<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.plstelmach | MegaZin - oficjalny megafon portalu MegaTotal.pl</title>
	<atom:link href="http://megazin.megatotal.pl/tag/stelmach/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://megazin.megatotal.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 22 Mar 2019 21:40:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Depeche Mode, Łódź, Atlas Arena, 10.02.2010</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/depeche-mode-lodz-atlas-arena-10022010/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/depeche-mode-lodz-atlas-arena-10022010/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 14:13:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[arena]]></category>
		<category><![CDATA[atlas]]></category>
		<category><![CDATA[depeche mode]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=3772</guid>
		<description><![CDATA[Załóżmy, że w ekipie technicznej Depeche Mode jest ktoś bardzo nam życzliwy. Jeśli filmował ten koncert, powinien rozesłać go w eleganckich kopertach do najważniejszych instytucji kulturalnych na świecie. Dołączony do filmu list intencyjny niech zawiera nagłówek &#8220;Teraz koncerty, teraz Polska!&#8221;. Pięćdziesiąt metrów od wejścia do najnowocześniejszej obecnie hali widowiskowej w naszym kraju-raju znajduje się stadion ŁKS-u. Tego dnia był przysypany śniegiem, zimny i trupio milczący. Kolos, który 20-30 lat temu pulsował wielkimi emocjami. Radość i smutek, zwycięstwa i porażki, bluzgi i peany, Zachód i Wschód, z daleka i z bliska, na czarno i na biało, bardzo często kolorowo &#8211; na tym stadionie działo się życie w najbardziej klinicznych i zadziwiających formach, które mogą sobie wyobrazić widzowie i słuchacze wielkich widowisk masowych. To samo dotyczy koncertu Depeche Mode. Zmienili się ludzie, czasy, zwyczaje, technologie, ale pozostały emocje. Wciąż szczere i niekontrolowane. Piszę trochę jak czwartoligowy, egzaltowany magister archeologii, ale na myśl o tym koncercie jakoś trudno mi zachować minę pokerzysty, któremu świat i kolejne przegrane nic nie robią. Może dlatego, że Depesze przyjechali do mojego rodzinnego miasta po raz pierwszy, a Gahan &#8211; w środę niespecjalnie mocny punkt tej drużyny &#8211; wydarł się po którejś z pierwszych piosenek &#8220;Good evening, Looooodz!!!&#8221;? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Załóżmy, że w ekipie technicznej Depeche Mode jest ktoś bardzo nam życzliwy. Jeśli filmował ten koncert, powinien rozesłać go w eleganckich kopertach do najważniejszych instytucji kulturalnych na świecie. Dołączony do filmu list intencyjny niech zawiera nagłówek &#8220;Teraz koncerty, teraz Polska!&#8221;. </strong></p>
<p><object width="480" height="385" data="http://www.youtube.com/v/eu0oJIq2S4w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;hd=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/eu0oJIq2S4w&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;hd=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
<p>Pięćdziesiąt metrów od wejścia do najnowocześniejszej obecnie hali widowiskowej w naszym kraju-raju znajduje się stadion ŁKS-u. Tego dnia był przysypany śniegiem, zimny i trupio milczący. Kolos, który 20-30 lat temu pulsował wielkimi emocjami. Radość i smutek, zwycięstwa i porażki, bluzgi i peany, Zachód i Wschód, z daleka i z bliska, na czarno i na biało, bardzo często kolorowo &#8211; na tym stadionie działo się życie w najbardziej klinicznych i zadziwiających formach, które mogą sobie wyobrazić widzowie i słuchacze wielkich widowisk masowych. To samo dotyczy koncertu Depeche Mode. Zmienili się ludzie, czasy, zwyczaje, technologie, ale pozostały emocje. Wciąż szczere i niekontrolowane.</p>
<p>Piszę trochę jak czwartoligowy, egzaltowany magister archeologii, ale na myśl o tym koncercie jakoś trudno mi zachować minę pokerzysty, któremu świat i kolejne przegrane nic nie robią. Może dlatego, że Depesze przyjechali do mojego rodzinnego miasta po raz pierwszy, a Gahan &#8211; w środę niespecjalnie mocny punkt tej drużyny &#8211; wydarł się po którejś z pierwszych piosenek &#8220;Good evening, Looooodz!!!&#8221;? Robi to podobnie w każdym Berlinie, Marsylii i Bratysławie, ale dobrze było usłyszeć ten tekst właśnie tu.</p>
<p>Od prawie zawsze o koncertach tej kapeli mówi się słowami charakterystycznymi dla określenia zjawisk absolutnych. Wielkie, fantastyczne, nieziemskie, etc. Do innych recenzji nikt nie jest w tym przypadku przyzwyczajony. Depeche Mode to ogromne, jeżdzące po świecie przedsiębiorstwo rozrywkowe, które w swoim statucie bez możliwości usunięcia ma wpisane dwa słowa: gigantomania i perfekcja. To one powodują, że w tej zabawie nie ma miejsca na przypadki czy zbiegi okoliczności. Od smaków przypraw na zapleczu cateringowym po lubieżny chwyt Gahana za własne krocze akurat w tym, a nie innym momencie tej, a nie innej piosenki &#8211; tu wszystko ma &#8220;stroić&#8221;. A jeśli nie stroi, to co?</p>
<p>W środę w Łodzi nie stroiło nagłośnienie. Głos Dave&#8217;a docierał do widzów &#8211; zwłaszcza tych siedzących na trybunach &#8211; jakby z wielkiego, zamkniętego słoika (wokalista wyraźnie dawał do zrozumienia obsłudze technicznej, że ma kłopoty z odsłuchem). Poza tym, odnosiło się czasami wrażenie, że liderem zespołu jest perkusista Christian Eigner &#8211; jego &#8220;centrala&#8221; zostawiała brutalnie z tyłu resztę instrumentarium. Dziesiąty, jedenasty z rzędu kawałek, a ty wciąż nie wiesz czy zespół gra &#8220;Panu Bogu w okno&#8221;, czy jednak ludziom tu i teraz. Czy to normalne, żeby pierwsza wyraźnie usłyszana fraza padła dopiero na początku &#8220;World In My Eyes&#8221;, czyli entego zagranego kawałka? Dziwactwo, doprawdy.</p>
