Kwiecień plecień co przeplata – trochę hard, trochę soft. W dwunastym zestawieniu albumów polecanych przez załogę MegaTotal.pl znów ładujemy do pieca. Mamy mroczny death, pustynnego stonera i po prostu ciężkie granie. Ale jest też oldskulowy punk, jazz funk, samplery, cyberglam i piękne głosy. Wiosna, panie sierżancie… Uwaga! Zestaw pod wysokim napięciem! High Voltage zaprasza do konsumpcji.

High Voltage / Red Dogs On The Way

Wyraziste hard rockowe numery z bluesowym feelingiem i nawiązaniami do klasycznego heavy rocka. Kawałki na miarę złotej klasyki pokroju Teda Nugenta, The “Electric” Cult, Hanoi Rocks czy Guns’n'Roses. Co ciekawe, ze względu na charakterystyczny tembr i feeling głosu wokalisty muza może spodobać się także fanom Dżemu!

Soima / Soima

Soima posiada niemal wszystkie atuty: znakomite umiejętności, doskonałe pomysły, świetne kompozycje, wizję własnego brzmienia, spore ambicje oraz to coś, co powoduje, że ich muzyka wciąga i zapada gdzieś głęboko. Brakuje im tylko jednego – wielkiego sukcesu. A mało kto gra tak progresywnie i jednocześnie tak lekko.

Bart Cathedral / Demos

Artyści bardzo często łączą. Rzadko jednak te połączenia są aż tak interesujące jak tutaj. Bart Cathedral żeni tu ze sobą industrialne brzmienia, glamową stylizację i przebojowość electro. W efekcie dostajemy zmanieryzowane, mroczne przeboje złamane zgrzytem i szczękiem kryjącej się w mroku maszynerii. Frapujące.

Luna Negra / Soundproof Demo

Kwartet instrumentalistów zaprasza do hipnotycznego lotu bez trzymanki w wirujące kosmicznym głazem pierścienie Saturna. Całe przedsięwzięcie inspiruje unoszący się w przestrzeni międzygalaktyczny monolit Kyussa. Załóż soniczny skafander i odleć do peryferii układu słonecznego. Tam znajdziesz dalsze drogowskazy.

SYNDROM KRETA / … i Ty masz szanse zostać szympansem

Rokendrollowe Krety to ginący gatunek. Z uporem właściwym swemu gatunkowi czczą pamięć o czasach, gdy muzyka była prosta i zaangażowana. Są uparte i niereformowalne a ich dźwięki trącą kretem bo wierzą, że zagubiona w drodze do nowoczesności szczerość w muzyce to podstawa. Wszyscy zostańmy szympansami!

basstek / Natural Experience

Nasycone acidjazzem połamane, niemal breakbeatowe rytmy, przyczajone analogowe improwizacje i swawolnie wyrapowane beztroskie melodeklamacje składają się na unikalny klimat tego albumu. Fusion w najczystszej postaci. Idealny wstęp do świata jazzu dla wszystkich, którzy uważają tę muzykę za dawno wymarły gatunek.

13th apostle / Simple Ordinary Heavy

Jedno z najstarszych wykopalisk odgrzebanych w najniższych warstwach MT. Tytuł albumu mówi sam za siebie – jest prosto i ciężko. Gra tak całe mnóstwo kapel i tym większa zasługa 13thA, że ma pomysł na siebie. Kanon atrybutów gatunku zachowany, piętno mistrzów czytelne, ale wcale nie trzeba odkrywać Ameryki, by było dobrze.

Aesthesis / Synthilization

Najpierw znienacka dostaniesz między oczy, zanim złapiesz oddech, drugi cios powali cię na ziemię. Gdy już pomyślisz, że to koniec, on nachyli się nad tobą i zachrypniętym głosem z zaświatów wyszepcze ci do ucha co będzie dalej. Powalający deathmetal Aesthesis to propozycja samotne spacery po zmroku. Bez psa.

Audio Science Experiment / Hypnoutopia

Hypnoutopia jest odurzającą podróżą przez utopijne krainy brzmień, odgłosów, rytmów i dźwięków, które przywodzą na myśl różne, odległe od siebie egzotyczne światy. Tu, zebrane w całość, tworzą nową rzeczywistość, hipnotyzującą i fascynującą. Warto popuścić wodze fantazji i dać się swobodnie unieść. Im dalej, tym bardziej…

Czechoslovakia / Letadlo

Zabawa z udziałem gitar, prostych beatów i zapętlanych głosów czasem przynosi zaskakujące efekty. Duet z Trójmiasta zaprasza do minimalistycznej wycieczki w świat gitarowych pajęczyn oraz ironicznych, boleśnie cynicznych i szczerych tekstów. Lato, lato czeka, Bałtyk chłodem szczeka. Lody prosto z wody. Zły ratownik.

Human Control / Human Control

Trio ze Śląska rezydujące w Londynie proponuje oparty na agresywnych riffach rock z wpadającymi w ucho wokalami. Muzyka wpisuje się we współczesne trendy dynamicznego i melodyjnego grania, inspirowanego poczynaniami Foo Fighters czy Green Day. Fajnie się tego słucha, jeszcze fajniej pewnie skacze na koncertach.

Marielle Milena Krzemińska / Demo

Marielle od najmłodszych lat szlifowała swój niezwykły talent. Na początku jako skrzypaczka, jednak szybko odkryła swe ostateczne powołanie w postaci śpiewu. Uderzające dojrzałością, unikalnym nastrojem i klasą wykonania utwory obecne na MT współtworzyła wraz z Szymonem Orłowskim. Szczery i szlachetny diament!