Dwudziesty ósmy zestaw polecanych albumów to mocna rzecz. Zarówno jeśli chodzi o jakość jak i ciężar gatunkowy. Mamy ciężkie industriale, psychodeliczne improwizacje, gotyckie objawienia, transującą nową falę i postpunkową melancholię. Dla odciążenia proponujemy jednak także nieco rapu, znakomitego blues-rocka i rockandrollowy spontan w wykonaniu Pornohagen. Polecamy bardzo :)

Składanka z wybranymi utworami znajduje się tutaj, poniżej zaś zestaw w całości.

Pornohagen / Pornohagen

Zadziorne rockandrollowe przeboje, spontan i dobre teksty. Zespół, który od kilku lat jest znacząco obecny na krajowej scenie gitarowego rocka, koncertował, wydał trzy płyty, jest z Łodzi (;) …i jak mało kto zasługuje na specjalne wyróżnienie, a więc bycie Polecanym. A nawet bycie wyróżnionym pośród Polecanych!

Lilith / Lilith

Świetny gotycki hard-rock. Mocno brzmiący i przebojowy. Doskonałe i klimatyczne aranżacje, technika instrumentalistów, atrakcyjność kompozycji, a przede wszystkim charyzma i możliwości wokalistki. To wszystko sprawia, że można nazwać Lilith jednym z najlepszych zespołów tego gatunku, no właśnie, czy tylko w Polsce?

Rest Home / DCLXVI Demo 2009

Rest Home kultywują pierwotną formę uprawiania muzyki. Obszar, na którym improwizują to psychodelią podszyty rock, zahaczający z jednej strony o klimaty folkowe, a z drugiej o industrialny patos. Daje to muzykom ogromne możliwości, które ci wykorzystują z inwencją i zaangażowaniem. Kawał świetnej, rockowej muzy.

Madbee / Beegos

Blues-rocka grać może każdy. Ale żeby robić to naprawdę dobrze, trzeba czuć bluesa i mieć duszę rockmana. Inaczej wyjdzie z tego zimny, tłusty bigos. Załoga Madbee spełnia oba warunki z nawiązką. Ich Beegos jest gorący, aromatyczny, odpowiednio kwaśny i pełen mięcha. Nic dodać, nic ująć. Smakować, smakować.

Back OFF / Back OFF

Back OFF specjalizuje się w rozbudowanych, hardrockowych formach granych z ogromnym zaangażowaniem i pasją. Zespół potrafi doskonale zbudować napięcie odpowiednio sterując ciszą i dźwiękowym naporem. Melodia i sugestywna gra skrzypiec zapewniają muzyce Back OFF odpowiednią intensywność.

Rebel / Disable generation

Rebel to konstruktorzy. Projektują monumentalne struktury i montują je z ciężkich, instrumentalnych bloków o dużym stężeniu progresywności. Choć brzmienie Rebel ma klasycznie rockowe, przez swoją formę jego muzyka budzi skojarzenia z industrialem. Brak wokalu jest atutem, bo słuchacz tworzy tu własną historię.

Gnash / I don’t want to be a rock star

Atmosferyczny czad czerpiący z wielu wartościowych źródeł. Nowoczesny hard rock zgrabnie operujący tak różną stylistyką jak metal, stoner, grunge a nawet transowy wave spod znaku Killing Joke. Na koncertach muzycy wzbogacają swój przekaz poprzez multimedialne projekcje tworząc intensywny, audiowizualny spektakl.

The Cristal Ovalado / Blackout

Interesujący electroindustrialny przekaz wprowadza w trans. Niepokojące ale wciągające swym nastrojem tematy bazują na zaskakujących jak na tego typu gatunek rozwiązaniach i podziałach. Ilustracyjny walor muzyki umiejscawia ją bardziej w psychodelicznym horrorze z elementami kina akcji niż ckliwej i powolnej narracji.

Ludwik / GERHARD

Dynamika, świetne gitarowe aranżacje i inteligentny rap. Ludwik buduje swoje dynamiczne kompozycje z dużą wprawą w rozwijaniu dramaturgii i dozowaniu brzmień poszczególnych instrumentów. Budzi szacunek zwłaszcza robota gitarzysty ale sekcja świetnie z nim współpracuje. Dzieło wieńczy charyzmatyczny rap frontmana.

Accomplice Affair / Act of creation…

Accomplice Affair przy pomocy plam dźwiękowych i odgłosów pojawiających się często na granicy słyszalności tworzy wizję industrialnego kataklizmu wypełnioną ogromnymi konstrukcjami niewiadomego pochodzenia, stworami, których nie widziało światło i szukającymi nadziei retrospekcjami. Sugestywna i porażająca wizja.

Cocido / Cocido

Zwiewność a jednocześnie wigor w unikalnym projekcie. Instrumentalna i oddająca zacny hołd 6 wiecznym strunom twórczość rozpoznawalnego twórcy, nie kojarzonego bynajmniej z gitarowymi brzmieniami. Bez szalonych popisów i masakrowania gryfu, ale z wielką gracją i niewątpliwą przyjemnością dla słuchacza. Ole!

Helicobacter / Nie wiem o czym ty mówisz (demo)

Muzyka Helicobactera znajduje się gdzieś na rozdrożu pomiędzy postrockowym minimalizmem, punkowym buntem a popową melodyką. W podszytych melancholią piosenkach przebija się zarówno nowofalowy chłód jak i chwytliwy posmak melodii. Brudne brzmienie nadaje całości autentyzmu i lekko buntowniczego charakteru.