<p>Ale jest też i druga strona tego spektaklu. Imponująca i niekopiowalna pod żadną inną szerokością geograficzną. Publiczność. To było także, a może nawet przede wszystkim Ich święto i Ich show. &#8220;Zepsuć&#8221; tak detalicznie przygotowany koncert i uczynić z muzyków spoglądające na siebie w niemej konsternacji słupy soli &#8211; to przywilej jedynie tych najlepszych Uczestników. Gdyby tylko Eigner towarzyszył trochę dłużej chóralnemu grzmotowi w postaci refrenu do &#8220;Master And Servant&#8221;, pamiętne reakcje na słynnym koncercie w Pasadena Rose Bowl z 1988 roku byłyby tylko fraszką. Niech ktoś za 20 lat spróbuje sobie przypomnieć ten wieczór. Nie mam złudzeń, co zapamięta najlepiej. Brawo!!!</p>
<p>I na koniec w telegraficznym skrócie &#8220;moje momenty&#8221; z Łodzi:</p>
<p>- &#8220;It&#8217;s No Good&#8221; &#8211; kapitalne chórki Gore&#8217;a<br />
- &#8220;Insight&#8221;, &#8220;Home&#8221; i &#8220;Dressed In Black&#8221; &#8211; samodzielny, wysoki lot Wyżej Wymienionego<br />
- &#8220;Miles Away&#8221; &#8211; z piosenki, której &#8220;nie ma&#8221; na płycie zrobili mocny, rockowy pochód z najlepiej brzmiącą na tym koncercie gitarą<br />
- &#8220;World In My Eyes&#8221; &#8211; było o tym kilka linijek wcześniej<br />
- &#8220;Never Let Me Down Again&#8221; &#8211; riff za miliard dolarów w połączeniu z kilkunastoma tysiącami machających rąk&#8230; czy ktokolwiek patrzył w kierunku sceny?? Wątpię.<br />
- &#8220;Personal Jesus&#8221; &#8211; cóż, &#8220;reach out and touch faith&#8221;</p>
<p>A później w tył zwrot i pięćdziesiąt milionów otwartych drzwi wyjściowych. Na zewnątrz minus dziesięć. Komuś było zimno?</p>
<p>Piotr Stelmach</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/depeche-mode-lodz-atlas-arena-10022010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sonic Youth &#8211; The Eternal</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/sonic-youth-the-eternal/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/sonic-youth-the-eternal/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jun 2009 14:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[płyty]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[sonic youth]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=2088</guid>
		<description><![CDATA[Rzadka to sztuka w muzycznym biznesie, by jakiś wykonawca przez prawie 30 lat aktywności fonograficznej niczego nie spartolił. NICZEGO! Sonic Youth podpadają idealnie pod powyższe. &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; Pisanie o nowych wydawnictwach tej kapeli jest okrutnie nudne. Domyślam się nawet, że w umiarkowanie licznej grupie dziennikarzy muzycznych zajmujących się rockiem alternatywnym, jakiś mały odsetek stanowią ci, którzy chociaż raz w życiu chcieliby &#8220;zjechać&#8221; nowojorczyków. Tak szczerze, bezpardonowo i dla zdrowotności. Warunek wszak jest jeden &#8211; Sonic Youth musieliby dostarczyć im odpowiedniej pożywki, czyli wydać chłam. A skoro do tej pory nie wydali? Oto rozkoszny problem nas, maluczkich. Problem tym bardziej dokuczliwy, że w ciągu kilku (kilkunastu?) kolejnych lat nic nie wskazuje na zmianę. &#8220;The Eternal&#8221; to kolejna porcja znakomitego, gitarowego rzemiosła. Łba ani żadnego ucha nie urywa, potwierdza jedynie po raz kolejny niekwestionowaną pozycję ekipy Thurstona Moore&#8217;a w alternatywnym półświatku. Pozycję lidera, dodajmy. Jeśli bezczelnie przyjmiemy, że płyty Sonic Youth, takie jak &#8220;Daydream Nation&#8221;, &#8220;Goo&#8221;, &#8220;Dirty&#8221; czy &#8220;Washing Machine&#8221; są dla tej kapeli normą, &#8220;The Eternal&#8221; łapie się z powodzeniem w grupie drugiej, czyli dzieł &#8220;ledwie&#8221; znakomitych, choć już nie rewolucyjnych. Zresztą, żądni absolutów fachowcy i tak tę płytę oleją. Nie ma bowiem na świecie wykonawcy, który planuje i rozkłada swoją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Rzadka to sztuka w muzycznym biznesie, by jakiś wykonawca przez prawie 30 lat aktywności fonograficznej niczego nie spartolił. NICZEGO! Sonic Youth podpadają idealnie pod powyższe.</strong><br />
<span style="color: #ffffff;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</span></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2091" title="sonic_youth_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/06/sonic_youth_page.jpg" alt="sonic_youth_page" width="500" height="246" /></p>
<p><span style="color: #ffffff;">&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</span><br />
Pisanie o nowych wydawnictwach tej kapeli jest okrutnie nudne. Domyślam się nawet, że w umiarkowanie licznej grupie dziennikarzy muzycznych zajmujących się rockiem alternatywnym, jakiś mały odsetek stanowią ci, którzy chociaż raz w życiu chcieliby &#8220;zjechać&#8221; nowojorczyków. Tak szczerze, bezpardonowo i dla zdrowotności. Warunek wszak jest jeden &#8211; Sonic Youth musieliby dostarczyć im odpowiedniej pożywki, czyli wydać chłam. A skoro do tej pory nie wydali? Oto rozkoszny problem nas, maluczkich. Problem tym bardziej dokuczliwy, że w ciągu kilku (kilkunastu?) kolejnych lat nic nie wskazuje na zmianę.</p>
<p>&#8220;The Eternal&#8221; to kolejna porcja znakomitego, gitarowego rzemiosła. Łba ani żadnego ucha nie urywa, potwierdza jedynie po raz kolejny niekwestionowaną pozycję ekipy Thurstona Moore&#8217;a w alternatywnym półświatku. Pozycję lidera, dodajmy. Jeśli bezczelnie przyjmiemy, że płyty Sonic Youth, takie jak &#8220;Daydream Nation&#8221;, &#8220;Goo&#8221;, &#8220;Dirty&#8221; czy &#8220;Washing Machine&#8221; są dla tej kapeli normą, &#8220;The Eternal&#8221; łapie się z powodzeniem w grupie drugiej, czyli dzieł &#8220;ledwie&#8221; znakomitych, choć już nie rewolucyjnych. Zresztą, żądni absolutów fachowcy i tak tę płytę oleją. Nie ma bowiem na świecie wykonawcy, który planuje i rozkłada swoją rewolucyjną sztukę na dziesięciolecia, a przecież tacy być powinni, prawda? Docenci, na drzewo!</p>
