Oto przed Państwem szesnasta składanka z cyklu muzyki polecanej przez załogantów MT. Więcej mamy dziś gitar niż samplowania czy rapowania. Czasem jest nieco lżej i przebojowo, ale nie brak też maszyn miażdżąco-zgniatających. Dominują rockowe brzmienia – są zarówno grający prosto, energetycznie i hałaśliwie, jak i gitarowi i brzmieniowi kombinatorzy. Jak zwykle jednak całość doprawiona jest różnymi smaczkami. Na czele nieprzewidywalni Don’t Be a Poor Person. Wesołych świąt!

Don’t be a Poor Person / I Wish I Was Simple

Muzyka Don’t Be A Poor Person łączy postrockowe eksperymenty, indierockową lekkość, awangardową wolność i szaleństwo z popową melodią. Ta wybuchowa mieszanka sprawia, że utwory są nieprzewidywalne a odkrywanie kolejnych warstw dźwiękowych i skojarzeń między nimi wywołuje niesłychaną radochę. Sycące.

root / personality disorder

Energetyczna, rockowa muza z przebojowymi zapędami podlana psychodelicznmym sosem. Root doskonale czuje ideę nowoczesnego rocka i pamięta przy tym o tradycji. Zarówno czaderskie dynamity jak i klimaciarskie snuje to świetnie skomponowane, melodyjne i jednocześnie ostre utwory o ogromnym potencjale na hity.

Je2bne / Jak uratować świat w 1 weekend

Psycho-kontestacja rzeczywistości. Nie jesteśmy w stanie przebić opisu z ich oficjalnej strony i nie będziemy się napinać. Cytujemy: „Co połączyło spawacza, urzędnika państwowego i mężczyznę lekkich obyczajów? Mogła to uczynić tylko miłość do jedwabnej bielizny. Tak powstała grupa niemoralnego wsparcia – je2bne”.

Arythmia / Incoherentia

Metal wytapiany przez Arythmię może budzić skojarzenia z gotykiem, głównie za sprawą lekko teatralizowanych kompozycji. Zespół potrafi jednak tak dobrać proporcje, by uniknąć monumentalizmu i patosu a jednocześnie uzyskać odpowiednie napięcie. Wielka w tym zasługa wokalistki operującej głosem stworzonym do tej muzyki.

Crux / Cubephobia

Crux specjalizuje się w wywoływaniu brzmieniowych światów. Ich muzyka stanowi doskonałą scenografię do wydarzeń, sytuacji, które najpierw trzeba sobie wyobrazić. Mają dekorację na każdą okazję. Oferują kreacje jazzowe, darkambientowe, industrialne, jarmarczne, kreskówkowe i wiele innych. Brać, przebierać. Duży wybór.

Fifty foot woman / Demo

Najbardziej klasyczny z klasycznych stoner. Cała maszyneria Fifty Foot Woman porusza się zgodnie z w jednym kierunku do jednego celu: wgnieść, zmiażdżyć, nie pozostawić przy życiu żadnych jeńców. Świetny, rockowy wokal, nisko zawieszone gitary i urywająca bebechy sekcja. Ta babka wie jak powalić prawdziwego faceta.

Kiev Office / Legs with eggs

Wybitny, ceniony u nas i za granicą indie-rockowy fenomen. Zespół ma na koncie doskonale przyjętą płytę długogrającą „Jest taka opcja” oraz wiele udanych koncertów, także na europejskich scenach. Przebojowe, świetne kompozycje osadzone w post-cold-wave’owych formach. Gitarowo-wokalne perełki w wyrazistym stylu.

Chemical Garage / Things to share

Melodyjny i bardzo przebojowy punk’n’roll poruszający tyłki i serca. Piątka z Wodzisławia Śląskiego z klasą wskrzesza kalifornijsko-skejterskie, neopunkowe klimaty i w dodatku nadaje im (w PL kawałkach) naszego lokalnego kolorytu. Anglojęzyczne zresztą też brzmią świetnie. Muza niebezpiecznie przyklejająca się!

Black Snow / Black Snow Demo

Świetny przykład twórczego podejścia do klasyki prog-rocka. Ale nie jest wbrew pozorom progresywnie aż na śmierć. Poznański kwartet zmienia nastroje wręcz niezauważalnie, czasem dryfując w stronę cold-wave-electro-rocka, a kiedy indziej zaskakuje cięższym brzmieniem spod znaku prog-metalu. Czekamy na więcej muzyki.

V-corps / Feel Their Anger

Prawdziwe emo nie ma nic wspólnego z Tokio Hotel! To styl wywodzący się wprost z amerykańskiego hardcore’a, czasem nasiąknięty pop-punkiem, ale obfitujący w nieszablonowe podziały i aranżacje oraz przede wszystkim nacechowany ekspresyjnymi partiami wokalnymi (screamo). V-Corps to doskonały przykład.

Electric Snake / Demo

Upalne popołudnie, zawrotna szybkość na niekończącej się trasie, rozstajne drogi, przydrożny bar, napój schłodzony i jazda dalej. W tradycyjnym, amerykańskim rocku rodem z południowych stanów nie ma wielkiej filozofii. Za to jest ogromna energia. Electric Snake emituje ją z ogromną mocą i zgodnie z zasadami gatunku.

rydel / comprehensive excerpts (…)

Wykradziona z przyszłości muzyka pozaziemskich form życia. Tajemnicą autora jest jak udało mu się przechwycić częstotliwość niedostępną dla trzeźwego i racjonalnego osobnika z gatunku homo sapiens. Zaczajone i chropowate plamy dźwięków przebijają się przez dobywające się z otchłani ciężkie bity. Nadchodzi noc.