alternatywnym, jakiś mały odsetek stanowią ci, którzy chociaż raz w życiu chcieliby &#8220;zjechać&#8221; nowojorczyków. Tak szczerze, bezpardonowo i dla zdrowotności. Warunek wszak jest jeden &#8211; Sonic Youth musieliby dostarczyć im odpowiedniej pożywki, czyli wydać chłam. A skoro do tej pory nie wydali? Oto rozkoszny problem nas, maluczkich. Problem tym bardziej dokuczliwy, że w ciągu kilku (kilkunastu?) kolejnych lat nic nie wskazuje na zmianę. &#8220;The Eternal&#8221; to kolejna porcja znakomitego, gitarowego rzemiosła. Łba ani żadnego ucha nie urywa, potwierdza jedynie po raz kolejny niekwestionowaną pozycję ekipy Thurstona Moore&#8217;a w alternatywnym półświatku. Pozycję lidera, dodajmy. Jeśli bezczelnie przyjmiemy, że płyty Sonic Youth, takie jak &#8220;Daydream Nation&#8221;, &#8220;Goo&#8221;, &#8220;Dirty&#8221; czy &#8220;Washing Machine&#8221; są dla tej kapeli normą, &#8220;The Eternal&#8221; łapie się z powodzeniem w grupie drugiej, czyli dzieł &#8220;ledwie&#8221; znakomitych, choć już nie rewolucyjnych. Zresztą, żądni absolutów fachowcy i tak tę płytę oleją. Nie ma bowiem na świecie wykonawcy, który planuje i rozkłada swoją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rzadka to sztuka w muzycznym biznesie, by jakiś wykonawca przez prawie 30 lat aktywności fonograficznej niczego nie spartolił. NICZEGO! Sonic Youth podpadają idealnie pod powyższe.</strong><br />
<span style="color: #ffffff;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2091" title="sonic_youth_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/06/sonic_youth_page.jpg" alt="sonic_youth_page" width="500" height="246" /></p>
<p><span style="color: #ffffff;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</span><br />
Pisanie o nowych wydawnictwach tej kapeli jest okrutnie nudne. Domyślam się nawet, że w umiarkowanie licznej grupie dziennikarzy muzycznych zajmujących się rockiem alternatywnym, jakiś mały odsetek stanowią ci, którzy chociaż raz w życiu chcieliby &#8220;zjechać&#8221; nowojorczyków. Tak szczerze, bezpardonowo i dla zdrowotności. Warunek wszak jest jeden &#8211; Sonic Youth musieliby dostarczyć im odpowiedniej pożywki, czyli wydać chłam. A skoro do tej pory nie wydali? Oto rozkoszny problem nas, maluczkich. Problem tym bardziej dokuczliwy, że w ciągu kilku (kilkunastu?) kolejnych lat nic nie wskazuje na zmianę.</p>
<p>&#8220;The Eternal&#8221; to kolejna porcja znakomitego, gitarowego rzemiosła. Łba ani żadnego ucha nie urywa, potwierdza jedynie po raz kolejny niekwestionowaną pozycję ekipy Thurstona Moore&#8217;a w alternatywnym półświatku. Pozycję lidera, dodajmy. Jeśli bezczelnie przyjmiemy, że płyty Sonic Youth, takie jak &#8220;Daydream Nation&#8221;, &#8220;Goo&#8221;, &#8220;Dirty&#8221; czy &#8220;Washing Machine&#8221; są dla tej kapeli normą, &#8220;The Eternal&#8221; łapie się z powodzeniem w grupie drugiej, czyli dzieł &#8220;ledwie&#8221; znakomitych, choć już nie rewolucyjnych. Zresztą, żądni absolutów fachowcy i tak tę płytę oleją. Nie ma bowiem na świecie wykonawcy, który planuje i rozkłada swoją rewolucyjną sztukę na dziesięciolecia, a przecież tacy być powinni, prawda? Docenci, na drzewo!</p>
<p>Mentalnym patronem &#8220;The Eternal&#8221; jest Ron Asheton, zmarły w styczniu tego roku gitarzysta The Stooges. W składzie zameldował się na stałe były basista Pavement &#8211; Mark Ibold, który wspomagał Sonic Youth już w 2006 roku, na trasie promującej album &#8220;Rather Ripped&#8221;. Płytę rozpoczyna celny, motoryczny groove &#8211; &#8220;Sacred Trickster&#8221;. Gdyby ktoś miał wątpliwości &#8211; Kim Gordon skończyła w kwietniu 56 lat, co nie przeszkadza jej kasować wokalnie żeńską konkurencję w postaci Allison Moshart, Karen O czy innych Beth Ditto. Numery zaśpiewane na &#8220;The Eternal&#8221; przez basistkę (oprócz wyżej wspomnianego jeszcze &#8220;Calming The Snake&#8221;, &#8220;Malibu Gas Station&#8221; i &#8220;Massage The History&#8221;) tworzą mocny kręgosłup tej płyty. Osobliwie wypada zwłaszcza zamykający album ostatni z wymienionych. Snujący się, pięknie oplatający całość temat gitary akustycznej powraca w zalewie gitarowych jazgotów Moore&#8217;a, będąc jakby początkiem delikatnej, klimatycznej cody z łamiącym się, wręcz płaczliwym wokalem Kim. Ktoś, kto przed pierwszym przesłuchaniem nie sprawdzał długości utworów, będzie się przez chwilę zastanawiał, czy orkiestra powtórzy tutaj jazdę znaną choćby z &#8220;The Diamond Sea&#8221;. Jest szansa na ponad dwudziestominutowy, psychodeliczny odlot? Nie ma. Po 9 minutach i 45 sekundach kończymy zabawę. Ale zanim zakończymy ją na dobre, zwróćmy jeszcze uwagę na duet wokalny Gordon &#8211; Moore w &#8220;Anti Orgasm&#8221; czy czwarty na płycie kawałek &#8220;Antenna&#8221;. Refren zapewnia tej kompozycji miano &#8220;prawdopodobnie pierwszego radio friendly kawałka Sonic Youth&#8221; bez uszczerbku na jego wartości artystycznej. Inna sprawa, że radio (zwłaszcza w Polsce) nie jest jeszcze na tyle friendly, żeby to podchwycić. Zresztą, w przypadku tego zespołu nie ma to żadnego znaczenia.</p>
<p>&#8220;The Eternal&#8221; to rock&#8217;n'rollowa pańszczyzna odrobiona na wciąż dla wielu nieosiągalnym poziomie. Szczerze, mocno, gitarowo. Jesteśmy w domu, Panie Moore!</p>
<p>Piotr Stelmach</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/sonic-youth-the-eternal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