<p>Mentalnym patronem &#8220;The Eternal&#8221; jest Ron Asheton, zmarły w styczniu tego roku gitarzysta The Stooges. W składzie zameldował się na stałe były basista Pavement &#8211; Mark Ibold, który wspomagał Sonic Youth już w 2006 roku, na trasie promującej album &#8220;Rather Ripped&#8221;. Płytę rozpoczyna celny, motoryczny groove &#8211; &#8220;Sacred Trickster&#8221;. Gdyby ktoś miał wątpliwości &#8211; Kim Gordon skończyła w kwietniu 56 lat, co nie przeszkadza jej kasować wokalnie żeńską konkurencję w postaci Allison Moshart, Karen O czy innych Beth Ditto. Numery zaśpiewane na &#8220;The Eternal&#8221; przez basistkę (oprócz wyżej wspomnianego jeszcze &#8220;Calming The Snake&#8221;, &#8220;Malibu Gas Station&#8221; i &#8220;Massage The History&#8221;) tworzą mocny kręgosłup tej płyty. Osobliwie wypada zwłaszcza zamykający album ostatni z wymienionych. Snujący się, pięknie oplatający całość temat gitary akustycznej powraca w zalewie gitarowych jazgotów Moore&#8217;a, będąc jakby początkiem delikatnej, klimatycznej cody z łamiącym się, wręcz płaczliwym wokalem Kim. Ktoś, kto przed pierwszym przesłuchaniem nie sprawdzał długości utworów, będzie się przez chwilę zastanawiał, czy orkiestra powtórzy tutaj jazdę znaną choćby z &#8220;The Diamond Sea&#8221;. Jest szansa na ponad dwudziestominutowy, psychodeliczny odlot? Nie ma. Po 9 minutach i 45 sekundach kończymy zabawę. Ale zanim zakończymy ją na dobre, zwróćmy jeszcze uwagę na duet wokalny Gordon &#8211; Moore w &#8220;Anti Orgasm&#8221; czy czwarty na płycie kawałek &#8220;Antenna&#8221;. Refren zapewnia tej kompozycji miano &#8220;prawdopodobnie pierwszego radio friendly kawałka Sonic Youth&#8221; bez uszczerbku na jego wartości artystycznej. Inna sprawa, że radio (zwłaszcza w Polsce) nie jest jeszcze na tyle friendly, żeby to podchwycić. Zresztą, w przypadku tego zespołu nie ma to żadnego znaczenia.</p>
<p>&#8220;The Eternal&#8221; to rock&#8217;n'rollowa pańszczyzna odrobiona na wciąż dla wielu nieosiągalnym poziomie. Szczerze, mocno, gitarowo. Jesteśmy w domu, Panie Moore!</p>
<p>Piotr Stelmach</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/sonic-youth-the-eternal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I Am X &#8211; Kingdom Of Welcome Addiction</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/i-am-x-kingdom-of-welcome-addiction/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/i-am-x-kingdom-of-welcome-addiction/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 21:33:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[płyty]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=2006</guid>
		<description><![CDATA[Gdyby 9 kwietnia 2001 roku zespół Sneaker Pimps nie zagrał w warszawskiej Stodole jako support przed Placebo, Chris Corner byłby dziś dla polskich słuchaczy artystą akademickim. Na szczęście, Sneaker Pimps zagrali, a na nieszczęście&#8230; niedługo później historia grupy dobiegła końca. Od tametego dnia trwa bezgraniczna estyma krajowej młodzieży dla niepozornego frontmana, którego solowe płyty (sygnowane nazwą I Am X), a przede wszystkim koncerty wprawjają ową młodzież w, chwilami zadziwiający, amok. Nie bez znaczenia jest tu zbiorowy, pokoleniowy głos pokaźnej grupy dojrzewających dziewcząt, opętanych egzystencjalnymi rozterkami, dla których makijaż Cornera to clue artyzmu wszelakiego. One wielbią swojego Chrisa. Kwestią otwartą zaś pozostaje to, czy Chris wielbi je tak samo. Corner jest artystą wyrazistym i charyzmatycznym. Bez dwóch zdań. Ma też wyjątkowy talent do tworzenia chwytliwych refrenów, opakowanych starannie w patetyczno &#8211; elektroniczny aranż i pisania niegłupich tekstów, podlanych obficie seksualnymi dwuznacznościami. Wreszcie scena. Na niej Corner ma do powiedzenia najwięcej. Kapelusze, pióropusze, trupio &#8211; wyuzdany image, oszczędne acz ostre gadki w kierunku publiczności i przede wszystkim znakomity wokal czynią koncerty I Am X małymi spektaklami. Opierając się głównie na fanowskiej promocji, projekt radzi sobie w tych trudnych czasach całkiem sprytnie. I co istotne, wypełnia szczelnie i bezczelnie klubowe sale. A Pan [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gdyby 9 kwietnia 2001 roku zespół Sneaker Pimps nie zagrał w warszawskiej Stodole jako support przed Placebo, Chris Corner byłby dziś dla polskich słuchaczy artystą akademickim. Na szczęście, Sneaker Pimps zagrali, a na nieszczęście&#8230; niedługo później historia grupy dobiegła końca.</strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-2007" title="iamx_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/06/iamx_page.jpg" alt="iamx_page" width="500" height="235" /></p>
<p>Od tametego dnia trwa bezgraniczna estyma krajowej młodzieży dla niepozornego frontmana, którego solowe płyty (sygnowane nazwą I Am X), a przede wszystkim koncerty wprawjają ową młodzież w, chwilami zadziwiający, amok. Nie bez znaczenia jest tu zbiorowy, pokoleniowy głos pokaźnej grupy dojrzewających dziewcząt, opętanych egzystencjalnymi rozterkami, dla których makijaż Cornera to clue artyzmu wszelakiego. One wielbią swojego Chrisa. Kwestią otwartą zaś pozostaje to, czy Chris wielbi je tak samo.</p>
<p>Corner jest artystą wyrazistym i charyzmatycznym. Bez dwóch zdań. Ma też wyjątkowy talent do tworzenia chwytliwych refrenów, opakowanych starannie w patetyczno &#8211; elektroniczny aranż i pisania niegłupich tekstów, podlanych obficie seksualnymi dwuznacznościami. Wreszcie scena. Na niej Corner ma do powiedzenia najwięcej. Kapelusze, pióropusze, trupio &#8211; wyuzdany image, oszczędne acz ostre gadki w kierunku publiczności i przede wszystkim znakomity wokal czynią koncerty I Am X małymi spektaklami. Opierając się głównie na fanowskiej promocji, projekt radzi sobie w tych trudnych czasach całkiem sprytnie. I co istotne, wypełnia szczelnie i bezczelnie klubowe sale. A Pan Artysta mieszka w Berlinie i pisze kolejne, zamaszyste piosenki.</p>
