Już za chwilę kolejny rok. Uczcijmy więc chwilą milczenia odchodzące dwanaście miesięcy i radujmy się z kolejnego tuzina. Pięćdziesiąte pierwsze zestawienie polecanych albumów to jak zwykle dawka wykopalisk i wynalazków ale także klimatów imprezowych. W różnych stylach, choć głównie jednak do skakania. Pościelówy będą kiedy indziej. Tymczasem bawmy się w rytmach kOzUnY NoHaNdy, TM, 2dzieścia12, Fine Wine, Pollanda i innych.

Składanka z wybranymi utworami znajduje się tutaj, poniżej zaś zestaw w całości.

Przypominamy, że wszystkie składanki są dostępne również na tej stronie.

kOzUnA NoHaNda / Greatest Hits vol.1

Obchodźmy Arnolda bo komando wygrywa z Rambo. Astalavista bejbe.

Fine Wine / Drive Like Hell

Gołe klaty, długie hery, dobry wstęp do rockandrollowej imprezy.

NitroxX / sweet’n'bitter

Świetny indie-pop, szkoda że tylko jedna piosenka…

TM / This is no real life – single

Absolutny synth elektro hit w noworomantycznym klimacie

9-12 / Generally Life Sucks But…

Kilka dźwięków robi dobrze. Odpływamy, odpływamy…

2dziescia12 / PRZEBUDZENIE

Absurdalnie radosny etno dance czyli bum bum na parkiecie

Accident On Stage / Demo

Rzetelny songwriting w sosie grunge. Warte kontynuacji.

PoliVinyl / PoliVinyl

Fantastik syntetik disco electro latex. Czysty żywy plastik!.

A.H.O.J. / Wrzut na dupie

Autoironia, humor i koncept album z niezłym rapem!

Pół Całego Keczupu / Z pamiętnika młodego keczupa

Zakończenie roku bez pozytywnych wibracji ska? Nie ma mowy!

POLLAND / BRYKA

Na imprezie nie może braknąć grubego kawałka o fajnej bryce.

ISTNIENIE / Witaj W Takim Świecie

Muzyka w sam raz na nadchodzący, ostatni (podobno) rok…