<p>&#8220;Kingdom Of Welcome Addiction&#8221; to trzecia studyjna płyta I Am X. Jest jeszcze w solowym dorobku Cornera jeden oficjalny album koncertowy, do którego osobiście przyłożyłem rękę. Przyznaję, że jestem dumny z płyty &#8220;Live In Warsaw&#8221;. Nagrany w trójkowym studiu im. Agnieszki Osieckiej materiał, choć robi wrażenie niechlujnie wyprodukowanego, daje niezłe pojęcie o tym, czym I Am X jest na scenie. Kilka mocnych, elektronicznych kopniaków w trzewia plus rewelacyjna publiczność składają się na sympatyczny punkt w cv. Jego i naszym. Amen.</p>
<p>A co słychać na nowej płycie studyjnej? Nic nowego, zwłaszcza w porównaniu z drugim albumem &#8211; &#8220;The Alternative&#8221;. Mam wrażenie, że Corner po raz kolejny trochę za bardzo uwierzył w brudną, przesterowaną otoczkę. Elektronika jest tu oczywiście głównym środkiem wyrazu, ale tricki i mało finezyjna rejestracja bitów to elementy znane już na wylot ze wspomnianej poprzedniczki. Mimo oklepanych, płaskich podkładów i quasi chałupniczej produkcji głos Cornera wypada po raz kolejny wyśmienicie. Utwór tytułowy, &#8220;You Can Be Happy&#8221;, &#8220;Think Of England&#8221;, &#8220;My Secret Friend&#8221; (twórczy i wykonawczy duet z Imogen Heap) czy &#8220;The Great Shipwreck Of Life&#8221; to ładne melodie, raz subtelnie, raz brawurowo zaśpiewane przez pryncypała.</p>
<p>Szkoda, że za tę płytę nie wziął się ktoś z zewnątrz. Może dałoby się z tych kompozycji wycisnąć znacznie więcej? Pan się rozejrzy, Panie Corner. Amen dwa.</p>
<p>Piotr Stelmach</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/i-am-x-kingdom-of-welcome-addiction/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Placebo &#8211; Battle For The Sun</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/placebo-battle-for-the-sun/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/placebo-battle-for-the-sun/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2009 10:22:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[płyty]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[mp3]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[placebo]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=1937</guid>
		<description><![CDATA[Każda recenzja ma to do siebie, że trzeba ją jakoś zacząć. A najlepiej zaczynać z grubej lub w miarę grubej oraz drożnej rury. Ok. Nowa płyta Placebo. I co? Średnio tudzież raczej średnio. 13 kawałków, w tym co najmniej 3 absolutnie zbędne. Mrówy na krzyżu? Jedna, w porywach dwie. Nowy perkusista? Niezły, chociaż momentami zbyt efekciarski. Rozterki młodego Wertera, artystyczne i wizerunkowe niedopowiedzenia, środkowy palec w górze? Is it still only rock&#8217;n'roll? Do you still like it? Na koncerty wciąż tylko od lat 18? Stelmach szczytuje przy każdym nowym kawałku oraz klęczy zamiast pracować? No, jakby niekoniecznie. Placebo, według samych muzyków, było kiedyś zespołem, uwaga, punkowym. W sensie mentalnym, a nie fryzjerskim czy stricte muzycznym. Już nie jest. No, bo nie jest! Pytanie &#8220;jaki ten zespół już nie jest?&#8221; wydaje się dziś kwestią o wiele bardziej zasadną niż pytanie &#8220;jaki ten zespół jest?&#8221;. Zatem, jaki ten zespół już nie jest? Na płycie &#8220;Sleeping With Ghosts&#8221; jeszcze jakiś był. A na płycie &#8220;Meds&#8221;? Na płycie &#8220;Meds&#8221; już go trochę nie było. Głównie dlatego, że ten dołujący, trochę na siłę zrobiony album przypominał chatotycznie zestawioną bajaderę z raczej gorszych niż lepszych kawałków, profesjonalnie wzmocnioną pijarem z najwyższej półki. Sorry, ale jak inaczej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każda recenzja ma to do siebie, że trzeba ją jakoś zacząć. A najlepiej zaczynać z grubej lub w miarę grubej oraz drożnej rury. Ok. </strong></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-1938" title="placebo_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/06/placebo_page.jpg" alt="placebo_page" width="500" height="250" /></p>
<p>Nowa płyta Placebo. I co? Średnio tudzież raczej średnio. 13 kawałków, w tym co najmniej 3 absolutnie zbędne. Mrówy na krzyżu? Jedna, w porywach dwie. Nowy perkusista? Niezły, chociaż momentami zbyt efekciarski. Rozterki młodego Wertera, artystyczne i wizerunkowe niedopowiedzenia, środkowy palec w górze? Is it still only rock&#8217;n'roll? Do you still like it? Na koncerty wciąż tylko od lat 18? Stelmach szczytuje przy każdym nowym kawałku oraz klęczy zamiast pracować? No, jakby niekoniecznie.</p>
<p>Placebo, według samych muzyków, było kiedyś zespołem, uwaga, punkowym. W sensie mentalnym, a nie fryzjerskim czy stricte muzycznym. Już nie jest. No, bo nie jest! Pytanie &#8220;jaki ten zespół już nie jest?&#8221; wydaje się dziś kwestią o wiele bardziej zasadną niż pytanie &#8220;jaki ten zespół jest?&#8221;. Zatem, jaki ten zespół już nie jest? Na płycie &#8220;Sleeping With Ghosts&#8221; jeszcze jakiś był. A na płycie &#8220;Meds&#8221;?</p>
<p>Na płycie &#8220;Meds&#8221; już go trochę nie było. Głównie dlatego, że ten dołujący, trochę na siłę zrobiony album przypominał chatotycznie zestawioną bajaderę z raczej gorszych niż lepszych kawałków, profesjonalnie wzmocnioną pijarem z najwyższej półki. Sorry, ale jak inaczej interpretować udział Michaela Stipe&#8217;a w utworze &#8220;Broken Promise&#8221;? Przecież to jest top 10 najnudniejszych piosenek ostatniego 10 lecia! A pierwszy singiel &#8211; &#8220;Because I Want You&#8221;? Słuchanie po nim perełek w rodzaju &#8220;Pure Morning&#8221;, &#8220;Without You I&#8217;m Nothing&#8221;, &#8220;The Bitter End&#8221; czy &#8220;Special Needs&#8221; zwyczajnie bolało. I boli do dziś. I jutro też trochę zaboli. A żeński target w przedziale wiekowym 14-17 płakał, kochał i piszczał. Ze szczęścia. Cóż&#8230;</p>
<p>Trasa, sale wypełnione do ostatniego miejsca, ba, znakomite koncerty. Kapela i biznes wokół niej funkcjonowały wzorowo. Powiał wiatr zmian. Wywalili perkusistę, Steve&#8217;a Hewitta, nie mówiąc mu o tym osobiście. Bo myślał podobno intensywniej o dupie Maryni, niż o Placebo. Dziwny, zaskakujący szach &#8211; mat. Przyjęli nowego &#8211; Steve&#8217;a Forresta z zespołu Evaline. Na pokładzie zameldował się też uznany głównie w kręgach ciężkiej rozrywki producent, David Bottrill. Podpisali nowy kontrakt dystrybucyjny, zamknęli się w studiu i walnęli nową płytę. Wypas?</p>
<p>Nie, nie wypas. Wbrew temu, co wieszczą w brytyjskiej prasie, &#8220;Battle For The Sun&#8221; nie jest jednym z najlepszych i, broń Boże, najlepszym albumem w dorobku grupy. Kompozycyjnie, aranżacyjnie i tekstowo zespół zaczyna tym razem już mocno ocierać się o pop-rockowy muł. Warto tu zastosować nieco zgryźliwą teorię znakomitego dziennikarza, Igora Stefanowicza. Mówi ona o tym, że jeśli jakiś kawałek traktuje o siedmiu zbójach, to często w pozostałych utworach liczba zbójów drastycznie wzrasta. &#8220;Ashtray Heart&#8221;, &#8220;The Never &#8211; Ending Why&#8221; i przede wszystkim &#8221; For What It&#8217;s Worth&#8221; to trzy kliniczne przykłady piosenki zbójeckiej. Cóż, lep w postaci zaśpiewanego na trzy głosy po hiszpańsku refrenu, hitu do miarowego kręcenia obojczykiem czy gęsto zawieszonych w aranżach dęciaków jest równie skuteczny jak klej poxipol w klejeniu łyżew. Smutne to trochę oraz drastyczne.</p>
<p>Jest też na &#8220;Battle For The Sun&#8221; kilka mniej drastycznych fragmentów. &#8220;Kitty Litter&#8221; miał tu chyba pełnić podobną rolę, co &#8220;Bulletproof Cupid&#8221; na &#8220;Sleeping With Ghosts&#8221;. I chyba miał być najbardziej rockowym kawałkiem na płycie. &#8220;Bright Lights&#8221; niemal natychmiast przywodzi na myśl Pavement i ich znakomite &#8220;Texas Never Whispers&#8221;, a tym samym patent zastosowany z niezłym skutkiem przez Placebo w przeszłości (&#8220;Slave To The Wage&#8221;). &#8220;Devil In The Details&#8221; to przede wszystkim emocje przy mikrofonie. Takie, które kilka dobrych lat temu uczyniły ten skład i jego wokalistę ważnymi elementami współczesnej popkultury. Inna sprawa, że dziś zaśpiewane przez Briana Molko nawet z ogromną siła słowo &#8220;fuck&#8221; waży trochę mniej. Bo ta płyta to, cytując lidera, &#8220;w większości radość, życie i światło&#8221;. A jeśli na płycie następnej będzie jeszcze więcej światła? &#8220;Światło, nosisz je w sobie&#8221;, jak to kiedyś zostało ustalone, a poza tym &#8220;nie po oczach, nie po oczach!&#8221;.</p>
<p>Finał. &#8220;Kings Of Medicine&#8221;. Bezdyskusyjny lider na &#8220;Battle For The Sun&#8221;. I co paradoksalne, najbardziej popowy. Mało tego, z dęciakami w ostatnich dwóch minutach! Trąbka na mocnym, pięknym reverbie. Cztery minuty, dziesięć sekund. Miało to hulać w reklamówce typu &#8220;piłeś &#8211; nie jedź, nie piłeś &#8211; nie zmuszaj się albo ewentualnie spróbuj&#8221;. Takich niby-balladek ukazały się już i ukazują nadal tysiące. Niespecjalnie oryginalnych, nowatorskich czy w jakiś dziwny sposób zaraźliwie melodyjnych. Ten zespół takie też już popełniał. &#8220;Chcieliśmy nagrać hołd dla All You Need Is Love i Sierżanta&#8221;. No i nagrali. Dobra, niech będzie &#8211; najlepsza piosenka Placebo od czasu &#8220;Special Needs&#8221;. I najlepsza płyta od czasu &#8220;Meds&#8221;, he he he.</p>
<p>Czy tę recenzję czyta(ł) wspomniany wyżej target? Targecie, porysuj sobie, po czym zaśpiewaj wesoło: &#8220;Światło, nosisz je w sobie, światło, nie zgaśnie choćbyś chciał&#8221;. Chwilo, trwaj, jesteś piękna. Stelmach to debil.</p>
<p>Piotr Stelmach</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/placebo-battle-for-the-sun/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>35</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Offensywa, czyli wtf?! cz. 1</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/offensywa-czyli-wtf-cz-1/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/offensywa-czyli-wtf-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2009 21:26:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[felietony]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[megazin]]></category>
		<category><![CDATA[mp3]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[offensywa]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=1546</guid>
		<description><![CDATA[Trzy lata to za mało, by robić podsumowania i pisać pamiętniki. Jednak na potrzeby TEGO portalu spróbuję popełnić niewymuszoną retrospekcję. Krypciochy będzie mało, a gdyby jej poziom przekraczał granice przyzwoitości, proszę o dosadne komentarze. No, dobra&#8230; Sygnał o nowej audycji dostałem podczas&#8230; pierwszej edycji Off Festiwalu, w sierpniu 2006 roku. Kilka minut po przyjeździe do Mysłowic odebrałem telefon z Trójki. W krótkiej, żołnierskiej rozmowie sekretarz programowy polecił mi pomyśleć o zagospodarowaniu anteny w piątkowy wieczór, bo Hirek Wrona zrezygnował ze współpracy. &#8220;Wrócisz z festiwalu, pomyślisz, pogadamy&#8221;. Ok. Pogadaliśmy trzy dni później. Wyjściowy pomysł był prosty: wykorzystać maksymalnie trójkowe zaplecze. Chciałem, żeby w studiu działo się życie. Nie miałem &#8220;na dzień dobry&#8221; skrystalizowanej detalicznej wizji. Wiedziałem jedynie, że podczas tych dwóch godzin MUSI wrzeć. Założenie było takie, żeby między godziną 22, a północą nie zamykały się drzwi do studia M2. Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że za jakiś czas te od studia M1 też mogą się nie zamykać. Wybór wydawcy i producenta był oczywisty. Anka Gacek to czujny radiowy nos i &#8220;charakterek&#8221;. Było dla mnie oczywiste, że w sprawach merytorycznych będziemy brali się za łby, ale taki ferment był zdecydowanie potrzebny. Przed ostatecznym przekazaniem mi czasu antenowego odbyła się jeszcze jedna, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Trzy lata to za mało, by robić podsumowania i pisać pamiętniki. Jednak na potrzeby TEGO portalu spróbuję popełnić niewymuszoną retrospekcję. Krypciochy będzie mało, a gdyby jej poziom przekraczał granice przyzwoitości, proszę o dosadne komentarze. No, dobra&#8230;</strong></p>
<p><strong></strong><img class="alignnone size-full wp-image-1548" title="offensywa_01_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/04/offensywa_01_page.jpg" alt="" width="500" height="333" /><br />
Sygnał o nowej audycji dostałem podczas&#8230; pierwszej edycji Off Festiwalu, w sierpniu 2006 roku. Kilka minut po przyjeździe do Mysłowic odebrałem telefon z Trójki. W krótkiej, żołnierskiej rozmowie sekretarz programowy polecił mi pomyśleć o zagospodarowaniu anteny w piątkowy wieczór, bo Hirek Wrona zrezygnował ze współpracy. &#8220;Wrócisz z festiwalu, pomyślisz, pogadamy&#8221;. Ok. Pogadaliśmy trzy dni później.</p>
<p>Wyjściowy pomysł był prosty: wykorzystać maksymalnie trójkowe zaplecze. Chciałem, żeby w studiu działo się życie. Nie miałem &#8220;na dzień dobry&#8221; skrystalizowanej detalicznej wizji. Wiedziałem jedynie, że podczas tych dwóch godzin MUSI wrzeć. Założenie było takie, żeby między godziną 22, a północą nie zamykały się drzwi do studia M2. Wtedy jeszcze nie miałem pojęcia, że za jakiś czas te od studia M1 też mogą się nie zamykać. Wybór wydawcy i producenta był oczywisty. Anka Gacek to czujny radiowy nos i &#8220;charakterek&#8221;. Było dla mnie oczywiste, że w sprawach merytorycznych będziemy brali się za łby, ale taki ferment był zdecydowanie potrzebny.</p>
<p>Przed ostatecznym przekazaniem mi czasu antenowego odbyła się jeszcze jedna, bardzo ważna rozmowa z dyrektorem. Zaprotestowałem przeciwko prowadzeniu audycji w duecie (nazwisko potencjalnego zmiennika pozostaje tylko do mojej wiadomości) lub rotacyjnie z innym programem w systemie &#8220;co dwa tygodnie&#8221;. Przyznam, jakiekolwiek zachowanie &#8220;pod prąd&#8221; jest dla mnie w takich sytuacjach niezręczne. Wałkowaliśmy to w gabinecie przez ponad godzinę. Stanęło na tym, że ruszam w najbliższy piątek, czyli za&#8230; 4 dni.</p>
<p>Nazwę &#8220;Offensywa&#8221; wymyślił Tomek Żąda. Myślałem na początku, że &#8220;alter ego&#8221; będzie lepsza, ale pomysł Tomka był idealny. Krótko i na temat. Autorem oprawy muzycznej jest Michał Hoffmann. Debiut miał być skromny, ale już z wyraźnym zaznaczeniem elementów, które miały pojawiać się w audycji regularnie. Na pierwszą &#8220;Offsesję&#8221; (nazwę wymyśliła Anka) zaprosiliśmy Graftmanna. Przyjechał z gitarą akustyczną, zagrał dwie piosenki, stojąc w studiu M2 przy skromnym statywie mikrofonowym. Za konsoletą w reżyserce siedział Michał Jakubik. Wystartowaliśmy 1 września o godzinie 22.05.</p>
<p>Do 22 września zostały trzy tygodnie. Ale kto brał to wtedy pod uwagę?</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/offensywa-czyli-wtf-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tosteer nie chce się spalić</title>
		<link>http://megazin.megatotal.pl/tosteer-nie-chce-sie-spalic/</link>
		<comments>http://megazin.megatotal.pl/tosteer-nie-chce-sie-spalic/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2009 21:59:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Stelmach</dc:creator>
				<category><![CDATA[megatotal]]></category>
		<category><![CDATA[red stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[mp3]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[piotr stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[stelmach]]></category>
		<category><![CDATA[tosteer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.megatotal.pl/megazin/?p=1513</guid>
		<description><![CDATA[Łódzki Tosteer szykuje się do wydania megatotalowego singla. Grupę dzieli od tego jeszcze tylko kilka kroków. Z Bartkiem Grzankiem &#8211; wokalistą i gitarzystą zespołu rozmawia Piotr Stelmach. 2003 i 2009 rok to bardzo istotne daty dla waszego zespołu. Gdzie byliście wtedy, gdzie jesteście dziś? Bardzo trudne pytanie na początek. Dla mnie te sześć lat to ogromna odległość. Wtedy zaczynaliśmy, nie wiedząc zupełnie czego się spodziewać. Nie mieliśmy zielonego pojęcia, w jakim kierunku to wszystko się rozwinie. Byliśmy nieopierzonymi, naiwnymi chłopakami, którzy założyli kapelę i chcieli grać koncerty. Dziś jesteśmy bogatsi o doświadczenia, które mam nadzieję, pozwolą nam się już nigdy nie spalić i nie sparzyć (śmiech). Jakie to doświadczenia? Przede wszystkim nie zrozumieliśmy się z wytwórnią. Oni mieli zupełnie inny pomysł na promocję i karierę zespołu. Nagraliśmy i wydaliśmy debiutancką płytę, byliśmy nominowani w dwóch kategoriach do Fryderyków, początek wydawał się więc idealny. Tymczasem szybko okazało się, że wytwórnia podejmuje działania promocyjne nie do końca tożsame z tym, czym powinien być i jak powinien funkcjonować zespół rockowy. My chcieliśmy takim zespołem być, a mieliśmy pokazywać się w miejscach, które z rockiem nie mają zbyt wiele wspólnego. Nie było naszą ambicją pokazywanie się wszędzie, a raczej tam, gdzie muzyka rockowa jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Łódzki <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=20">Tosteer</a> szykuje się do wydania megatotalowego singla. Grupę dzieli od tego jeszcze tylko kilka kroków. Z Bartkiem Grzankiem &#8211; wokalistą i gitarzystą zespołu rozmawia Piotr Stelmach.</p>
<p>2003 i 2009 rok to bardzo istotne daty dla waszego zespołu. Gdzie byliście wtedy, gdzie jesteście dziś?</strong></p>
<p>Bardzo trudne pytanie na początek. Dla mnie te sześć lat to ogromna odległość. Wtedy zaczynaliśmy, nie wiedząc zupełnie czego się spodziewać. Nie mieliśmy zielonego pojęcia, w jakim kierunku to wszystko się rozwinie. Byliśmy nieopierzonymi, naiwnymi chłopakami, którzy założyli kapelę i chcieli grać koncerty. Dziś jesteśmy bogatsi o doświadczenia, które mam nadzieję, pozwolą nam się już nigdy nie spalić i nie sparzyć (śmiech).</p>
<div class="ngg-galleryoverview" id="ngg-gallery-8-1513">

	<!-- Slideshow link -->
	<div class="slideshowlink">
		<a class="slideshowlink" href="http://megazin.megatotal.pl/tosteer-nie-chce-sie-spalic/?show=slide">
			[Show as slideshow]		</a>
	</div>

	
	<!-- Thumbnails -->
		
	<div id="ngg-image-157" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio01.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio01.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio01.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio01.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-158" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio02.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio02.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio02.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio02.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-159" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio03.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio03.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio03.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio03.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-160" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio04.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio04.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio04.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio04.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-161" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio05.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio05.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio05.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio05.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-162" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio06.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio06.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio06.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio06.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-163" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio07.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio07.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio07.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio07.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-164" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio08.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio08.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio08.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio08.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-165" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio09.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio09.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio09.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio09.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-166" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio10.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio10.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio10.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio10.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-167" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio11.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio11.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio11.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio11.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-168" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio12.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio12.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio12.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio12.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-169" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio13.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio13.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio13.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio13.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-170" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio14.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio14.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio14.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio14.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-171" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio15.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio15.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio15.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio15.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-172" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio16.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio16.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio16.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio16.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-173" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio17.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio17.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio17.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio17.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-174" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio18.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio18.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio18.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio18.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-175" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio19.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio19.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio19.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio19.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 		
	<div id="ngg-image-176" class="ngg-gallery-thumbnail-box"  >
		<div class="ngg-gallery-thumbnail" >
			<a href="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/megatotal_tosteer_studio20.jpg" title=" " class="thickbox" rel="set_8" >
								<img title="megatotal_tosteer_studio20.jpg" alt="megatotal_tosteer_studio20.jpg" src="http://megazin.megatotal.pl/wp-content/gallery/tosteer_200810/thumbs/thumbs_megatotal_tosteer_studio20.jpg" width="100" height="100" />
							</a>
		</div>
	</div>
	
		
 	 	
	<!-- Pagination -->
 	<div class='ngg-navigation'><span>1</span><a class="page-numbers" href="http://megazin.megatotal.pl/tosteer-nie-chce-sie-spalic/?nggpage=2">2</a><a class="next" id="ngg-next-2" href="http://megazin.megatotal.pl/tosteer-nie-chce-sie-spalic/?nggpage=2">&#9658;</a></div> 	
</div>

<p><strong>Jakie to doświadczenia?</strong></p>
<p>Przede wszystkim nie zrozumieliśmy się z wytwórnią. Oni mieli zupełnie inny pomysł na promocję i karierę zespołu. Nagraliśmy i wydaliśmy debiutancką płytę, byliśmy nominowani w dwóch kategoriach do Fryderyków, początek wydawał się więc idealny. Tymczasem szybko okazało się, że wytwórnia podejmuje działania promocyjne nie do końca tożsame z tym, czym powinien być i jak powinien funkcjonować zespół rockowy. My chcieliśmy takim zespołem być, a mieliśmy pokazywać się w miejscach, które z rockiem nie mają zbyt wiele wspólnego. Nie było naszą ambicją pokazywanie się wszędzie, a raczej tam, gdzie muzyka rockowa jest najbardziej na miejscu. Trudno nam było uznać udział zespołu w programie obok Michała Wiśniewskiego za dobry pomysł. Odmawialiśmy takiego sposobu kreowania naszego wizerunku i stało się jasne, że będziemy na bocznym torze. Właściwie już na samym początku wiedzieliśmy, że kapela jest w tej wytwórni spalona. Trzeba było liczyć tylko na siebie, a 6 lat temu z takim statusem nie było łatwo.</p>
<p><strong>Przygotowaliście materiał na drugą płytę. I co?</strong></p>
<p>I nic. Okazało się, że obojętnie czego byśmy nie przynieśli do wytwórni, nie wydadzą tego. Pracowaliśmy nad drugim albumem prawie dwa lata, włożyliśmy w to mnóstwo pracy. Przyznam, że po tych wszystkich doświadczeniach czułem się kompletnie wypluty. Dopiero niedawno zacząłem poważnie myśleć o tym, żeby powrócić do pomysłu wydania tego materiału.</p>
<p><strong>Nie myśleliście o zakończeniu działalności?</strong></p>
<p>Każdy zespół po takich przejściach zadaje sobie pytanie, czy jest sens, żeby ciągnąć to dalej. My musieliśmy zrobić podobnie. Przez dwa kolejne lata jeszcze jakoś przebrnęliśmy, grając okazjonalnie koncerty, ale nie byliśmy w stanie dać sobie rady na rynku. I mimo, że <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=20">Tosteer</a> muzycznie zaczął brzmieć tak, jak chciałem od zawsze, zabrakło nam sił. Postanowiliśmy zawiesić działalność.</p>
<p><strong>A manager?</strong></p>
<p>To człowiek z trochę innej bajki. Byliśmy wzajemnie dla siebie zbyt dużym eksperymentem.</p>
<p><strong>Wasz chrzest bojowy odbył się na koncertach, podczas których supportowaliście kolejno Placebo i Dave&#8217;a Gahana. Szczególnie ten drugi występ był dla was ogromną próbą sił. Jak to wspominasz?</strong></p>
<p>No tak&#8230; Koncert przed Placebo wspominam świetnie. Do dziś zresztą docierają do mnie sygnały od ludzi, którzy byli na Torwarze. To było bardzo potrzebne i dobre doświadczenie. Podobnie z drugim supportem. Mimo niesprzyjającej publiczności nawet przez moment nie pomyśleliśmy o tym, żeby zejść ze sceny wcześniej. Dokończyliśmy nasz występ i mimo wszystko wierzę, że były tam osoby, które chciały nas słuchać. Wiedzieliśmy, że Depeche Mode i Dave Gahan mają bardzo specyficzną, skoncentrowaną tylko na sobie publiczność, ale chyba nie przypuszczaliśmy, że to zderzenie będzie takie trudne. To był horror, ale nie poddaliśmy się.</p>
<div id="attachment_1515" class="wp-caption alignnone" style="width: 510px"><img class="size-full wp-image-1515" title="tosteer_gahan_page" src="http://www.megatotal.pl/megazin/wp-content/uploads/2009/03/tosteer_gahan_page.jpg" alt="Tosteer gra przed Davidem Gahanem" width="500" height="355" /><p class="wp-caption-text">Tosteer gra przed Davidem Gahanem</p></div>
<p><strong>Mamy rok 2009. Powtórzę jeszcze raz pytanie &#8211; co teraz?</strong></p>
<p>Po kilku wspólnych spotkaniach stwierdziliśmy, że szkoda tamtych emocji i tamtej muzyki. Postanowiliśmy spróbować ponownie. Chcemy wydać tę płytę, może nawet uda się to zrobić własnym sumptem. Grywamy koncerty, wystąpiliśmy niedawno jako support przed zespołem Budgie, mamy gotowy materiał na singiel. Bardzo chcielibyśmy, żeby tym razem się udało.</p>
<p><strong>Opowiedz o piosenkach, które znajdą się na megatotalnym singlu.</strong></p>
<p>Oba utwory &#8211; &#8220;Trapped In Silence&#8221; i &#8220;Silver Tears&#8221; &#8211; pochodzą sprzed 3-4 lat, ale są inaczej zaaranżowane. Nie ma już w zespole klawiszowca, <a href="http://www.megatotal.pl/artists/artist.php?id=20">Tosteer</a> jest teraz kwartetem, czyli dwie gitary, bas, perkusja. Materiał jest bardziej rockowy. Mamy nadzieję, że singiel ukaże się w kwietniu.</p>
<!-- Added by Google Maps (Begin) -->
		<script type="text/javascript">
/*@cc_on @*/
/*@if (@_win32)
document.write("<script id=__ie_onload defer src=javascript:void(0)><\/script>");
var script = document.getElementById('__ie_onload');
script.onreadystatechange = function() {
  if (this.readyState == 'complete') {}
};
/*@end @*/
if (document.addEventListener) {}</script><!-- Added by Google Maps (End) -->]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://megazin.megatotal.pl/tosteer-nie-chce-sie-spalic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
